Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biała czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biała czekolada. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Sernik na zimno jagodowo-cytrynowy



Idealny na gorące dni – zimny, orzeźwiający i nie za słodki. Sernik na zimno. Kruchy spód, warstwa z jagodami leśnymi  i warstwa cytrynowa. Tylko spód wymaga pieczenia, a jeśli nie chce się Wam odpalać piekarnika w upał – zróbcie spód z pokruszonych, pełnoziarnistych ciasteczek i roztopionego masła. Na targu można jeszcze dorwać jagody leśne, więc nie wahajcie się ani chwili i koniecznie upieczcie ten serniczek :) Nie będę się już rozpisywać zbytnio w ten upalny dzień, po prostu zostawię Was z przepisem :)


Składniki (na sernik w okrągłej formie 28cm):

Kruchy spód:
150g mąki pszennej
100g masła
50g cukru pudru
1 żółtko
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Szczypta soli

Warstwa jagodowa:
500g sera twarogowego z kubka
250ml słodkiej śmietany 36%
200g leśnych jagód (borówek)
100g cukru
5 łyżeczek żelatyny w proszku
1 łyżeczka cukru wanilinowego

Warstwa cytrynowa:
500g sera twarogowego z kubka
250g słodkiej śmietany 36%
100g (1 tabliczka) białej czekolady
50g cukru
3 łyżeczki żelatyny w proszku
1 łyżeczka cukru wanilinowego
1 duża cytryna (sok i otarta skórka)

Dodatkowo na wierzch:
Garść borówek leśnych lub amerykańskich do dekoracji


Wykonanie:

Kruche ciasto: z podanych składników zagnieść ciasto (można je zagniatać w misce, na stolnicy/blacie lub za pomocą miksera z odpowiednią końcówką). Do miski wsypać mąkę. Dodać żółtko i wymieszać by połączyło się z mąką. Następnie dodać masło pokrojone na małe kawałeczki i rozdrobnić palcami. Następnie dodać resztę składników i zagnieść ciasto. Formę wylepić ciastem (na równo, bez brzegów). Ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika. Piec na gotowo, aż ciasto będzie złoto-brązowe. Ciasto wyjąć z piekarnika i ostudzić.
Ciasto można zrobić w tej samej foremce, w której był pieczony spód (jeśli jest odpowiednio wysoka) lub można użyć regulowanego rantu.
Masa jagodowa: żelatynę rozpuścić w ½ szklanki gorącej wody. Ser twarogowy zmiksować z borówkami i połową cukru. Wlać rozpuszczoną żelatynę i dokładnie wymieszać.  Śmietanę ubić na sztywno z resztą cukru, a następnie delikatnie wymieszać  z masą jagodową. Masę wylać na kruchy spód i wyrównać – można lekko uderzyć tortownicą o blat, żeby masa się wyrównała. Wstawić do lodówki na pół godziny.
Masa cytrynowa: zetrzeć skórkę z cytryny, a następnie zalać ją dwoma łyżkami wrzącej wody, żeby wyciągnąć jej kolor. Sok z otartej cytryny wycisnąć i połączyć ze skórką. Żelatynę rozpuścić w 1/3 szklanki gorącej wody. Twaróg wymieszać z sokiem i skórką z cytryny. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofali i wymieszać z twarogiem. Dodać żelatynę i dokładnie wymieszać. Śmietanę ubić na sztywno z cukrem i cukrem wanilinowym. Połączyć z masą serową. Wylać na masę jagodową i wyrównać. Chłodzić kilka godzin. Udekorować wg uznania – u mnie borówki świeże i mrożone, plasterki cytryny i rozmaryn :) Wierzch przesmarowałam jeszcze odrobiną serka zmiksowanego z jagodami, żeby nadać koloru :) Smacznego!



