Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Orzeszki ziemne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Orzeszki ziemne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 listopada 2019

Kakaowa rolada z bakaliami w rumie



Kto z nas nie pamięta starej, poczciwej rolady :) Toż to był rarytas! Ja pamiętam taką kakaową, z bitą śmietaną w środku. Kiedyś nasze mamy i babcie piekły prosto, a to jakieś zwykłe drożdżowe, a to jakiś biszkopcik. Wykwintniejsze wypieki jak tort orzechowy, czy sernik zostawiały na specjalne okazje – Boże Narodzenie, imieniny czy urodziny. Dzisiaj raczej piecze się wszystko, niezależnie od okazji :) No i tak sobie myślałam o tej roladzie i myślałam. Weekend coraz bliżej to upiekłam sobie takową :) Do środka dałam jednak coś więcej niż bitą śmietanę – a mianowicie bakalie moczone w rumie oraz mielone orzechy włoskie. Czyż to nie brzmi pysznie? Oj tak, bo nie tylko brzmi, ale i smakuje! Kakaowy biszkopt i wyrazisty krem bakaliowy z nutą alkoholu :) Ta rolada ma zdecydowanie charakter :) Można się też spodziewać, że szybko zniknie! Choć powiem szczerze, że na następny dzień jest najpyszniejsza! Polecam do weekendowej kawki :)


Składniki (na 1 dużą roladę):

Biszkopt:
4 jajka
100g cukru
70g mąki pszennej
20g gorzkiego kakao
20g startych orzechów włoskich
1 łyżeczka cukru wanilinowego
½ łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli

Masa bakaliowa:
 250g sera mascarpone
250g śmietany 30 lub 36%
2 łyżki cukru
1 łyżeczka cukru wanilinowego

100g startych orzechów włoskich
80g niesolonych orzeszków arachidowych
80g drobnych rodzynek
80ml ciemnego rumu
20ml mleka

Dodatkowo do dekoracji: rozpuszczona czekolada, bakalie


Wykonanie:

Bakalie: orzechy arachidowe posiekać, dodać rodzynki i zalać rumem i mlekiem. Odstawić na kilka godzin aż wchłoną płyn (najlepiej zrobić to dzień wcześniej i zostawić w lodówce na całą noc).
Przygotować dużą blachę 30x40cm (najlepiej tą z kompletu piekarnika). Wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 175oC (termoobieg).
Biszkopt: mąkę przesiać razem z proszkiem do pieczenia i kakao. Dodać zmielone orzechy włoskie, sól i wymieszać. Oddzielić białka od żółtek. Białka ubijać, a gdy będą prawie sztywne, dodawać stopniowo cukier w kilku turach. Następnie nie przerywając ubijania dodawać po jednym żółtku. Do masy dodawać małymi partiami mąkę z dodatkami i delikatnie mieszać szpatułką. Gotową masę wylać na przygotowaną blachę i rozprowadzić zostawiając niewielkie marginesy. Wstawić do piekarnika i piec ok. 12 minut do tzw. „suchego patyczka” (ale lepiej obserwować bo każdy piekarnik inaczej piecze). Wyjąć. Przygotować arkusz papieru do pieczenia i suchą, czystą ściereczkę (choć ja wolę używać ręcznika papierowego, bo ściereczki zbyt mocno pachną proszkiem do prania). Położyć arkusz papieru do pieczenia, a na to ręcznik papierowy. Na to wszystko położyć do góry nogami biszkopt. Delikatnie odlepić papier do pieczenia, a następnie zwinąć biszkopt wzdłuż dłuższego boku – razem z papierem do pieczenia i ręcznikiem papierowym. Pozostawić zwinięty do całkowitego ostudzenia.
Masa bakaliowa: do namoczonych wcześniej bakalii wsypać tarte orzechy włoskie i wymieszać. Ser mascarpone ubić razem ze śmietaną i cukrami. Dodać bakalie. Całość delikatnie wymieszać.
Biszkopt delikatnie odwinąć. Nałożyć masę bakaliową i rozprowadzić na całej powierzchni. Tam gdzie zaczynamy zwijać, ma być grubiej masy, a później im dalej do końca biszkoptu – coraz cieniej. Zwinąć roladę. Owinąć folią i wstawić na kilka godzin do lodówki by całość stężała. Choć najlepiej smakuje na drugi dzień :)
Wierzch: czekoladę rozpuścić, polać roladę. Posypać bakaliami. Smacznego!




