Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomarańcza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomarańcza. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 sierpnia 2018

Chrupiące romby z mozarellą i karmelizowaną w anyżu morelą


Mam dla Was prawdziwą pyszność! Czy próbowaliście kiedyś mozarelli na słodko? Nie? To koniecznie musicie to zmienić, bo… ten nietypowy deser to prawdziwa bomba! W związku z konkursem organizowanym na Durszlaku, musiałam stworzyć przepis z wykorzystaniem mozarelli. Sami na pewno wiecie, że mozarella najlepiej komponuje się ze słonymi dodatkami takimi jak suszone pomidory, pesto, szpinak czy oliwki – tym bardziej ciężko jest z niej zrobić deser. Ale pamiętajcie, że nie ma rzeczy niemożliwych :) Dlatego dziś dzielę się z Wami przepisem na pyszne ciastka z ciasta francuskiego z mozarellą, do tego karmelizowana we włoskim Limoncello, soku pomarańczowym, anyżu, cynamonie i wanilii morela. Do zestawu idealnie pasuje gałka loda albo mocno schłodzona bita śmietana! W tak upalne dni jak teraz nie można przejść obojętnie obok takiego deseru :)
Samo przygotowanie nie jest bardzo skomplikowane i nie zajmie Wam więcej niż godzinę. Koniecznie wypróbujcie bo naprawdę warto!


Składniki (na 6 porcji):

Karmelizowane morele:

3 większe morele
30g brązowego cukru
1 gwiazdka anyżu
½ laski cynamonu
1/3 laski wanilii lub cukier z dodatkiem prawdziwej wanilii
½ kieliszka włoskiego likieru Limoncello
½ kieliszka dobrej wódki (może być smakowa morelowa lub cytrynowa)
Sok z ½ dużej lub 1 małej pomarańczy

Ciastka:

1 opakowanie ciasta francuskiego
1 i ½ opakowania mozarelli Galbani

Dodatkowo: dobre lody śmietankowe lub waniliowe, opcjonalnie bita śmietana


Wykonanie:

Karmelizowane morele: morele umyć, przekroić na połówki, wyjąć pestki. Cukier wsypać na patelnię, rozpuścić na mniejszym płomieniu uważając żeby się nie przypalił. Gdy cukier stanie się płynny wlać sok pomarańczowy, Limoncello i wódkę oraz dodać anyż, cynamon i wanilię. Gotować na średnim ogniu, aż „skamieniały” cukier na dnie patelni się rozpuści (można w międzyczasie dolać kieliszek wody gdyby całość zbyt szybko parowała). Gdy cukier się rozpuści, zmniejszyć nieco płomień i położyć połówki moreli grzbietem do góry.


Karmelizować ok. 10 minut, po czym obrócić morele i karmelizować jeszcze ok. 5-10 minut polewając je otaczającym syropem. Idealne morele mają pomarszczone grzbiety, są miękkie ale nie rozpadają się. Odstawić do ostudzenia.
Przygotować blachę – wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 200oC (termoobieg).
Ciastka: ciasto rozłożyć, rozkroić na 6 kwadratów. Przełożyć je na papier do pieczenia. Każdy kwadrat złożyć w trójkąt (nie dociskać!) i naciąć tak jak na obrazku poniżej. 


Rozłożyć i uformować romb. Na środek położyć po dwa plastry mozarelli. Wstawić do piekarnika i piec ok. 15-18 minut, aż ciasto się przyrumieni (gdyby ser zbyt bardzo się wylał za ciastko, można go na gorąco zagarnąć łyżeczką do środka ciastka). Upieczone ciastka pozostawić do przestudzenia. Najlepiej smakują lekko ciepłe. Morele i lody nakładamy dopiero przed podaniem. Ciastka mają akuratne wgłębienia na morelę i gałkę loda :) Całość można jeszcze polać syropem z moreli albo i nawet dodać bitą śmietanę – a co ! Smacznego!