środa, 10 kwietnia 2019

Tort porzeczkowo-adwokatowy z bezą



Święta Wielkanocne to szczególny czas - pełen radości, bliskości. Jest to moment, w którym wszyscy razem w gronie rodzinnym cieszymy się swoją obecnością. W wielu rodzinach (u nas również) pielęgnowana jest tradycja wspólnego śniadania wielkanocnego. I nie jest to zwykłe śniadanie. To prawdziwa uczta, pełna świątecznych smakołyków :) Nie wiem jak to wygląda w innych rodzinach, ale u nas już od rana na stole stoi patera z ciastami. Wszyscy lubimy „deser po śniadaniu”. Oczywiście zawsze jest makowiec, sernik i ciasto drożdżowe. No i moje „nowości”. Tak już jest, że jedni trzymają się tradycyjnych wypieków, a inni lubią dodać malutki akcent nowoczesności :) W tym roku mam dla Was przepis na wspaniały, a jednocześnie lekki torcik porzeczkowo-adwokatowy z bezą. Nie za słodki, na biszkoptach więc nie zapycha, z pyszną, adwokatową warstwą i chrupiącą bezą! Wbrew pozorom, nie jest trudny do wykonania, więc może warto się skusić? A na pewno odwdzięczy się smakiem! Polecam !


Składniki (na tort średnicy 20cm):

Biszkopt:
3 jajka (L)
3 łyżki mąki pszennej (z górką)
3 łyżki cukru
½ łyżeczki cukru wanilinowego
¼ łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli

Warstwa porzeczkowa:
300g mrożonych czarnych porzeczek
1 galaretka o smaku owoców leśnych
1 szklanka wody

Masa adwokatowa:
150ml śmietany 30 lub 36%
100g sera mascarpone
100ml adwokatu
1 łyżka cukru
3 łyżeczki żelatyny w proszku

Warstwa czekoladowa:
50g białej czekolady
1 łyżeczka śmietany 30/36% lub mleka

Beza:
2 białka jaj
120g cukru pudru
1/3  łyżeczki skrobi ziemniaczanej
1/3 łyżeczki octu lub soku z cytryny


Wykonanie:

Na dużej blasze, na papierze do pieczenia narysować okrąg średnicy 20cm. Piekarnik rozgrzać do 160oC (termoobieg).
Beza: białka ubić na sztywno, na koniec nie przerywając ubijania dodawać po łyżce cukru pudru. Następnie dodać skrobię i ocet i krótko zmiksować. Masę wyłożyć na papierze do pieczenia z narysowanym okręgiem. Rozsmarować do linii okręgu. Blachę z bezą wstawić do piekarnika i od razu zmniejszyć temperaturę do 120oC. Suszyć przez godzinę. Wyjąć i ostudzić.
Przygotować foremkę na biszkopt – wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować masłem i oprószyć mąką. Piekarnik rozgrzać do 175oC (termoobieg).
Biszkopt: mąkę przesiać razem z proszkiem do pieczenia. Białka umieścić w misie razem z cukrem wanilinowym i solą. Białka ubić prawie na sztywno, pod koniec stopniowo dodawać po łyżce cukru. Nie przerywając ubijania, dodawać po jednym żółtku. Wyłączyć mikser. Partiami wsypywać mąkę i delikatnie mieszać szpatułką do połączenia składników. Masę wylać do foremki, wygładzić powierzchnię. Wstawić do piekarnika i piec ok. 18 minut do zezłocenia. Wyjąć i całkowicie ostudzić. Przekroić na dwa blaty. Pierwszy z nich umieścić w wysokiej tortownicy lub w specjalnym rancie (polecam!) o takiej samej średnicy. Nasączyć mlekiem lub mlekiem rozrobionym z adwokatem jeśli lubicie bardziej alkoholowe torty.
Warstwa porzeczkowa: porzeczki umieścić w wyższym naczyniu. Galaretkę rozpuścić w 1 szklance gorącej wody. Wlać do porzeczek. Krótko zblendować blenderem, żeby trochę „poszarpać” owoce. Masę wymieszać, odczekać chwilę, aż zacznie tężeć (przy zamrożonych owocach powinno się to dziać dość szybko), po czym wlać na pierwszy biszkopt. Wyrównać i przykryć drugim blatem biszkoptu. Nasączyć.
Masa adwokatowa: żelatynę rozpuścić w ¼ szklanki gorącej wody. Przestudzić. W wysokim naczyniu umieścić śmietanę, mascarponę i łyżkę cukru. Ubijać do zgęstnienia kremu. Adwokat połączyć dokładnie z żelatyną, a następnie wlać do masy śmietankowej. Dokładnie ale delikatnie wymieszać rózgą. Wylać na biszkopt i wyrównać. Wstawić do lodówki na noc.
Gdy całość stężeje, rozpuścić czekoladę ze śmietaną/mlekiem i rozsmarować na wierzchu tak, żeby czekolada delikatnie spływała po bokach tortu (jeśli czekolada się „zważy” podczas rozpuszczania, dodawać do niej po odrobinie wrzątku i mieszać, aż czekolada powróci do płynnej konsystencji). Na wylaną czekoladę ułożyć bezę. Całość schłodzić lub od razu kroić. Smacznego!



