Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cynamon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cynamon. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 listopada 2019

Owsiany chlebek bananowy



Ciekawa alternatywa dla klasycznego chlebka bananowego. I może nie jest tak rozpływający się w ustach, ale zapewniam, że równie pyszny. No i pierwszy raz do chlebka podsmażałam banany, a nie dodawałam świeżych. W konsystencji i smaku czuć i banana i płatki owsiane. Mimo tylko dwóch łyżek miodu jest dość słodki. Dodatek mąki kokosowej i cynamonu daje fajną kombinację smakową :) Kaloryczność podobna do tradycyjnego, z tym, że ta wersja ma raz więcej białka i o wiele więcej błonnika :) 


Składniki (na chlebek w podłużnej formie 11x30cm):

1 i ½ szklanki mąki pszennej
1 szklanka płatków owsianych górskich
½ szklanki mąki kokosowej
1 łyżka proszku do pieczenia
½ łyżeczki cynamonu
¼ łyżeczki soli

1 i ½ szklanki mleka
2 jajka – lekko roztrzepane
2 kopiate łyżki płynnego miodu
3 średnie, dojrzałe banany + 1 na wierzch
1 łyżka płynnego oleju kokosowego
¼ kostki masła (50g)


Wykonanie:
Banany: pokroić na plasterki. Na patelni rozgrzać olej kokosowy. Wrzucić plasterki banana. Smażyć na złoto-brązowo. Na sam koniec dodać masło żeby się rozpuściło. Rozgnieść widelcem na papkę. Odstawić.
Przygotować formę – wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 180oC (termoobieg).
Ciasto: w misce wymieszać wszystkie składniki suche. Zrobić wgłębienie. Do wgłębienia wlać wszystkie składniki mokre – wymieszać łyżką. Na sam koniec dodać papkę bananową i wymieszać. Przelać do foremki i wyrównać. Na wierzchu ułożyć grubo krojone plasterki banana. Wstawić do piekarnika i piec ok. 1 godzinę do tzw. „suchego patyczka”. Wyjąć i ostudzić. Oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!




niedziela, 20 października 2019

Ciasto orzechowe z gruszkami i dżemem porzeczkowym



Od dłuższego czasu jesień rozpieszcza nas ciepłem i piękną pogodą. Mamy prawie listopad, a na większości drzew są jeszcze zielone liście! Są też oczywiście drzewa, które nie dają nam zapomnieć, że mamy kalendarzową jesień i mienią się cudnymi, ognistymi kolorami. I jakoś tak naturalnie przychodzą na myśl smaki totalnie jesienne jak orzechy, jabłka czy właśnie gruszki.  Dzisiaj podzielę się z Wami przepisem na pyszne i aromatyczne ciasto z orzechów laskowych, z gruszkami i dżemem porzeczkowym. Jest mega pyszne i rozpływa się w ustach :) Polecam !


Składniki (na ciasto w okrągłej formie 22cm):

Ciasto:
170g masła
130g mielonych orzechów laskowych
100g mąki pszennej
100g cukru
4 jajka
40g posiekanej gorzkiej czekolady
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru wanilinowego
1 łyżeczka cynamonu
Szczypta soli

Warstwa gruszkowa:
4 duże, dojrzałe gruszki
½ szklanki soku gruszkowego
2 łyżki cukru
1 łyżka skrobi ziemniaczanej rozrobionej w ¼ szklance wody
¼ łyżeczki cynamonu

Dodatkowo: kilka łyżek dżemu porzeczkowego


Wykonanie:

Przygotować okrągłą formę do pieczenia – dno wyłożyć papierem do pieczenia, boki posmarować masłem i oprószyć bułką tartą. Piekarnik rozgrzać do 180oC (grzanie góra-dół).
Ciasto: mąkę przesiać do naczynia razem z cynamonem i proszkiem do pieczenia. Dodać mielone orzechy oraz posiekaną czekoladę i wymieszać. Miękkie masło utrzeć z cukrem, cukrem wanilinowym i solą do białości. Dodawać po jednym żółtku każdorazowo miksując. Na sam koniec wlać białka i zmiksować (masa może wydawać się jakby zwarzona ale taka ma być :)). Do masy dodawać po trochu suchych składników i dokładnie mieszać. Masę wylać do formy i wyrównać. Wstawić do piekarnika i piec ok. 30-40 minut do tzw. „suchego patyczka”. Wyjąć i ostudzić.
Gruszki: obrać i pozbyć się gniazd nasiennych i zdrewniałych części. Jedną gruszkę zetrzeć na tarce o grubych oczkach, pozostałe 3 gruszki pokroić w średnią kostkę. Wszystko przesypać do garnka. Dodać kilka łyżek wody oraz cynamon. Gotować na małym ogniu, aż gruszki będą miękkie. Na sam koniec wlać sok gruszkowy i wymieszać. Teraz czas na skrobię. Nie wlewać całej na raz! Wlewać stopniowo, potrzebujecie tylko tyle, by gruszki i sok zamieniły się w gęsty kisiel. 
Ostudzone ciasto orzechowe przeciąć na dwa blaty. Pierwszy z nich przełożyć spowrotem do tortownicy. Posmarować dżemem porzeczkowym. Na to wyłożyć (najlepiej kleksami) jeszcze gorący kisiel gruszkowy. Rozprowadzić równomiernie. Przykryć drugim blatem ciasta. Ciasto przestudzić, a następnie wstawić do lodówki na 2-3 godziny. Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem. Smacznego! 




sobota, 28 września 2019

Czekoladowe ciasto na winie, z orzechami i rodzynkami



Oj jak mi się chciało czegoś czekoladowego. I nie mówię tutaj o czekoladzie w czystej postaci, bo takowa mogłaby dla mnie nie istnieć. Tak w ogóle to czekoladowe słodkości nie należą do moich ulubionych, ale mimo wszystko, czasami się czegoś zachce :) Naszła mnie ochota na jakąś lekką babkę. W lodówce miałam jeszcze resztę wina z granatów, więc wymyśliłam sobie, że w końcu upiekę babkę na winie. Dodałam jeszcze bakalie moczone w winie i cynamon. Babka tak pięknie pachnie, że nie można przejść obok niej obojętnie :) Czekolada z lekką nutą owocową i ten ukryty cynamon robią dobrą robotę. W smaku ciasto jest pyszne – nie za słodkie, nie za mocno czekoladowe, jak dla mnie w sam raz. Nie jest suche, ale nie jest też jakoś bardzo wilgotne – jak to babka. Koniecznie musicie wypróbować !


Składniki (na ciasto w podłużnej foremce 11x30cm):

Ciasto:
200g mąki pszennej
200g masła
200g cukru
100g gorzkiej czekolady
4 jajka
1 kopiata łyżka gorzkiego kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki cynamonu
Szczypta soli

50g rodzynek
50g grubo siekanych orzechów włoskich
Ok. 1 szklanki (250ml) wina (najlepiej półsłodkiego i aromatycznego)

Wierzch:
50g czekolady mlecznej
1 łyżeczka słodkiej śmietany 30%
1 łyżeczka oleju
Garść posiekanych orzechów włoskich


Wykonanie:

Bakalie: rodzynki i orzechy włoskie zalać winem. Odstawić na 30 minut, aż naciągną trochę trunku :) Po tym czasie odcedzić bakalie, a pozostały płyn wlać do szklanki – powinno być ¾ szklanki. Jeśli będzie za mało, to dolać wina, a jeśli za dużo – troszkę odlać. Summa summarum do ciasta wlewamy ¾ szklanki.
Przygotować foremkę: wysmarować masłem i oprószyć bułką tartą. Piekarnik rozgrzać do 170oC (termoobieg).
Ciasto: mąkę przesiać z kakao, proszkiem do pieczenia, solą i cynamonem. Miękkie masło utrzeć z cukrem do białości. Dodać żółtka i dalej ucierać. Czekoladę rozpuścić w mikrofalówce lub w kąpieli wodnej. Jeszcze ciepłą czekoladę wlewać do masy i miksować. Następnie wlać białka i wszystko dokładnie zmiksować. Do ciasta dodawać w kilku turach naprzemiennie przesianą mąkę i wino – mieszać szpatułką. Na końcu wsypać namoczone bakalie i jeszcze raz wymieszać. Ciasto przelać do foremki. Wstawić do piekarnika i piec ok. 50 minut do tzw. „suchego patyczka”. Wyjąć i lekko przestudzić.
Wierzch ciasta: czekoladę, śmietankę i olej umieścić w miseczce, a następnie rozpuścić w mikrofalówce bądź kąpieli wodnej. Gdyby czekolada się „zwarzyła” , dolewać po odrobinie gorącej wody i energicznie mieszać – powinna wrócić do stanu płynności :) Czekoladę wylać na wierzch ciasta i rozprowadzić po całej powierzchni. Jeśli lubicie dużo czekolady możecie zrobić polewę z podwójnej porcji.  Na sam koniec posypać wierzch ciasta siekanymi orzechami włoskimi, można też dodać rodzynku lub inne bakalie :) Smacznego!



sobota, 21 września 2019

Mięciutki jabłecznik z dużą ilością jabłek



W tym roku mamy owocową klęskę. I nie mówię tu o klęsce urodzaju, a raczej o bardzo ubogich zbiorach. I tak jak zawsze gałęzie się uginają od owoców, tak w tym roku owoce można policzyć na palcach. Co prawda udało mi się zebrać do placka te 2 kilogramy jabłek, ale coś czuję, że za jakiś czas dopadnie mnie pytanie „ a gdzie nasze jabłka z jabłonki?” :) No cóż, dawno zjedliście odpowiem :D 
Do jabłecznika użyłam twardej, soczystej i słodkiej odmiany jabłek z naszego ogrodu (zabijcie mnie ale nie mam pojęcia jaka to odmiana) i w zasadzie nadadzą się każde twarde i soczyste jabłka. Zarówno te ze sklepu czy targu. Do ciasta potrzeba aż dwa kilogramy i aż trudno uwierzyć, że razem z ciastem zmieszczą się w okrągłej foremce o średnicy 22cm. Czary :) Oprócz tego, że ciasto jest niezwykle pojemne, to oczywiście też bardzo smaczne. Zadowoli każdego, kto lubi dużą ilość owoców  w cieście. Nie dawałam do jabłek cynamonu, tylko posypałam nim wierzch ciasta. Ale jeśli macie ochotę, możecie go dodać do jabłek lub do ciasta. Osobiście zachwycił mnie ten jabłecznik (trudno żeby nie), bo jabłeczniki, szarlotki i inne podobne stoją u mnie w rankingu dość wysoko :) Przepis znalazłam tutaj i od razu zapisałam :) Polecam !


Składniki (na ciasto w okrągłej formie o średnicy 22cm):

Ciasto:
200g masła
190g skrobi ziemniaczanej
150g mąki pszennej
150g cukru
6 jajek
2 łyżeczki cukru wanilinowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Szczypta soli

Nadzienie:
2 kg twardych, soczystych jabłek
30g masła
2-3 łyżki cukru
Opcjonalnie cynamon ( ½ - 1 łyżeczki)


Wykonanie:

Jabłka: obrać, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić w dość grubą kostkę (nie, nie musi być idealna bo nie robimy tego na pokaz :) chodzi o większe cząstki jabłek). Gotować na średnim ogniu ok. 5-10 minut (w zależności od twardości jabłek), co jakiś czas mieszając. Jabłka nie mogą się rozpaść. Odstawić.
Przygotować formę – wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować masłem i oprószyć bułką tartą. Piekarnik rozgrzać do 180oC (grzanie góra-dół).
Ciasto: mąkę, skrobię i proszek do pieczenia przesiać do miski. W osobnym naczyniu utrzeć masło z cukrem, cukrem wanilinowym, solą i żółtkami na puch. Białka ubić na sztywno. Do utartego ciasta dodawać naprzemiennie ubite białka (od nich zaczynając) i mąkę i delikatnie mieszać szpatułką. Powstanie dość gęste ciasto. Połowę ciasta wyłożyć do formy – wyrównać. Łyżką cedzakową nakładać jabłka na ciasto i wyrównać (teraz można też posypać warstwę jabłek cynamonem). Wyłożyć pozostałe ciasto i rozsmarować równomiernie na wierzchu. Foremka będzie wypełniona "po brzegi"! I tak ma być :) Posypać cynamonem i delikatnie przemieszać łyżką, żeby cynamon się „zlał” z ciastem. Wstawić do piekarnika i piec ok. 45 minut, aż ciasto się przypiecze. Można sprawdzić patyczkiem czy już jest gotowe. Uchylić drzwiczki piekarnika i całkowicie ostudzić. Jeśli jest potrzeba, za pomocą noża lub specjalnej szpatułki oddzielić boki od foremki. Oprószyć cukrem pudrem :) Smacznego!



poniedziałek, 25 marca 2019

Sernik z masłem orzechowym i karmelizowanymi bananami


Ten przepis skradł moje serce od pierwszej chwili, gdy tylko go ujrzałam ! Tak to jest w życiu człowieka, że smaki się zmieniają. Kiedyś nie do pomyślenia było dla mnie zjedzenie banana w innej postaci niż surowy, a już na ciepło to w ogóle. A teraz wszystko co bananowe mi pachnie :) Jak zobaczyłam te banany w karmelu to wiedziałam, że to będzie moje weekendowe ciasto ! Do tego moje ulubione masło orzechowe… No i niekwestionowaną zaletą tego ciasta jest szybkość w przygotowaniu i brak konieczności pieczenia w piekarniku. Można nawet śmiało powiedzieć, że to taki sernik na zimno. Jest pyszny. Kruchy, ciasteczkowy spód, lekko słony, orzechowy środek i nieziemskie banany zanurzone w lekko cynamonowym karmelu. Pycha! Polecam!


Składniki (na sernik w okrągłej formie 26cm):

Spód:
180g ciastek zbożowych typu Digestive (u mnie Łakotki holenderskie z czekoladą)
100g masła

Ser:
800g kremowego serka kanapkowego typu Philadelphia (dość gęstego)
250g gładkiego masła orzechowego (może być też z kawałkami orzechów jeśli lubicie)
100g cukru pudru
¼ łyżeczki cynamonu

Wierzch:
130g brązowego cukru
80g słodkiej śmietany 30 lub 36%
60g masła
1 łyżeczka cynamonu
3 dojrzałe banany


Wykonanie:

Przygotować formę – wyłożyć papierem do pieczenia.
Spód: ciastka pokruszyć na drobno (najlepiej zamknąć w woreczku i rozwałkować). Masło rozpuścić i wymieszać z pokruszonymi ciastkami. Wsypać do foremki. Za pomocą prostej szklanki ugnieść ciastka na dnie foremki i jeśli dacie radę to też trochę boki (spód jest dość sypki). Włożyć na 15 minut do lodówki.
W tym czasie przygotować ser: masło orzechowe przed zmiksowaniem powinno być w temperaturze pokojowej - o kremowej konsystencji, żeby można było go łatwo wymieszać. Serek wymieszać (lub zmiksować mikserem w zależności od twardości masła) z masłem orzechowym, cukrem pudrem i cynamonem. Wyłożyć na spód i rozsmarować. Schłodzić w lodówce przez ok. godzinę.
Po tym czasie przygotować banany w karmelu: banany pokroić na bardziej skośne plasterki grubości ok. 3mm. Na patelni umieścić pozostałe składniki i na średnim ogniu doprowadzić do rozpuszczenia składników. Gdy mieszanka zacznie „bulgotać”, na karmel układać plasterki banana i smażyć dosłownie minutę, po czym obrócić na drugą stronę i smażyć kolejną minutę. Jeszcze gorące, z pomocą łyżki przekładać bezpośrednio na schłodzony sernik. Utworzyć rozetkę. Całość polać pozostałym na patelni karmelem. Wstawić do lodówki i schładzać przez kilka godzin. Można udekorować świeżymi bananami, rozpuszczoną czekoladą lub bitą śmietaną :) Smacznego!