czwartek, 13 grudnia 2018

Sękacz - Baumkuchen


Sękacz to znany i lubiany wypiek nie tylko w Polsce, ale także w wielu innych krajach, m.in. w Niemczech, Szwajcarii, Francji czy na Węgrzech. Po przekrojeniu ciasta – sękacz podobny jest do ściętego pnia drzewa z sękami – stąd prawdopodobnie jego nazwa :)
Jeśli od dawna marzyliście o zjedzeniu sękacza, ale odstraszała Was wizja obracania kija nad ogniskiem – to teraz już nie macie wymówki! Sękacz z piekarnika to wspaniała alternatywa dla tradycyjnego sękacza :) Ja postanowiłam go uszlachetnić i zrobić wersję świąteczną, z marcepanem i bakaliami. Z pozoru nijakie ciasto zaskakuje smakiem, a dodatek czekolady i bakalii czyni go wyjątkowym. Nie można zapominać również o dodatku marcepanu, który też dorzuca swoję pięć groszy :) Oczywiście, jeśli nie jesteście fanami babek piaskowych i innych „suchych” ciast, to może Wam nie przypaść do gustu. Jeśli jednak macie ochotę na babkowate, świąteczne ciasto – to jak najbardziej polecam !


Składniki (na ciasto w okrągłej formie 26cm):

Ciasto:
250g masła
250g cukru
150g mąki pszennej
100g skrobi ziemniaczanej
100g masy marcepanowej
6 jajek (L)
3 łyżki likieru Amaretto (można zamienić na mleko)
3 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka cukru wanilinowego
10 kropel olejku migdałowego
Szczypta soli

Polewa:
50g czekolady mlecznej
30g czekolady gorzkiej

*możecie oczywiście rozpuścić więcej czekolady jeśli lubicie grubą warstwę :)

Dodatkowo: dowolne bakalie do ozdoby (u mnie m.in. kandyzowane wiśnie, morele, orzechy arachidowe)


Wykonanie:

Przygotować okrągłą formę – wyłożyć papierem do pieczenia, dno lekko przesmarować masłem i oprószyć mąką. Piekarnik rozgrzać do 230oC (funkcja grill lub grzanie od góry).
Ciasto: marcepan podgrzać lekko w rondelku z 3 łyżkami amaretto lub mleka, aż się rozpuści. Ostudzić. Masło utrzeć z cukrem, cukrem wanilinowym i żółtkami na gładką i puszystą masę. Dodać rozpuszczony marcepan, olejek migdałowy, sól i zmiksować. Mąkę przesiać ze skrobią i proszkiem do pieczenia. Dodać do masy i dokładnie wymieszać. Na sam koniec dodać ubite na sztywno białka jaj.
Nałożyć do formy 3 łyżki ciasta i dobrze rozsmarować (tutaj idealnie sprawdza się szpatułka lub łopatka do tortów, ze względu na odgięty trzonek).


Wstawić do piekarnika i piec 2 minuty (obserwujcie swoje ciasto, być może w Waszym piekarniku będzie się piekło kilkanaście sekund dłużej lub krócej, ja na początku myślałam, że 3 minuty będą ok., po czym się okazało, że dla mojego piekarnika 2 minuty to max). Ciasto ma się upiec na jasno brązowy kolor. Wyjąć, a gdyby zrobił się bąbel – bez żalu przebić go :) Nakładać kolejne 3 łyżki ciasta i ponownie rozsmarować na całej powierzchni. Wstawić do piekarnika na 2 minuty. I tak do wykończenia masy. Im cieniej będziecie smarować, tym wasz sękacz będzie miał więcej paseczków. Upieczone ciasto wyjąć i całkowicie ostudzić.
Polewa czekoladowa: czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofali – jak kto woli. Rozsmarować na cieście i za pomocą widelca zrobić okrężnym ruchem wzorek.
Całość udekorować według swoich upodobań – mogą to być przeróżne bakalie, cukierki itp. Smacznego!





środa, 27 stycznia 2016

Pralinki „białe michałki”



Ostatnimi czasy tak się składa, że albo jestem w pracy, albo idziemy gdzieś na jakąś uroczystość. I tym niefajnym sposobem maleje ilość dni, w których mogłabym coś upiec! Dzisiaj się zbuntowałam i zrobiłam pralinki. Pal licho, że jest środek tygodnia, będą na sobotnie urodziny mamy:). Jeśli dotrwają… bo wzbudzają niemałe zainteresowanie wśród domowników:). Na przepis czaiłam się już od dawna, a dokładniej od momentu, gdy ujrzałam go na blogu Filozofia Smaku. Oczarowały mnie. Nie mogło być więc inaczej. Kupiłam składniki i dziś od rana szalałam w kuchni:). Powiem jedno – było warto męczyć się z białą czekoladą. Praliny wyszły przepyszne, delikatne, z chrupiącymi drobinkami orzeszków ziemnych. Łudząco podobne, a nawet i lepsze niż oryginał. Gorąco polecam!