niedziela, 10 lutego 2019

Serniczek na jogurcie z białą czekoladą i świeżą marakują



Nie mogłam się opanować, gdy zobaczyłam w sklepie całą paletę marakui na przecenie. Zrobiłam całkiem spory zapas. Część z pewnością zjemy, a część też zjemy, ale razem z sernikiem, który właśnie zrobiłam :) Od razu mówię, że sernik ten jest nieprzyzwoicie dobry! Lekki, delikany, no i nie na serze, a na jogurtach. Niestety nie znalazłam nigdzie Skyr’ów o smaku marakui, co było moim zamiarem, więc kupiłam jogurty typu greckiego z Piątnicy o smaku brzoskwinia-marakuja. Wyszło super. Na wierzchu jeszcze warstwa białej czekolady, no i królowa balu – marakuja. Nie żałujcie jej, niech będzie obficie :) Serniczek zrobiłam na kruchym spodzie makowo-cytrynowym, który świetnie się komponuje z resztą. Bardzo, bardzo polecam !


Składniki (na sernik w formie o średnicy 26cm):

Kruchy spód:
150g mąki pszennej
100g masła
50 cukru pudru
1 żółtko
2 łyżeczki maku niemielonego
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Skórka otarta z ¼ cytryny
Szczypta soli

Masa jogurtowa:
3 jogurty (po 150g każdy) o smaku marakui (lub brzoskwinia-marakuja), mogą być typu greckiego lub skyr
1 jogurt (150g) waniliowy (u mnie również skyr)
150ml słodkiej śmietany 30%
50g cukru
3 jajka
1 łyżka skrobi ziemniaczanej (15g)

Wierzch:
1 tabliczka białej czekolady (100g)
2 łyżki słodkiej śmietany 30%

Dodatkowo: 3-5 dojrzałych owoców marakui


Wykonanie:

Okrągłą formę wyłożyć papierem do pieczenia, piekarnik rozgrzać do 180oC (termoobieg).
Kruche ciasto: z podanych składników zagnieść ciasto (można je zagniatać w misce, na stolnicy/blacie lub za pomocą miksera z odpowiednią końcówką). Do miski wsypać mąkę. Dodać żółtko i wymieszać by połączyło się z mąką. Następnie dodać masło pokrojone na małe kawałeczki i rozdrobnić palcami. Następnie dodać resztę składników i zagnieść ciasto. Formę wylepić ciastem (brzegi formy również, tak na ok. 2cm). Ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika. Piec prawie na gotowo, aż ciasto będzie zezłocone. Ciasto wyjąć i powierzchnię wygładzić łyżeczką, by była mniej „pofalowana”.
W czasie podpiekania spodu przygotować masę: jogurty wymieszać ze słodką śmietaną i cukrem. Dodać jajka i skrobię i dokładnie zmiksować. Wylać na podpieczony spód. Wstawić do piekarnika, zmniejszyć temperaturę do 170oC i piec ok. 40 minut. Wyjąć z piekarnika.
Białą czekoladę umieścić w misce ze śmietaną i rozpuścić (w mikrofali lub w kąpieli wodnej). Gdyby dość kapryśna, biała czekolada się zważyła, bez paniki, wlewać po pół łyżeczki wrzątku i mieszać, aż czekolada stanie się znów gładka i płynna :) Rozsmarować na ciepłym, a nawet jeszcze gorącym serniku. Pozostawić do całkowitego ostudzenia. Można schłodzić przez noc w lodówce. Przed podaniem wyłożyć na sernik wydrążony miąższ marakui. Można udekorować czymś zielonym :) Smacznego!