czwartek, 4 października 2018

Ciasto dyniowe z chrupiącymi nasionami słonecznika i pestkami dyni



Powiem Wam, że jak na początek października to mamy bardzo zielono. Zazwyczaj o tej porze roku drzewa były już w połowie gołe, a na trawie leżał dywan z żółtych i czerwonych liści. Jeśli o mnie chodzi, to wolę wersję zieloną :) Szkoda tylko, że w parze z zielenią nie idzie temperatura... No to co nam pozostało :) Chyba tylko kawałek dobrego ciasta i gorąca herbata :) I dobrze się składa, bo mam dla Was przepis na wspaniałe dyniowe ciasto. Niby zwyczajne, ale wyjątkowe. Ucierane z dodatkiem dyni, a na wierzchu… prażone pestki dyni i słonecznik w miodzie! Do tego odrobina cynamonu i mamy prawdziwe jesienne ciasto. Komu komu niech zaraz piecze w domu :) Inspirowałam się przepisem z Kwestii Smaku, lecz trochę go zmodyfikowałam.


Składniki (na ciasto w okrągłej formie 22cm):

Ciasto ucierane:
 350g dyni (u mnie Hokkaido)
230g mąki pszennej
200g cukru pudru
200g masła
3 jajka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
½ łyżeczki cukru wanilinowego
½ łyżeczki cynamonu
¼ łyżeczki soli
Skórka otarta z ½ cytryny

Wierzch:
 100g pestek dyni
100g nasion słonecznika
2 duże łyżki miodu
1 łyżka masła


Wykonanie:

Jeżeli jesteście w posiadaniu puree z dyni – wspaniale, odchodzi trochę roboty ;) Jeżeli nie posiadacie owego specyfiku – nie szkodzi, dynię można przygotować raz dwa w piekarniku. W tym celu należy przygotować ok. 350g dyni i pokroić ją w plastry lub kostki, rozłożyć na blasze na papierze do pieczenia i piec w piekarniku rozgrzanym do 175oC do miękkości (uważać, żeby dynia się nie przypaliła). Wyjąć, ostudzić, odebrać 250g i zblendować. Gotowe :)
Przygotować okrągłą formę: wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik pozostawić w temperaturze 175oC (termoobieg).
Ciasto ucierane: mąkę przesiać wraz z proszkiem do pieczenia, sodą, cynamonem i solą. Masło utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym. Następnie dodawać po jednym żółtku i ponownie ucierać. Dodać dynię i zmiksować. Następnie w dwóch porcjach mąkę i dokładnie zmiksować na gładkie ciasto. Na sam koniec dodać ubite na sztywno białka i wszystko wymieszać. Wylać na blachę i równomiernie rozsmarować. Piec ok. 40 minut, do tzw. „suchego patyczka”. Wyjąć i od razu zacząć robić wierzch ciasta.
Pestki dyni i nasiona słonecznika uprażyć na złoto w garnku z szerokim dnem lub na patelni.  Dodać miód oraz masło i wszystko wymieszać. Miód i masło ma się stopić. Smażyć przez chwilę (ok. 1 minutę), a następnie jeszcze gorące wylać na ciasto. Wyrównać i odstawić do całkowitego wystudzenia ciasta. Po całkowitym ostudzeniu góra powinna się dobrze kroić. Ja moje ciasto piekłam wieczorem i później wstawiłam go w pojemniku do lodówki, a na drugi dzień kroiło się idealnie! Smacznego!