środa, 14 lutego 2018

Pomarańczowe ciasto owsiane z rodzynkami i jagodami goji



I znowu – owsianka czy ciasto? Ciężko się zdecydować, bo to taki uniwersalny wypiek. Może być zarówno pysznym i zdrowym śniadaniem, jak i deserem. A teraz, w czasie sesji sprawdza się idealnie jako pierwsza, piąta i dwudziesta przekąska :) Bardzo lubię takie zdrowe słodkości. Ciasto nie ma tłuszczu, mleka ani cukru. Słodkość zawdzięcza dodatkowi soku pomarańczowego i miodu,  rodzynkom i jagodom goji. Pycha :)

Składniki (na ciasto w formie 20x20cm):

2 szklanki płatków owsianych górskich
2 szklanki soku pomarańczowego
1 jajko
1 łyżka miodu
1 łyżeczka cukru wanilinowego
1 pomarańcza, obrana i pokrojona w drobną kostkę
1 garść rodzynek
1 garść suszonych jagód goji

Wykonanie:

Płatki owsiane zalać sokiem pomarańczowym i odstawić na 1-2 godziny (ja zostawiłam na całą noc w lodówce). Po tym czasie dodać pozostałe składniki i wszystko wymieszać. Piekarnik rozgrzać do 175oC. Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia.Ciasto wlać do foremki. Wstawić do piekarnika i piec 25 minut. Ostudzić. Można przechowywać w lodówce w szczelnie zamkniętym pojemniku do 2-3 dni. Smacznego! :)

 

niedziela, 2 kwietnia 2017

Sernik z ricotty z bakaliami



Nie wyobrażam sobie jakichkolwiek świąt bez sernika. I chyba nigdy takich świąt nie przeżyłam :) Sernik był zawsze pieczony przez moją ciocię, kremowy, mokry i pękający w szwach od bakalii. Z czasem jednak to ja zaczęłam zajmować się kwestią słodkości i tak sobie pichcę coraz to nowe serniki. Ale zasada jest jedna – świąteczny sernik musi mieć w sobie obowiązkowo ogrom bakalii.
Crostata di ricotta – można powiedzieć,  że to pyszna, włoska wersja naszego sernika z bakaliami. W rzeczywistości jest to rodzaj klasycznego, włoskiego placka z nadzieniem – w tym przypadku ricotty. Bardzo zaciekawił mnie przepis w książce „Step by step baking” Caroliny Bretherton i od razu wiedziałam, że będzie to dobra propozycja na Wielkanoc. Nie myliłam się. Wszyscy byli oczarowani smakiem tego sernika. Zawarty w cieście ser ricotta nadaje niesamowicie delikatny smak oraz aksamitną teksturę. Skórka pomarańczowa z kolei dodaje świeżości, a bakalie słodyczy. Dodatkowo, w masie serowej znajdują się podprażone płatki migdałów, które przyjemnie chrupią :) Cóż więcej mówić, trzeba wypróbować :)


Składniki (na ciasto w okrągłej formie 24cm):

Kruche ciasto:
300g mąki pszennej
200g masła
100g cukru pudru
2 żółtka (L)
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Skórka otarta z ½ cytryny
Szczypta soli

Masa serowa:
1,25 kg sera ricotta (do kupienia w większych marketach w opakowaniach 250g)
100g cukru pudru
6 żółtek (L)
60g płatków migdałów
50g rodzynek sułtanek
50g kandyzowanej skórki pomarańczowej
Skórka otarta z ½ pomarańczy i z ½ cytryny
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Szczypta soli

Dodatkowo: 1 białko wymieszane z ¼ szklanki mleka do posmarowania wierzchu


Wykonanie:

Kruche ciasto: zimne masło posiekać razem z mąką. Dodać resztę składników i ponownie posiekać. Zagnieść jednolite ciasto. Podzielić na 2 części. Schłodzić w lodówce przez ok. pół godziny. Połową ciasta wylepić formę oraz brzegi formy do połowy wysokości. Drugą połowę ciasta rozwałkować i wyciąć długie paski (do kratki) lub wielkanocne kształty za pomocą foremek – kwestia wyboru :) Ciasto wstawić do piekarnika rozgrzanego do 185oC (termoobieg) i piec prawie na gotowo, aż ciasto się mocniej zezłoci. W tym czasie przygotować masę serową.
Masa serowa: połowę płatków migdałów podprażyć na suchej patelni. Ostudzić i wymieszać z wszystkimi bakaliami. Ser ricotta zmiksować z cukrem, cukrem wanilinowym, solą, żółtkami i otartą skórką z cytryny i pomarańczy. Na końcu dodać bakalie i wszystko wymieszać. Przelać do formy z upieczonym spodem. Przykryć kratką lub kształtami wyciętymi z kruchego ciasta. Posmarować białkiem rozbełtanym z mlekiem (za pomocą pędzelka). Wstawić do piekarnika o zmniejszonej do 175oC temperaturze. Piec ok. 25-30 minut, aż wierzch się mocniej zezłoci. Wyjąć i wystudzić. Oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!

 
 
 

środa, 15 lutego 2017

Tartaletki z kremem pomarańczowym, czekoladą i kandyzowaną skórką pomarańczy



Sesja prawie za mną, a tłusty czwartek przede mną :). W związku z faktem, iż co roku w okresie walentynek moje miłosne wypieki to klapa za klapą, to w tym roku dałam sobie z nimi spokój. Jakoś nigdy nie byłam fanką tego „święta” – no dzień jak co dzień. Natomiast sto razy bardziej wolę rodzinne weekendy przy kawałku dobrego ciasta, spontaniczne, prawdziwe. W ten weekend będę przygotowywała dla Was propozycje na tłusty czwartek, bo to już za tydzień!
A tymczasem dzisiaj mam dla Was klasykę – czekolada i pomarańcza. Tym razem w postaci małych tartaletek z pomarańczowym kremem „Orange curd” oraz domową kandyzowaną skórką. Po raz kolejny takie wydanie czekolady przypadło do gustu moim domownikom. Ciasteczka są przepyszne, zarówno kremowe jak i chrupiące. Doskonałe połączenie klasycznych smaków. A najbardziej smakowała wszystkim kandyzowana skórka pomarańczowa:) Polecam!


Składniki (na ok. 20 sztuk o średnicy 4-5cm):

Ciasto:
62g mąki pszennej
62g masła
1 łyżka kwaśnej śmietany
1 łyżka cukru
½ łyżeczki cukru wanilinowego
Szczypta soli

Krem pomarańczowy:
1 jajko (L)
1 żółtko
80g cukru
1 łyżka soku z cytryny
Otarta skórka i sok z 1 średniej pomarańczy

Polewa czekoladowa:
½ tabliczki gorzkiej czekolady
1 łyżeczka masła

Kandyzowana skórka pomarańczowa:
Skórka z 1 średniej pomarańczy (w kawałkach, sparzona, z odkrojoną wewnętrzną białą częścią skórki)
¼ szklanki cukru
¼ szklanki wody

Wykonanie:

Piekarnik rozgrzać do 200oC (termoobieg). Przygotować formę z wgłębieniami ( u mnie foremka z dość płytkimi wgłębieniami – inna niż na tradycyjne muffiny, chociaż na muffiny też może być ale wtedy nie należy wylepiać wgłębień do samej góry. Można oczywiście też użyć tradycyjnych foremek na tartaletki).
Ciasto: wszystkie składniki posiekać nożem, a następnie zagnieść ciasto (będzie się trochę lepiło, dlatego przy wałkowaniu ciasta należy go dość obficie podsypać mąką). Zagniecione ciasto rozwałkować na grubość ok. 2-3mm, a następnie wykroić koła średnicy wgłębień w foremce. Wycięte koła przełożyć do wgłębień w foremce, a następnie wstawić do piekarnika i piec, aż nabiorą złoto-brązowego koloru. Wyjąć i ostudzić.
Krem pomarańczowy: masło rozpuścić w rondelku. W miseczce roztrzepać jajka z cukrem oraz ze skórką i sokiem z pomarańczy i sokiem z cytryny. Dodać do rozpuszczonego masła, zmniejszyć płomień prawie do minimum i cały czas mieszać, aż krem nabierze konsystencji rzadkiej śmietany. Odstawić na 10 minut do przestudzenia, a następnie nałożyć do każdego ciasteczka trochę kremu tak, by wypełnił zagłębienie. Odstawić na ok. ½-1 godziny by krem ostygł i zgęstniał w ciasteczku.
Polewa czekoladowa: gorzką czekoladę połamać na kosteczki, umieścić w misce i dodać masło. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Dodawać po łyżeczce gorącej wody, aż do uzyskania nieco rzadszej masy.  Na każdą tartaletkę nakładać po trochu czekolady i rozsmarować na kremie. Można również czekoladę przełożyć do rękawa/szprycy i wycisnąć kratkę na wierzchu ciastka.
Kandyzowana skórka pomarańczowa: skórkę pociąć na wąskie długie paseczki i dwukrotnie sparzyć wrzątkiem (zalać i wylać wodę). Do rondelka wlać wodę i dodać cukier. Do wrzącej mieszanki dodać skórkę pomarańczową, zmniejszyć płomień i gotować do momentu, aż wyparuje woda, a skórka będzie klejąca. I teraz są dwie możliwości – skórkę można wrzucić do miski z cukrem (oczywiście nie całą na raz) i przemieszać żeby się obtoczyła w cukrze, albo pojedynczo wykładać na papier do pieczenia żeby zastygła.  Wierzch ciastek udekorować kandyzowaną skórką. Smacznego!