czwartek, 13 lipca 2017

Ciastka francuskie z porzeczkami i białą czekoladą


Ostatnio razem z kuzynami zatraciliśmy się w Magii i Mieczu – niegdyś i teraz bardzo popularnej i ciekawej grze planszowej. Pamiętam jak w dzieciństwie graliśmy w nią do upadłego. Ci co grają w planszówki, wiedzą jak można stracić całe popołudnie :) Dzisiaj byliśmy umówieni na partyjkę, dlatego zaraz po pracy miałam tempo ekspresowe, a więc sklep – ciasto francuskie – dom – ciastka :) Szybka przekąska zniknęła szybciej od samej rozgrywki. Mimo, że ciastka były robione w tempie ekspresowym, wyszły naprawdę super. Kruche ciasto francuskie, kwaśne porzeczki i mega słodka kostka białej czekolady. Wszystko to zwieńczone lukrem. Tak jak mówię – ciastek już nie ma :) Polecam :)


Składniki (na 12 sztuk):

1 duże opakowanie ciasta francuskiego (375g)
Ok. 300g czarnej porzeczki
1 tabliczka białej czekolady

Lukier:
4 kopiate łyżki cukru pudru, 4 łyżeczki mleka, 4 łyżeczki soku z cytryny


Wykonanie:

Przygotować foremki – okrągłe lub kwadratowe jak u mnie. Dno foremek pokryć małym kawałkiem papieru do pieczenia ( w przypadku silikonowych foremek nie ma takiej potrzeby). Piekarnik rozgrzać do 190oC (termoobieg). Ciasto pociąć na 12 kwadratów. Do każdej foremki włożyć kwadrat i uformować gniazdko. Do każdego gniazdka wsypać kilka porzeczek, nasypać odrobinę cukru, a na wierzch położyć kostkę czekolady. Wstawić do piekarnika i piec ok. 15 minut, aż ciasto nabierze złoto-brązowego koloru. Wyjąć z piekarnika, chwilę odczekać i wyjąć delikatnie z foremek (gdy się całkowicie ostudzą, mogą się przylepić do foremki). Wyjęte już z foremek ostudzić. Składniki na lukier wymieszać i polać ciastka. Smacznego!

 
 

wtorek, 4 lipca 2017

Sernik na zimno – malina, truskawka, biała czekolada


Na południu nowy tydzień pięknie się rozpoczął. Słonecznie, ciepło, radośnie :) Chociaż z drugiej strony, mogłoby trochę popadać w nocy, bo moja rabata przeżywa katusze i zbiera żniwa gorących, czerwcowych dni. W tym roku postanowiłam sobie, że mój ogródek będzie piękny i kolorowy. Szybko jednak okazało się, że to nie takie łatwe jak pieczenie ciast :) Nie można być we wszystkim idealnym i właśnie kwiatki to chyba moja słabsza strona. Chyba muszę się podszkolić w tym temacie, żeby przyszły rok w ogrodzie był bardzo kolorowy :) Mam w planach również rozbudować mój ogródek owocowy, bo znowu wymyśliłam sobie wyrób domowych win. Ehh te moje pomysły… Ale potem pije i je się dobrze :)
Wracając do słodkości, dzisiaj połączenie białej czekolady z sezonowymi owocami zdało egzamin na szóstkę :) Bardzo lubię kremy na bazie śmietany i białej czekolady, bo idealnie pasują do truskawek, malin, jagód czy wiśni. Domownikom ciasto chyba też zasmakowało, bo rozeszło się w mgnieniu oka :) Wafelkowy spód, puszysta masa śmietankowo-czekoladowa i na przełamanie smaku orzeźwiająca masa owocowa :) Do tego świeże owoce i już więcej mi nie trzeba…. :)


