Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sezon letni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sezon letni. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 września 2019

Kostka sernikowa z jeżynami



Nie wiem jak u Was, ale u mnie jeżyny  dopiero się zaczynają. Z nimi to bywa naprawdę różnie. Jednego lata są dojrzałe już na początku sierpnia, a w kolejnym roku prawie we wrześniu, tak jak teraz. Mam ich tyle, że nie wiem co z nimi robić :) W tym roku zdecyduję się chyba na sok na zimę i na domowe wino deserowe :) Oczywiście jeżyny lądują też w owsiance, no i w ciastach! Dlatego dzisiaj mam dla Was przepis na pyszną kostkę sernikową z jeżynami. Delikatna masa serowa przeplatająca się z domową frużeliną owocową smakuje wybornie, a całości dopełnia kakaowy, kruchy spód. Ciasto jest proste do zrobienia, a kto nie lubi jeżyn, może zamienić je na dowolne inne sezonowe owoce np. maliny, truskawki czy borówki. Polecam :)


Składniki (na ciasto w formie 25x35cm):

Kruche ciasto:
130g mąki pszennej
100g masła
50g cukru pudru
2 łyżki gorzkiego kakao
1 żółtko jaja
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Szczypta soli

Masa serowa:
1kg sera twarogowego z kubka
200g masła
200g cukru
4 żółtka
1 jajko
1 i ½ kopiatej łyżki skrobi ziemniaczanej
1 łyżka cukru wanilinowego
1 kieliszek likieru Amaretto
Szczypta soli

Jeżynowa frużelina:
400g jeżyn (świeżych lub mrożonych)
4 łyżki cukru
1 kieliszek likieru Amaretto
1 łyżka skrobi ziemniaczanej


Wykonanie:

Jeżynowa frużelina: owoce przesypać do garnka, dodać cukier i łyżkę wody. Podgrzewać,  aż owoce puszczą sok, a następnie gotować na średnim ogniu przez ok. 5 minut, na końcu dodając likier Amaretto.  Skrobię rozmieszać w kilku łyżkach zimnej wody, a następnie stopniowo wlewać do gorących jeżyn, by się zagęściły. Ważne, żeby skrobię wlewać w kilku turach, żeby nie powstał zbyt gęsty glut. Nasza frużelina powinna mieć konsystencję gęstszego kisielu.
Przygotować formę do pieczenia  – wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 180oC (termoobieg).
Kruche ciasto: z podanych składników zagnieść ciasto (można je zagniatać w misce, na stolnicy/blacie lub za pomocą miksera z odpowiednią końcówką). Do miski wsypać mąkę i kakao. Dodać żółtko i wymieszać by połączyły się z mąką. Następnie dodać masło pokrojone na małe kawałeczki i rozdrobnić palcami. Następnie dodać resztę składników i zagnieść ciasto. Formę wyłożoną papierem do pieczenia wylepić ciastem. Ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika. Podpiekać przez ok. 12-15 minut.
W czasie pieczenia spodu przygotować masę serową: masło utrzeć z cukrem i żółtkami na puch. Dodać jajko i ponownie zmiksować. Dodać resztę składników i dokładnie wymieszać. Masę wylać na podpieczony spód i wyrównać. Frużelinę jeżynową nakładać kleksami na masę serową i za pomocą końcówki łyżki zrobić „zygzaki”, żeby powstały zawijasy serowo-jeżynowe. Obniżyć temperaturę piekarnika do 170oC . Wstawić ciasto i piec ok. 40 minut, aż masa serowa będzie ładnie przypieczona (ale lepiej  obserwować pracę swojego piekarnika ;)). Wyjąć i całkowicie ostudzić. Oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!




poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Sernik na zimno jagodowo-cytrynowy



Idealny na gorące dni – zimny, orzeźwiający i nie za słodki. Sernik na zimno. Kruchy spód, warstwa z jagodami leśnymi  i warstwa cytrynowa. Tylko spód wymaga pieczenia, a jeśli nie chce się Wam odpalać piekarnika w upał – zróbcie spód z pokruszonych, pełnoziarnistych ciasteczek i roztopionego masła. Na targu można jeszcze dorwać jagody leśne, więc nie wahajcie się ani chwili i koniecznie upieczcie ten serniczek :) Nie będę się już rozpisywać zbytnio w ten upalny dzień, po prostu zostawię Was z przepisem :)