Składniki (na ok. 60 sztuk wielkości oryginalnych michałków):

3 szklanki pełnego mleka w proszku (nie w granulkach!)
3 tabliczki białej czekolady (300g)
1 opakowanie herbatników (100g)
1/3 szklanki cukru
1 szklanka niesolonych orzechów arachidowych
¾ szklanki mleka zwykłego
¼ kostki masła (50g)
1 opakowanie cukru wanilinowego


Wykonanie:

Orzechy waz z herbatnikami zmielić w robocie kuchennym na drobno. Odstawić.
Do dużego garnka wlać mleko zwykłe, dodać cukier, cukier wanilinowy i podgrzać do wysokiej temperatury, ale nie zagotować. Do mleka wsypywać porcjami mleko w proszku przesiane przez sitko i cały czas mieszać trzepaczką lub miksować na niskich obrotach mikserem. Powinna powstać bardzo gęsta masa.
Połowę białej czekolady (półtorej tabliczki) umieścić w misce, dodać masło i łyżkę mleka – wszystko rozpuścić w kąpieli wodnej, a następnie zmiksować z gęstą masą mleczną. Na samym końcu dodać zmieloną mieszankę orzechowo-herbatnikową i wszystko dokładnie wymieszać. Odstawić do lodówki na godzinę. Po tym czasie formować kulki lub prostokąciki wielkości oryginalnych pralinek.
Drugą część białej czekolady również rozpuścić w kąpieli wodnej -  z dwoma łyżkami mleka i łyżką oleju. Pralinki polać rozpuszczoną czekoladą. Smacznego!


Ciasta bez pieczenia Pralinki, trufelki, czekoladki...

sobota, 23 lutego 2013

Ciepłe lody w karmelu z orzeszkami ziemnymi



Kompromis zimy i lata. Tym razem to nie orzeźwiające lody w środku lata, a rozgrzewające lody w środku zimy! Ciepłe, piankowe lody z dodatkiem rozgrzewającego karmelu tworzą zgrany duet. Wzbogacone o orzeszki ziemne, to już naprawdę udane trio.
Tradycyjnie oblane czekoladą. Nie będąc fanką czekolady, zamieniłam ją na karmel. Przepis na piankę podpatrzyłam na Moich Wypiekach:)


Składniki (na ok.12 lodów – zależy ile pianki włożycie do pojedynczego loda;)):

Pianka białkowa:
3 duże białka jaj
1 i ¾ szklanki cukru
¼ szklanki wody
Kilka kropel dowolnego olejku (u mnie waniliowy)
Ok. 12 wafelków

Polewa karmelowa:
½ szklanki cukru
42g masła
130ml śmietanki kremówki

*Polewy karmelowej wychodzi dużo, dlatego zrobiłam podwójną porcję lodów (ok. 23 sztuki)

Dodatkowo: orzechy ziemne niesolone ok 100g (można więcej lub mniej, wg uznania)


Wykonanie: 
Przygotować garnek, nalać do niego szklankę wody i zagotować. Białka jaj, cukier i wodę umieścić w misce (najlepiej metalowej) i mikrować mikserem przez ok. 1 minutę. Po tym czasie, miskę umieścić nad parującą (dalej gotującą się) wodą i ubijać dalej przez 12 minut (białka będą z czasem coraz bardziej gęstniały i zwiększały swoją objętość). Na samym końcu dodać olejek. Gotową piankę przełożyć do rękawa cukierniczego/szprycy i wyciskać do wafelków.
Polewa karmelowa: masło rozpuścić w garnuszku, zdjąć łyżeczką spienioną powłokę. Cukier rozpuścić w rondlu. Gdy się rozpuści i nabierze ładnego, brązowego koloru, dodać masło i (ważne!) szybko i energicznie mieszać, aby cukier się nie zbrylił. Następnie wlać śmietankę szybko i energicznie mieszając. Pozostawić  jeszcze chwilę na ogniu, nie przerywając mieszania. Przelać do szklanki.
Orzeszki ziemne posiekać, wrzucić na suchą patelnię i podprażyć.
Lody zamaczać w karmelu i potrzymać chwilę do góry nogami, aby odciekł nadmiar karmelu. Posypać prażonymi orzeszkami. Można konsumować od razu, albo odstawić do lodówki, aby całość stężała i nabrała zimnej temperatury. Smacznego!