Składniki (na ciasto w okrągłej formie średnicy 28cm):

Spód:
1 opakowanie wafelków truskawkowo-śmietankowych, ok. 180g (użyłam Familijnych)

Warstwa z białej czekolady:
500ml słodkiej śmietany 36%
1 i ½ tabliczki białej czekolady
2 łyżki cukru
1 łyżeczka cukru wanilinowego

Warstwa owocowa:
250g świeżych malin
250g świeżych truskawek
500g sera twarogowego z kubka (lub serka twarożkowego naturalnego)
250g sera ricotta
100g cukru pudru

Dodatkowo:

5 łyżeczek żelatyny rozpuszczonych w 1/3 szklanki gorącej wody
½ tabliczki białej czekolady do wykończenia ciasta
Owoce do dekoracji


Wykonanie:

Spód: formę wyłożyć papierem do pieczenia. Wafelki pokruszyć na drobno i wyłożyć spód formy.
Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie. Odstawić.
Warstwa biała: białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Śmietanę ubić z cukrem i cukrem wanilinowym. Do ubitej śmietany dodać rozpuszczoną czekoladę i wymieszać. Na końcu dodać 4 łyżeczki żelatyny (tej już rozpuszczonej). Wymieszać i wyłożyć na pokruszone wafelki. Wyrównać i wstawić na chwilę do lodówki.
Warstwa owocowa: ser twarogowy i ricottę wymieszać. Owoce zblendować na mus. Dodać cukier oraz resztę żelatyny i wymieszać. Połączyć z serami i jeszcze raz dokładnie wymieszać.
Masę wylać na schłodzoną masę białą, wyrównać i wstawić do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Przed podaniem polać rozpuszczoną białą czekoladą i udekorować świeżymi owocami. Smacznego!




niedziela, 5 marca 2017

Sernik chałwowy z czekoladą



Oj jak dawno nie było sernika na blogu! Nie mówię, że w ogóle go nie było, bo i na święta był i przed świętami też. Ale z nowości nie było nic :) Czas więc na nową propozycję do zakładki SERNIKI.
Bardzo lubimy chałwę, więc wydało mi się oczywiste, by w końcu wypróbować sernik chałwowy. Przepis i zdjęcie, które od razu skradło moje serce pochodzi ze strony Wypieki Beaty. Zrobiłam go na swoim, wypróbowanym kruchym spodzie. Wyszedł pyszny, kremowy, idealny. W smaku jest delikatnie chałwowy i niezwykle aksamitny. Chałwa nie zdominowała smaku ciasta, a wspaniale się wkomponowała. Ciasto można upiec również w kąpieli wodnej jak w oryginale. Polecam!


Składniki (na sernik w formie 24cm):

Kruchy spód:
150g mąki pszennej
100g masła
50g cukru pudru
2 małe żółtka (lub 1 duże)
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Szczypta soli

Masa twarogowa:
1kg sera twarogowego kubkowego
300 g białej czekolady
4 duże jajka (L)
½ szklanki cukru pudru
200 ml śmietany kremówki
250 g chałwy waniliowej rozkruszonej

Wierzch:
100g mlecznej czekolady
Łyżka mleka
Łyżka masła
50g chałwy do posypania


Wykonanie:

Formę wyłożyć papierem do pieczenia, piekarnik rozgrzać do 190oC (termoobieg).
Kruche ciasto: wszystkie składniki posiekać, a następnie zagnieść ciasto. Wylepić dno i boki formy. Ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika. Piec do zezłocenia. Wyjąć a temperaturę piekarnika zmniejszyć do 170oC.
Masa serowa: białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej z połową śmietany – odstawić do wystudzenia. Pozostałe składniki krótko zmiksować, na końcu dodając pokruszoną chałwę i rozpuszczoną czekoladę. Masę wylać na podpieczony spód i całość wstawić do piekarnika. Piec ok. 1 godzinę, aż sernik ładnie wyrośnie i nabierze złoto-brązowego koloru. Można również upiec sernik w kąpieli wodnej – forma z ciastem owinięta folią aluminiową, umieszczona w drugiej formie z wodą.
Po upieczeniu zostawić w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami, by całkowicie wystygł.
Polewa : wszystkie składniki – czekoladę, mleko i masło podgrzewać w kąpieli wodnej, aż powstanie gładka, lśniąca polewa. Polać cały sernik, a na wierzch pokruszyć chałwę. Wstawić do lodówki lub w zimne miejsce, aż całość się schłodzi, a polewa zastygnie. Najlepszą konsystencję osiąga po nocy spędzonej w lodówce. Smacznego!

 
 
 

niedziela, 22 stycznia 2017

Ciasto Kinder country



Od dawna chodziło za mną to ciasto. Płatki w miodzie to smak z dzieciństwa, kiedy to świeżo zakupiona paczka płatków miodowych znikała w mgnieniu oka, nie mając nawet okazji do spotkania z mlekiem:). Batoniki też się kiedyś jadło, więc chyba nawet pamiętam smak oryginalnego Kinder country. Na dzień dzisiejszy nie jem ani słodzonych płatków śniadaniowych, ani batoników. Ze słodyczy preferuję domowe wypieki, a już najchętniej przez lato, kiedy w cieście królują owoce. No cóż, niestety to jeszcze nie ten czas:). A w związku z obecną i dość mroźną porą roku, to ciasta z masami mają absolutną rację bytu. Dlatego też dzisiaj przedstawiam Wam pyszne, kremowe ciasto imitujące dobrze nam znany batonik. I co ważne – nie wymaga pieczenia:) Powiem jedno – ciężko się od niego oderwać. Polecam !


Składniki (na ciasto w formie 25x35cm):

Masa jasna:
400ml słodkiej śmietany 30%
2 czekolady białe
4 szklanki płatków miodowych (jak Kangus)

Masa ciemna:
2 czekolady mleczne
200ml słodkiej śmietany 30%

Dodatkowo:
Duża paczka herbatników (ok. 250g)
Płatki do wykończenia wierzchu (jedno całe opakowanie wystarczy i do masy i na wierzch)


Wykonanie:

Dzień wcześniej – najlepiej wieczorem
Krem jasny: zagotować na małym ogniu śmietanę (400ml) i dodać połamaną białą czekoladę. Mieszać aż do rozpuszczenia. Odstawić w zimne miejsce lub do lodówki na całą noc, żeby nazajutrz śmietana była bardzo zimna i gotowa do ubijania.
Dzień następny:
Przygotować formę: wyłożyć papierem do pieczenia, a następnie wyłożyć całe dno herbatnikami.
Krem jasny: ubić schłodzoną śmietanę z czekoladą, do ubitej dodać 4 szklanki płatków śniadaniowych i dobrze wymieszać. Wyłożyć na herbatniki, wyrównać powierzchnię i ułożyć kolejną warstwę herbatników.
Krem ciemny: czekoladę mleczną rozpuścić w kąpieli wodnej, a później lekko przestudzić. Śmietanę (200ml) ubić. Do czekolady dodawać partiami ubitą śmietanę i delikatnie wymieszać szpatułką. Wylać na herbatniki i wyrównać. Na sam koniec posypać resztą płatków śniadaniowych. Można również polać odrobiną rozpuszczonej czekolady. Smacznego!


niedziela, 15 maja 2016

Ucierane ciasto z rabarbarem, gruszką i białą czekoladą


Kontynuując rabarbarowe szaleństwo, przedstawiam ucierane ciasto z białą czekoladą, rabarbarem i gruszkami. Miałam go nazwać blondynek, bo w oryginale nazwany został „białym murzynkiem”, ale wolałam nazwać to ciasto po prostu „ucieranym”. Ciasto jest bardzo smaczne i puszyste, w sam raz na mały poczęstunek. Bardzo lubię takie niewyszukane ciasta, ponieważ bardzo szybko się je przygotowuje. I tak jak w przypadku tego ciasta – jest pyszne, szybkie i łatwe do wykonania:). Polecam!