Składniki (na sernik w okrągłej formie 28cm):

Kruchy spód:
150g mąki pszennej
100g masła
50g cukru pudru
1 żółtko
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Szczypta soli

Warstwa jagodowa:
500g sera twarogowego z kubka
250ml słodkiej śmietany 36%
200g leśnych jagód (borówek)
100g cukru
5 łyżeczek żelatyny w proszku
1 łyżeczka cukru wanilinowego

Warstwa cytrynowa:
500g sera twarogowego z kubka
250g słodkiej śmietany 36%
100g (1 tabliczka) białej czekolady
50g cukru
3 łyżeczki żelatyny w proszku
1 łyżeczka cukru wanilinowego
1 duża cytryna (sok i otarta skórka)

Dodatkowo na wierzch:
Garść borówek leśnych lub amerykańskich do dekoracji


Wykonanie:

Kruche ciasto: z podanych składników zagnieść ciasto (można je zagniatać w misce, na stolnicy/blacie lub za pomocą miksera z odpowiednią końcówką). Do miski wsypać mąkę. Dodać żółtko i wymieszać by połączyło się z mąką. Następnie dodać masło pokrojone na małe kawałeczki i rozdrobnić palcami. Następnie dodać resztę składników i zagnieść ciasto. Formę wylepić ciastem (na równo, bez brzegów). Ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika. Piec na gotowo, aż ciasto będzie złoto-brązowe. Ciasto wyjąć z piekarnika i ostudzić.
Ciasto można zrobić w tej samej foremce, w której był pieczony spód (jeśli jest odpowiednio wysoka) lub można użyć regulowanego rantu.
Masa jagodowa: żelatynę rozpuścić w ½ szklanki gorącej wody. Ser twarogowy zmiksować z borówkami i połową cukru. Wlać rozpuszczoną żelatynę i dokładnie wymieszać.  Śmietanę ubić na sztywno z resztą cukru, a następnie delikatnie wymieszać  z masą jagodową. Masę wylać na kruchy spód i wyrównać – można lekko uderzyć tortownicą o blat, żeby masa się wyrównała. Wstawić do lodówki na pół godziny.
Masa cytrynowa: zetrzeć skórkę z cytryny, a następnie zalać ją dwoma łyżkami wrzącej wody, żeby wyciągnąć jej kolor. Sok z otartej cytryny wycisnąć i połączyć ze skórką. Żelatynę rozpuścić w 1/3 szklanki gorącej wody. Twaróg wymieszać z sokiem i skórką z cytryny. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofali i wymieszać z twarogiem. Dodać żelatynę i dokładnie wymieszać. Śmietanę ubić na sztywno z cukrem i cukrem wanilinowym. Połączyć z masą serową. Wylać na masę jagodową i wyrównać. Chłodzić kilka godzin. Udekorować wg uznania – u mnie borówki świeże i mrożone, plasterki cytryny i rozmaryn :) Wierzch przesmarowałam jeszcze odrobiną serka zmiksowanego z jagodami, żeby nadać koloru :) Smacznego!