 


niedziela, 6 marca 2016

Wiosenny sernik marchewkowy



Zimo uciekaj i nie wracaj aż do grudnia! Oby na zewnątrz robiło się coraz cieplej, a słonko grzało non-stop:). W końcu lada chwila mamy Wielkanoc, a chyba nikt z nas nie marzy, by śnieg stał się tradycją wielkanocną:). Nie pozostaje nam nic innego jak poddać się planom natury i pozwolić jej iść własnym torem. Możemy za to wprowadzić się w wiosenny nastrój, przygotowując chociażby kolorowe słodkości. Dzisiejszy sernik z pewnością pretenduje na miano wiosennego, gdyż ma niesamowity, świeży kolor i kojarzy się z młodymi warzywami i owocami:). Taki sernik sprawdzi się zarówno na Święta Wielkanocne, jak i na zwykłe popołudnie. Jego smak jest oryginalny, stonowany, z delikatnym posmakiem marchwi i pomarańczy. Jest bardzo delikatny i lekki. A kto nie wie, nie zorientuje się, że zawiera sok marchewkowy:). Jest po prostu pycha! Polecam:)


Składniki (na sernik w formie 24cm):

Spód:
150g ciastek zbożowych
50g masła
½ łyżeczki cynamonu
½ łyżeczki mielonego imbiru
½ łyżeczki mielonego kardamonu

Masa serowa:
1kg gęstego sera twarogowego kubkowego o wysokiej zawartości tłuszczu (u mnie z Wielunia lub Piątnicy)
250ml świeżego soku z marchwi (jednodniowego w buteleczce, ale najlepszy będzie ten prosto z sokowirówki jeśli  macie taką możliwość)
100g cukru
100ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
40g skrobi ziemniaczanej
6 dużych jajek (L)
Skórka otarta z ¼ pomarańczy

Dodatkowo:  dowolne dekoracje, u mnie kropelki z domowego, barwionego lukru


Wykonanie:

Spód: ciastka rozkruszyć, dodać przyprawy i roztopione masło – wszystko razem dokładnie wymieszać, a następnie wysypać do formy wyłożoną papierem do pieczenia.
Piekarnik rozgrzać do 160oC (termoobieg). Przygotować dużą formę i nalać do niej wodę. Formę na sernik owinąć szczelnie od spodu folią aluminiową tak, by woda nie dostała się do środka – sernik będzie pieczony w kąpieli wodnej.
Masa serowa: ser przełożyć do naczynia i zmiksować z cukrem, skrobią i skórką z pomarańczy. Następnie dodawać po jednym jajku cały czas miksując. Dodać kolejno oba soki, każdorazowo miksując. Masę wylać do formy, a wierzch okryć folią aluminiową tak, by folia przykryła całą foremkę, ale nie dotykała masy serowej. Sernik wstawić do piekarnika i piec 1 godzinę i 15 minut. Po tym czasie wyjąć wszystko z piekarnika, wyjąć sernik z wody, usunąć folię i wstawić go ponownie do nagrzanego (ale wyłączonego już i otwartego) piekarnika. Pozostawić go tam do wystudzenia, a następnie przełożyć na kilka godzin w zimne miejsce. Można udekorować dowolnymi ozdóbkami. Smacznego!