Źródło przepisu: Carla Bardi –  59 sprawdzonych przepisów na każdą okazję


Składniki (na ciasto w formie z kominem o średnicy 24cm):

Ciasto:
225g mąki pszennej
130g masła (o temperaturze pokojowej)
125g białej czekolady
125ml mleka
70g cukru
3 jajka (L) – białka i żółtka osobno
1 i ½ łyżeczki proszku do pieczenia
½ łyżeczki cukru wanilinowego
¼ łyżeczki soli

Polewa:
80g białej czekolady
5g masła
1 łyżka mleka

Dodatkowo: 2 średnie gruszki i 2 łodygi rabarbaru


Wykonanie:

Piekarnik rozgrzać do 170oC (termoobieg). Formę z kominem wysmarować masłem i oprószyć mąką.
Gruszki obrać, rabarbar pozbawić czerwonej skórki – zarówno gruszki, jak i rabarbar pokroić w drobną kostkę, a następnie wszystko wymieszać z łyżką cukru i odstawić. 
Ciasto: mąkę przesiać razem z proszkiem do pieczenia. Dodać sól. Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (gdyby się zważyła, wystarczy dodać 2-3 łyżeczki gorącej wody i ponownie wymieszać). Miękkie masło utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym do białości. Dodawać po jednym żółtku i dalej ucierać. Zmniejszyć obroty i dodawać na przemian mąkę, mleko i czekoladę – aż do wyczerpania składników. W osobnym naczyniu ubić białka na sztywno, a następnie wymieszać delikatnie z wcześniejszą masą. Połowę masy przelać do formy, na to rozłożyć owoce i przykryć pozostałą masą. Wyrównać wierzch. Wstawić do piekarnika i piec ok. 45-50 minut, do tzw. „suchego patyczka”. Ciasto powinno mieć ładny, jasnobrązowy kolor. Wyjąć i całkowicie ostudzić.
Polewa: białą czekoladę, masło i mleko umieścić w misce, a następnie rozpuścić w kąpieli wodnej. Polać ciasto. Można udekorować śmietankowymi wafelkami lub innymi rzeczami. Smacznego!

piątek, 11 marca 2016

Czekoladowe jajka po wiedeńsku z adwokatem



Pamiętacie wielkanocny żart z poprzedniego roku, kiedy na blogu pojawiły się jajka sadzone? W tym roku również przygotowałam coś zabawnego! Tym razem będą to jajka po wiedeńsku z czekoladową skorupką, białkiem z musu z białej czekolady i żółtkiem adwokatowym. Myślę, że taka wersja przypadnie do gustu amatorom czekolady i nie tylko:). Jajka świetnie smakują i pięknie wyglądają na wielkanocnym stole. Do dzieła! :)


Składniki (na ok. 8 jajek):

Mus z białej czekolady:
125g słodkiej śmietany 30%
100g białej czekolady
1 łyżeczka rumu
2 łyżeczki cukru
1 jajko

+ 8 czekoladowych jajek pustych w środku (mogą być również jajka niespodzianki)
+ odrobina adwokatu do każdego jajka (chociaż cała butelka też się nie zmarnuje :D )


Wykonanie:

Z każdego czekoladowego jajka odciąć lub odłupać wierzch.
Mus czekoladowy: jajko ubić z cukrem, aż stanie się puszyste, w misce umieszczonej nad garnkiem z gotującą się na małym ogniu wodą (w tzw. kąpieli wodnej). Dodać rum i połamaną białą czekoladę , a następnie mieszać, aż się rozpuści. Odstawić do przestudzenia. Śmietanę ubić i wymieszać z rozpuszczoną białą czekoladą. Mus wlewać do czekoladowych jajek prawie do pełna. Odstawić, aż mus zgęstnieje. Ja zostawiłam na całą noc. Gdy mus będzie już gęsty, zrobić wgłębienie w każdym jajku i wlać adwokat. Jajka po wiedeńsku są już gotowe do spożycia:) Smacznego!