Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Batoniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Batoniki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 lutego 2018

Szwedzki torcik Daim



Uwielbiam to uczucie gdy wracam do domu po ostatnim egzaminie. Każdy kto studiował lub studiuje, wie, jak wielki kamień spada z serca po bardzo ciężkim egzaminie. A takich nie brakuje na mojej magisterce. Na szczęście do końca studiów została mi jeszcze ostatnia sesja, w czerwcu. Potem już tylko obrona i oficjalny tytuł mgr :) A następnie ….sporo planów :)
Tymczasem cieszę się, że wiosna za pasem. Cieszę się na samą myśl o wiosennych ciuszkach, słoneczku i pięknym kolorowym ogródku. A po drodze jeszcze moje ulubione święta wielkanocne. Ach, nie ma co marzyć bo to już za półtora miesiąca!

A teraz do rzeczy.

Obiecałam na Fb, że jak tylko kupię cukierki Daim, to coś z nich wyczaruję. Tak się składa, że razem z moim mężem bardzo lubimy jeździć do IKEI i zawsze obowiązkowym punktem programu jest kawa. Do kawy mąż zawsze bierze coś słodkiego, a ja degustuję (przy okazji oczywiście ;)) Już kolejny raz zainspirowałam się tamtejszymi wypiekami i tym razem upatrzyłam sobie torcik Daim. Niepozorny, niski, mocno słodki, ale za to jaki pyszny. Poszperałam w Internecie i znalazłam kilka przepisów, zarówno polskich jak i niemieckich, ale większość z nich była przeładowana cukrem. Z mojego torciku w sumie odjęłam aż 250g cukru, a i tak dalej jest mocno słodki. Ale taki ma być, taki jego urok :) W smaku jest przepyszny – migdałowe biszkopty, kremowa masa, czekolada i chrupiące cukierki Daim. No i jak tu nie zakochać się w takim połączeniu? Torcik nie jest skomplikowany w przygotowaniu, jedynym problemem jest wejście w posiadanie cukierków Daim. W tym celu trzeba udać się do IKEI lub do sklepu, w którym wiemy, że je kupimy. Ale smak wynagradza wszelkie przeszkody :) Polecam :)


Składniki (na torcik średnicy ok. 22cm):

Blaty migdałowe:
200g mielonych migdałów
150g cukru
7 białek jaj
Szczypta soli

Masa:
200g masła
50g cukru
7 żółtek

Polewa czekoladowa:
100g (1 tabliczka) mlecznej czekolady
70ml słodkiej śmietany 30%

Dodatkowo: 150g cukierków Daim (ja kupiłam w IKEI takie w formie batoników pakowanych po 3 szt., bo 500g to za duża paczka :))


Wykonanie:

Na dwóch dużych blachach rozłożyć papier do pieczenia i narysować okręgi o średnicy 22cm każdy. Piekarnik rozgrzać do 190oC (termoobieg).
Blaty migdałowe: białka ubić z cukrem i szczyptą soli na sztywno. Dodać mielone migdały i dokładnie wymieszać. Masę rozsmarować na papierach do pieczenia, tworząc dwa okręgi. Obie blachy wstawić do piekarnika i piec 10 minut, po czym zamienić blachy – górną przełożyć na dół, a dolną na górę. Blaty piec jeszcze przez 5 minut, aż nabiorą złoto-brązowego koloru. Upieczone blaty ostudzić.
Masa: do miski wlać żółtka i wsypać cukier. Miskę umieścić na garnku z gotującą się wodą i zacząć ubijać na parze. Gdy masa stanie się puszysta i widocznie zgęstnieje, zdjąć miskę z garnka i umieścić w zimnej wodzie (najprościej w zlewozmywaku wypełnionym zimną wodą). Co jakiś czas mieszać, aż masa będzie chłodna, a najlepiej zimna.
Miękkie masło umieścić w misce i zacząć ucierać, dodając stopniowo (po łyżce) ostudzoną masę żółtkową. Ucierać, aż masło i masa połączą się w jednolitą, gładką i gęstą masę. Masa powinna nabrać nieco puszystości.
Pierwszy blat posmarować  2/3 masy i przykryć drugim blatem. Wierzch posmarować resztą masy.  Brzegi można przyciąć, by były równe, jednak ja tego nie robię, bo szkoda mi wyrzucać takie pyszności. A nierówności przykryłam czekoladą :)
Polewa czekoladowa: czekoladę umieścić w misce razem ze śmietaną i rozpuścić kąpieli wodnej (lub w mikrofali). Przestudzić. Do schłodzonej czekolady wrzucić drobno posiekane cukierki Daim i dokładnie wymieszać. Polewę wylać na wierzch i delikatnie rozsmarować, żeby za dużo nie spłynęło na boki. Boki natomiast lekko przesmarować czekoladą z wierzchu ciasta. Ciasto schłodzić w lodówce przez minimum 2 godziny, ale najlepiej otrzymać go nieco dłużej. Jeżeli wolicie by masa była twarda, trzymajcie torcik w lodówce aż do momentu podania, a jeśli wolicie miękką masę, wyjmijcie tort na 20-30 minut przed podaniem. Smacznego!