niedziela, 9 września 2018

Sernik ze śliwkami i bezą



Ale ten czas leci… Jeszcze niedawno była wiosna i marzyłam o ukończeniu magisterki, a tu już dwa miesiące po. Wakacje, oprócz zwykłej pracy, przeznaczyłam na odpoczynek, pracę w ogrodzie i robienie zapasów na zimę. Szkoda, że już wrzesień, ale i tak nie możemy narzekać, bo praktycznie od kwietnia mamy lato, a jesień też zapowiadają piękną i ciepłą.
Tym optymistycznym akcentem przejdę do wrześniowego, pysznego ciasta ze śliwkami i bezą. Dawno nie piekłam sernika, więc rzeczą naturalną było, że kiedyś przyjdzie mi na niego ochota :) I tak oto jest – sernik z pysznymi śliwkami węgierkami oraz bezą pieczoną jak Pavlova, czyli mięciutką w środku i chrupiącą na zewnątrz. Do tego kruche ciasto z dodatkiem cynamonu. Całość smakuje rewelacyjnie. Koniecznie musicie wypróbować!


Składniki (na sernik średnicy 22cm):

Kruche ciasto:
150g mąki pszennej
100g masła
50g cukru pudru
1 żółtko
1 łyżeczka cukru wanilinowego
½ łyżeczki cynamonu
Szczypta soli

Masa serowa:
1kg twarogu z kubka
150g masła
150g cukru
5 jajek
30g skrobi ziemniaczanej
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią lub ½ laski wanilii (opcjonalnie 1 łyżeczka cukru wanilinowego)

Śliwki:
600g śliwek węgierek
1 płaska łyżeczka skrobi

Beza:
3 białka
165g cukru pudru
½ łyżeczki skrobi ziemniaczanej
½ łyżeczki octu lub soku z cytryny


Wykonanie:

Okrągłą formę wyłożyć papierem do pieczenia, piekarnik rozgrzać do 180oC (termoobieg).
Kruche ciasto: z podanych składników zagnieść ciasto (można je zagniatać w misce, na stolnicy/blacie lub za pomocą miksera z odpowiednią końcówką). Do miski wsypać mąkę i cynamon. Dodać żółtko i wymieszać by połączyło się z mąką. Następnie dodać masło pokrojone na małe kawałeczki i rozdrobnić palcami. Następnie dodać resztę składników i zagnieść ciasto. Formę wylepić ciastem (brzegi formy również, tak na ok. 3-4cm). Ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika. Piec prawie na gotowo, aż ciasto będzie zezłocone. Ciasto wyjąć i powierzchnię wygładzić łyżeczką, by była mniej „pofalowana”.
W czasie gdy podpieka się spód przygotować masę serową: miękkie masło utrzeć z cukrem i wanilią (lub cukrem wanilinowym) na puszystą masę, a następnie dodawać po jednym żółtku i dalej ucierać. Dodać białka i wszystko zmiksować.  Masa będzie jakby zważona, ale tak ma być.
W osobnej misce wymieszać ser twarogowy i skrobię. Ser dodawać partiami do utartego masła, aż wszystko się dokładnie połączy. Wylać na podpieczony spód. Wstawić do piekarnika i piec godzinę w temperaturze 160oC (termoobieg). Po tym czasie pozostawić w uchylonym piekarniku do całkowitego ostudzenia.
Śliwki: wyjąć pestki i przełożyć do garnka. Podgrzewać na średnim ogniu (u mnie indukcja na 3), aż śliwki puszczą sok i się lekko rozpadną. Skrobię rozpuścić w 3 łyżeczkach zimnej wody i wlewać stopniowo do śliwek, aż powstanie coś na kształt konfitury. W zależności ile śliwki puszczą soku, tyle trzeba dodać skrobi – być może podana ilość będzie zbyt duża, a być może trzeba będzie rozpuścić trochę więcej – dlatego przy wlewaniu jej do śliwek, należy obserwować jak szybko gęstnieją :) Gotowe śliwki odstawić do przestudzenia. Ostudzone wyłożyć na wierzch sernika. Wstawić do lodówki.
Beza: można ją przygotować nawet dzień wcześniej lub bezpośrednio przed pieczeniem sernika. Piekarnik rozgrzać do 160oC (termoobieg), przygotować blachę z papierem do pieczenia. Na papierze do pieczenia odrysować dno foremki, w której będzie pieczony sernik. Białka ubić na sztywno, następnie ciągle ubijając, dodawać po łyżce cukru, a na koniec skrobię i ocet/sok z cytryny. Bezę wyłożyć na papier do pieczenia, trzymając się narysowanego okręgu. Wstawić do piekarnika i od razu zmniejszyć temperaturę do 120oC. Bezę suszyć 1 godzinę. Po tym czasie wyjąć i całkowicie ostudzić. Ostudzoną wyłożyć na sernik ze śliwkami. Można jeszcze schłodzić. Smacznego!