środa, 17 lipca 2019

Krucho-drożdżowe rogaliki z morelą lub jagodami leśnymi



Lato ! Trzeba korzystać z jego dobrodziejstw póki jest czas :) Oprócz teoretycznie pięknej pogody, cudnych kwiatów i złotych pól pszenicy, żyta i owsa, mamy zatrzęsienie owoców. Kto ma to szczęście, to większością z nich może cieszyć się w zaciszu własnego ogrodu. Jeśli nie – bez obaw – kolorowe stragany na targu uginają się od malin, wiśni, papierówek, moreli, jagód leśnych i wielu wielu innych. W okresie letnim dodaję owoce do wszystkiego – do owsianki, do koktajlu, do naleśników, no i oczywiście do ciasta. No bo czym byłoby lato bez owocowych wypieków? W tym roku oczywiście sporo piekę, ale niebardzo mam czas publikować. Czasami znajdzie się chwila i wtedy mogę podzielić się z Wami jakimś przepisem. Dziś mam dla Was przepis na wspaniałe, pachnące krucho-drożdżowe rogaliki z morelami lub jagodami leśnymi lub każdymi innymi, dowolnymi owocami :) Nie mogłam się zdecydować z czym upiec więc zrobiłam połowę z morelą i połowę z jagodami :) Sama nie wiem, które lepsze! Rogaliki są przepyszne. Maślane, kruche, przełamane kwaskowatymi owocami, do tego banalne w wykonaniu. Kto czuje się skuszony, zachęcam do wypróbowania :)


Składnki (na 24 rogaliki):

Ciasto:
300g mąki pszennej
125g masła
50g cukru
25g świeżych drożdży
2 kopiate łyżki śmietany 12 lub 18%
1 jajko
½ łyżeczki cukru wanilinowego
Szczypta soli

Dodatkowo:
200g jagód leśnych lub 12 małych moreli (jeśli chcecie i z tym i z tym, to 6 moreli i 100g jagód)
1 żółtko jajka rozmieszane z kilkoma łyżkami mleka do posmarowania rogalików przed pieczeniem


Wykonanie:

Przygotować dużą blachę – wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 190oC (termoobieg).
Ciasto: w kubku umieścić śmietanę, cukier oraz drożdże i wymieszać, aż drożdże się rozpuszczą. Odstawić na 10 minut. Do misy wsypać mąkę, dodać posiekane masło oraz resztę składników i zagnieść gładkie ciasto ręką lub końcówką miksera do ucierania. Ciasto będzie ciężkie i tłustawe – ale takie ma być. Ciasto podzielić na 2 części. Uformować kule. Każdą kulę rozwałkować na okrąg średnicy ok. 28-30cm i podzielić na 12 trójkątów.  
Zwijanie rogalików: owoce kłaść na podstawę trójkąta ( ½ moreli lub 1 łyżeczka jagód na każdy rogalik), posypać  ½ łyżeczki cukru. Zwijać w kierunku wierzchołka. W przypadku jagód, przy zwijaniu, boki trójkąta można od razu zlepić żeby owoce się nie wysypały. Rogaliki kłaść na blasze i smarować jajkiem rozmieszanym z mlekiem. Piec 12-15 minut (u mnie 12, ale najlepiej obserwować), aż rogaliki nabiorą złoto-brązowego koloru. Ostudzić i oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!


niedziela, 9 czerwca 2019

Proste ciasto na oleju z truskawkami i wonną różą



Trochę czasu mnie tu nie było, ale mam nadzieję, że teraz już będzie coraz lepiej, częściej i smaczniej :) Mamy czerwiec – oprócz maja chyba najpiękniejszy okres w roku. To czas kiedy moja rabata, którą usiłuję uformować od kilku lat (a szpecem ogrodnictwa nie jestem :)), nabiera cudownych barw – m.in. liliowce, rododendron, irysy, maki, no i królowe rabaty – piwonie. Tak, piwonie to zdecydowanie nasza chluba, głównie ze względu na ich wielkie kępy rosnące tam od lat, więc kiedy zaczynają kwitnąć, to dosłownie oczu nie można nimi nacieszyć :) Cały czas dokupuję nowe byliny z nadzieją, że kiedyś uda mi się stworzyć bylinową rabatę, która będzie sobie żyła własnym życiem. W ogrodzie mamy jeszcze bardzo stary krzew róży czerwcowej – silnie wonnej – i to właśnie płatki jej kwiatów znalazły się w moim cieście. To tylko płatki, a zupełnie zmieniają charakter ciasta. Kiedyś robiłam już ciasto z różą i nektarynkami i było równie pyszne :) Tym razem postawiłam na proste ciasto na oleju z truskawkami (przepis z Małej Cukierenki). Ciasto jest przepyszne, pachnące jak biszkopt i puszyste jak babka :) Pięknie pachnie truskawkami i różą. Wykonanie banalne, a blacha ciasta solidna :) Polecam!