 
 
 

niedziela, 22 stycznia 2017

Ciasto Kinder country



Od dawna chodziło za mną to ciasto. Płatki w miodzie to smak z dzieciństwa, kiedy to świeżo zakupiona paczka płatków miodowych znikała w mgnieniu oka, nie mając nawet okazji do spotkania z mlekiem:). Batoniki też się kiedyś jadło, więc chyba nawet pamiętam smak oryginalnego Kinder country. Na dzień dzisiejszy nie jem ani słodzonych płatków śniadaniowych, ani batoników. Ze słodyczy preferuję domowe wypieki, a już najchętniej przez lato, kiedy w cieście królują owoce. No cóż, niestety to jeszcze nie ten czas:). A w związku z obecną i dość mroźną porą roku, to ciasta z masami mają absolutną rację bytu. Dlatego też dzisiaj przedstawiam Wam pyszne, kremowe ciasto imitujące dobrze nam znany batonik. I co ważne – nie wymaga pieczenia:) Powiem jedno – ciężko się od niego oderwać. Polecam !


Składniki (na ciasto w formie 25x35cm):

Masa jasna:
400ml słodkiej śmietany 30%
2 czekolady białe
4 szklanki płatków miodowych (jak Kangus)

Masa ciemna:
2 czekolady mleczne
200ml słodkiej śmietany 30%

Dodatkowo:
Duża paczka herbatników (ok. 250g)
Płatki do wykończenia wierzchu (jedno całe opakowanie wystarczy i do masy i na wierzch)


Wykonanie:

Dzień wcześniej – najlepiej wieczorem
Krem jasny: zagotować na małym ogniu śmietanę (400ml) i dodać połamaną białą czekoladę. Mieszać aż do rozpuszczenia. Odstawić w zimne miejsce lub do lodówki na całą noc, żeby nazajutrz śmietana była bardzo zimna i gotowa do ubijania.
Dzień następny:
Przygotować formę: wyłożyć papierem do pieczenia, a następnie wyłożyć całe dno herbatnikami.
Krem jasny: ubić schłodzoną śmietanę z czekoladą, do ubitej dodać 4 szklanki płatków śniadaniowych i dobrze wymieszać. Wyłożyć na herbatniki, wyrównać powierzchnię i ułożyć kolejną warstwę herbatników.
Krem ciemny: czekoladę mleczną rozpuścić w kąpieli wodnej, a później lekko przestudzić. Śmietanę (200ml) ubić. Do czekolady dodawać partiami ubitą śmietanę i delikatnie wymieszać szpatułką. Wylać na herbatniki i wyrównać. Na sam koniec posypać resztą płatków śniadaniowych. Można również polać odrobiną rozpuszczonej czekolady. Smacznego!