środa, 1 sierpnia 2018

Chrupiące romby z mozarellą i karmelizowaną w anyżu morelą


Mam dla Was prawdziwą pyszność! Czy próbowaliście kiedyś mozarelli na słodko? Nie? To koniecznie musicie to zmienić, bo… ten nietypowy deser to prawdziwa bomba! W związku z konkursem organizowanym na Durszlaku, musiałam stworzyć przepis z wykorzystaniem mozarelli. Sami na pewno wiecie, że mozarella najlepiej komponuje się ze słonymi dodatkami takimi jak suszone pomidory, pesto, szpinak czy oliwki – tym bardziej ciężko jest z niej zrobić deser. Ale pamiętajcie, że nie ma rzeczy niemożliwych :) Dlatego dziś dzielę się z Wami przepisem na pyszne ciastka z ciasta francuskiego z mozarellą, do tego karmelizowana we włoskim Limoncello, soku pomarańczowym, anyżu, cynamonie i wanilii morela. Do zestawu idealnie pasuje gałka loda albo mocno schłodzona bita śmietana! W tak upalne dni jak teraz nie można przejść obojętnie obok takiego deseru :)
Samo przygotowanie nie jest bardzo skomplikowane i nie zajmie Wam więcej niż godzinę. Koniecznie wypróbujcie bo naprawdę warto!


Składniki (na 6 porcji):

Karmelizowane morele:

3 większe morele
30g brązowego cukru
1 gwiazdka anyżu
½ laski cynamonu
1/3 laski wanilii lub cukier z dodatkiem prawdziwej wanilii
½ kieliszka włoskiego likieru Limoncello
½ kieliszka dobrej wódki (może być smakowa morelowa lub cytrynowa)
Sok z ½ dużej lub 1 małej pomarańczy

Ciastka:

1 opakowanie ciasta francuskiego
1 i ½ opakowania mozarelli Galbani

Dodatkowo: dobre lody śmietankowe lub waniliowe, opcjonalnie bita śmietana


Wykonanie:

Karmelizowane morele: morele umyć, przekroić na połówki, wyjąć pestki. Cukier wsypać na patelnię, rozpuścić na mniejszym płomieniu uważając żeby się nie przypalił. Gdy cukier stanie się płynny wlać sok pomarańczowy, Limoncello i wódkę oraz dodać anyż, cynamon i wanilię. Gotować na średnim ogniu, aż „skamieniały” cukier na dnie patelni się rozpuści (można w międzyczasie dolać kieliszek wody gdyby całość zbyt szybko parowała). Gdy cukier się rozpuści, zmniejszyć nieco płomień i położyć połówki moreli grzbietem do góry.