niedziela, 29 listopada 2015

Sernik korzenno-pomarańczowy



Są smaki, które po prostu muszą pojawić się w określonym dla siebie czasie. No i tak właśnie jest z wszelkimi przyprawami korzennymi. Przychodzi grudzień, to dom aż prosi się, by w końcu uniósł się w nim niesamowity aromat piernika, pierniczków i innych aromatycznych ciastek.
Przedwczoraj wróciłam z Niemiec, gdzie musiałam załatwić pozostałe po wyjeździe do Polski formalności. I przywiozłam dużą paczkę tradycyjnych korzennych ciasteczek Spekulatius. Wczoraj poszperałam trochę w Internecie, by odkryć jakiś przepis na innowacyjny sernik z wykorzystaniem ciasteczek korzennych. Uśredniłam kilka przepisów, pozbyłam się niepotrzebnych udziwnień i tak oto powstał mój serniczek korzenno-pomarańczowy. Ciasteczkowy spód i masa serowa o pomarańczowym aromacie, przykryte orzeźwiającą „frużeliną” czy też „galaretką” pomarańczową to zestaw idealny. Sernik jest treściwy i raczej należy do tych mniej puszystych, co wcale nie znaczy, że gorszych:). Jest pyszny. Połączenie pomarańczy z korzenną nutą jest jak najbardziej w porządku. Bardzo polecam:)


Składniki (na ciasto w okrągłej formie 24cm):

Spód:
150g ciasteczek korzennych (u mnie oryginalne niemieckie Spekulatius)
50g masła

+ ciasteczka do obłożenia boku formy (ok. 100g, u mnie 14 sztuk)

Masa serowa:
1kg sera twarogowego (z kubka)
150g cukru
3 jajka (L)
80g mąki pszennej
50g kandyzowanej skórki pomarańczowej
10 kropel olejku pomarańczowego
Skórka otarta z ½ pomarańczy
Szczypta soli

Frużelina pomarańczowa:
Sok wyciśnięty z 2 pomarańczy (u mnie wraz z miąższem, ale to już wg uznania)
2 średnie łyżeczki skrobi ziemniaczanej rozpuszczonej w 4 łyżeczkach zimnej wody
2 łyżeczki cukru


Wykonanie:

Okrągłą tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 170oC (termoobieg).
Spód: ciasteczka rozkruszyć za pomocą blendera lub w woreczku foliowym za pomocą wałka. Masło rozpuścić. Dodać pokruszone ciasteczka i dokładnie wymieszać. Wyłożyć na spód formy i wyrównać. Wokół boku poukładać całe ciasteczka. Odstawić.
Masa serowa: twaróg zmiksować z cukrem, szczyptą soli i olejkiem pomarańczowym. Dodawać po jednym jajku, każdorazowo miksując. Dodać mąkę pszenną i ponownie zmiksować. Na sam koniec dodać skórkę otartą z pomarańczy i skórkę kandyzowaną. Wymieszać za pomocą łyżki lub szpatułki. Masę przełożyć do formy i wyrównać. Wstawić do piekarnika i piec ok. godzinę, aż wierzch nabierze intensywnie złotego koloru (gdyby zbyt szybko się rumienił należy przykryć go folią aluminiową lub papierem do pieczenia). Po upieczeniu pozostawić sernik w otwartym piekarniku jeszcze przez ok. 30 minut, a następnie przełożyć w chłodne miejsce.
Frużelina pomarańczowa: sok pomarańczowy wlać do rondelka, dodać cukier i zagotować. Skrobię rozmieszać w wodzie. Wlać do gotującego się soku. Zagęszczony sok wylać na przestudzony sernik i rozprowadzić na całej masie serowej aż do ciasteczek. Sernik schładzać kilka godzin, a najlepiej całą noc. Smacznego!


Jesienne słodkości!