środa, 4 stycznia 2017

Puszyste ciasto z kremem batonikowym ze słonymi paluszkami



Wybaczcie moją nieobecność na blogu przez tak długi czas… Nie miałam ani weny ani ochoty na pieczenie, a nie chciałam zwodzić Was byle jakimi przepisami. Postanowiłam sobie trochę odpocząć od blogowania. Mierziło mnie, że nic nigdy nie mogę upiec ot tak, by było – krzywego, niedoskonałego, zwykłego. Cieszę się, że wrzuciłam na luz. Po takim odpoczynku zaczynam nowy rok i mam nadzieję na nowe pomysły i inspiracje.
Dzisiaj przygotowałam dla Was improwizowane ciasto z wszystkim co lubicie. Są i batoniki i paluszki solone i bita śmietana i tak dalej. Ciasto wyszło przepyszne. Mięciutki biszkopt, wyrazista masa ze słonymi paluszkami i kawałeczkami batoników, masa śmietankowa i batoniki na wierzchu. Pycha! Ciasto zachwyci każdego batonikowego łasucha i nie tylko (!), czego dowodem jest moja mama :). Polecam :)


Składniki (na ciasto w formie 25x35cm):

Biszkopt:
4 jajka (L)
4 łyżki cukru
4 kopiate łyżki mąki pszennej
1 łyżka oleju
1 łyżeczka cukru wanilinowego

Krem batonikowy:
500g sera twarogowego z kubka
1 puszka gotowej masy krówkowej (400g)
100g słonych paluszków
3 różne batoniki (Mars/Snickers/Twix/Milky Way itp.)

Krem śmietankowy:
500g sera twarogowego z kubka
330ml słodkiej śmietany 30%
4 łyżki cukru
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Odrobina skórki otartej z cytryny

Dodatkowo do wykończenia: 3 różne batoniki (lub więcej jeśli lubicie)


Wykonanie:

Piekarnik rozgrzać do 175oC (termoobieg). Prostokątną formę wyłożyć papierem do pieczenia.
Biszkopt: całe jajka, cukier i cukier wanilinowy miksować na wysokich obrotach ok. 3-4 minuty, aż powstanie jasna i puszysta masa. Ciągle miksując wlać olej i dalej miksować. Wyłączyć mikser, następnie wsypywać po trochu mąki przesianej przez sito i mieszać delikatnie szpatułką. Masę wlać do formy i wyrównać powierzchnię. Wstawić do piekarnika i piec ok. 15 minut, aż biszkopt nabierze złotego koloru (oraz do tzw. „suchego patyczka”). Wyjąć i wystudzić. Biszkopt przeciąć na 2 blaty.
Pierwszy blat umieścić w tej samej formie. Można nasączyć alkoholem, likierem lub sokiem (ja nasączyłam wódką rozcieńczoną z wodą i sokiem z cytryny).
Krem batonikowy: paluszki rozgnieść na drobne kawałki. Batoniki pokroić na kawałeczki. Twaróg zmiksować z masą krówkową. Dodać paluszki i batoniki, a następnie wszystko wymieszać. Masę przełożyć na biszkopt i  wyrównać.
Krem śmietankowy: śmietanę ubić z cukrem i cukrem wanilinowym. Dodać skórkę otartą z cytryny i na wolnych obrotach zmiksować z serem twarogowym. Pamiętajcie – że to śmietanę dodajemy do twarogu, a nie twaróg do śmietany. Miksować do momentu, aż powstanie w miarę gęsta masa. Odłożyć 1 szklankę (będzie potrzebna na wierzch ciasta). Resztę masy wylać na poprzednią masę batonikową – wyrównać. Przykryć biszkoptem. Na wierzchu rozsmarować odłożoną masę śmietankową. Na koniec, by wykończyć ciasto, część batoników zetrzeć na tarce, a część pokroić na kawałeczki. Oczywiście można użyć więcej słodyczy, w tym różnych czekolad itp. – w zależności od Waszego smaku :). Smacznego!