Karmelizować ok. 10 minut, po czym obrócić morele i karmelizować jeszcze ok. 5-10 minut polewając je otaczającym syropem. Idealne morele mają pomarszczone grzbiety, są miękkie ale nie rozpadają się. Odstawić do ostudzenia.
Przygotować blachę – wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 200oC (termoobieg).
Ciastka: ciasto rozłożyć, rozkroić na 6 kwadratów. Przełożyć je na papier do pieczenia. Każdy kwadrat złożyć w trójkąt (nie dociskać!) i naciąć tak jak na obrazku poniżej. 


Rozłożyć i uformować romb. Na środek położyć po dwa plastry mozarelli. Wstawić do piekarnika i piec ok. 15-18 minut, aż ciasto się przyrumieni (gdyby ser zbyt bardzo się wylał za ciastko, można go na gorąco zagarnąć łyżeczką do środka ciastka). Upieczone ciastka pozostawić do przestudzenia. Najlepiej smakują lekko ciepłe. Morele i lody nakładamy dopiero przed podaniem. Ciastka mają akuratne wgłębienia na morelę i gałkę loda :) Całość można jeszcze polać syropem z moreli albo i nawet dodać bitą śmietanę – a co ! Smacznego!


niedziela, 6 maja 2018

Rolada biszkoptowa z rabarbarem i kruszonką



Ależ piękna pogoda! Lepszej nie można sobie wymarzyć :) W tym roku zapowiada się owocowa klęska urodzaju :) Każde drzewo i każdy krzew obsypany kwiatkami, mam nadzieję, że będą z tego niezłe zbiory. Czekam z niecierpliwością na papierówki, borówki, maliny i całą resztę!
Po małej przerwie w blogowaniu, wracam do Was z przepisem na fantastyczną roladę biszkoptową z rabarbarem i kruszonką. Jest banalna w przygotowaniu, a smakuje wybornie! Bardzo lubimy takie proste przepisy. Jeśli pamiętacie, robiłam już taką roladę z jabłkami, teraz jednak jest sezon na rabarbar, więc wypróbowałam wersję z rabarbarem i dodałam kruszonkę, która chcąc nie chcąc – musiała ulepszyć smak :) Polecam :)


 Składniki (na średnią roladę długości 35cm):

Ciasto:
90g mąki pszennej
90g cukru
3 jajka (L)
½ łyżeczki cukru wanilinowego
¼ łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli

Kruszonka:
50g mąki pszennej
30g cukru
25g masła
Szczypta soli

Nadzienie:
300g łodyg rabarbaru
3 łyżki brązowego cukru
Cynamon


Wykonanie:

Przygotować formę wielkości 25x35cm – wyłożyć papierem do pieczenia (folia aluminiowa się niestety nie nadaje). Piekarnik rozgrzać do 175oC (termoobieg).
Rabarbar: pociąć na kostkę. Wysypać do formy i równomiernie rozłożyć.
Kruszonka: zagnieść kruszonkę z podanych składników.
Ciasto: mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i solą. Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając stopniowo cukier. Nie przerywając ubijania dodawać po jednym żółtku i miksować jeszcze chwilę. Po tym czasie wsypać mąkę w trzech turach i delikatnie wymieszać szpatułką.
Rabarbar w formie posypać solidnie cynamonem i trzema łyżkami cukru. Na rabarbar wylać ciasto i równomiernie rozsmarować. Połowę ciasta (wzdłuż dłuższego brzegu) posypać kruszonką. Całość wstawić do piekarnika i piec 15-18 minut. W tym czasie przygotować ściereczkę kuchenną – rozłożyć ją i położyć na niej arkusz papieru do pieczenia. Gdy ciasto się upiecze, wyciągnąć go jeszcze gorące z formy i położyć do góry nogami na wcześniej przygotowanym papierze do pieczenia. Delikatnie odkleić z wierzchu papier do pieczenia, uważając na boki ciasta i na rabarbar, króry gdzieniegdzie może zostać na papierze - można sobie pomóc nożem. Roladę zwijać od strony, na której nie ma kruszonki. Całość zawinąć w papier do pieczenia, a następnie w ściereczkę, podwinąć końce i odstawić do ostudzenia. Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!