Składniki (na ciasto w formie 25x35cm):

Ciasto:
340g mąki pszennej
200g cukru
200ml oleju rzepakowego
5 jajek
1 łyżka cukru wanilinowego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli

Dodatkowo:
450-500g świeżych truskawek
2 garście świeżych płatków wonnej (czerwcowej) róży

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.


Wykonanie:

Przygotować formę – wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 175oC (termoobieg).
Truskawki umyć, wykroić szypułki, pokroić na ćwiartki lub większe kostki. Płatki róży przełożyć do dużej miski i wypłukać w zimnej wodzie, a następnie odsączyć na ręczniku papierowym.
Ciasto: w misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia i sól. W osobnym naczyniu ubić całe jajka z cukrem i cukrem wanilinowym do białości. Następnie nie przerywając ubijania, powoli, cienkim strumieniem wlewać olej. Na samym końcu zmniejszyć obroty miksera (lub w planetarnym wymienić końcówkę) i wsypywać w kilku partiach mąkę. Na końcu jeszcze przemieszać szpatułką i wylać do formy. Rozłożyć płatki róży i lekko powciskać do ciasta. Na to wysypać truskawki i też je lekko docisnąć. Wstawić do piekarnika i piec ok. 45-50 minut do tzw. suchego patyczka. Ostudzić i oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!




sobota, 2 lutego 2019

Babeczki Azamara z brzoskwinią i kremem mascarpone


Jedyne z czym kojarzą mi się te babeczki to wakacje w Czarnogórze. Kotor. No i niesamowity statek Azamara Quest. Mam szczęście mieć w rodzinie wspaniałego kuzyna, muzyka, który co wieczór umila pasażerom statku Azamara ich rejs, grając w zespole jazzowym. Planując wakacje, okazało się, że tego samego dnia będziemy w Kotorze. My na wakacjach, a kuzyn na statku. Zostaliśmy więc gośćmi :) Powiem jedno – dawno nie byłam pod takim wrażeniem i szczerze czułam się jak w jakimś filmie :). Ogrom tego statku mnie zachwycił tak samo, jak jego wnętrze. Później poczęstowano nas lunchem i deserem. No właśnie – i w tym deserze były te wspaniałe, krucho-ucierane babeczki (nigdy nie jadłam takiego połączenia!) z brzoskwinią i bitą śmietaną. Długo za mną chodziło wspomnienie o ich smaku. Musiałam spróbować go odtworzyć. I wiecie co – udało się! Babeczki są genialne! Może nie smakują tak idealnie jak tamte – ale tylko dlatego, że nie mam za oknem widoku Boki Kotorskiej i skąpanego w słońcu morza Adriatyckiego :) Tak poza tym – wszystko się zgadza! Pyszne, kruche miseczki wypełnione ciastem ucieranym, z zanurzoną cząstką brzoskwini i bitą śmietaną na wierzchu. Obłęd! Koniecznie musicie wypróbować.


Składniki (na 12 babeczek):

Kruche ciasto:
150g mąki pszennej
100g masła
50g cukru pudru
1 żółtko
½ łyżeczki cukru wanilinowego
Szczypta soli

Ucierane ciasto:
125g mąki pszennej
125g masła
125g cukru pudru
3 jajka
1 łyżeczka cukru wanilinowego
½ łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli

Krem:
250g serka mascarpone
150ml śmietany 36%
1 łyżka cukru
½ łyżeczki cukru wanilinowego

Dodatkowo:
1 puszka brzoskwiń w syropie (lub w sezonie letnim świeże brzoskwinie lub morele)


Wykonanie:

Z puszki brzoskwiń wyciągnąć i odsączyć 3 połówki. Każdą przekroić na pół i jeszcze raz na pół, żeby powstały 4 równe cząstki. Do babeczek będzie potrzebnych 12 takich cząstek.
Przygotować foremkę na muffiny (z 12 wgłębieniami) lub 12 pojedynczych głębokich foremek na muffinki. Dno foremek wyścielić wyciętymi kawałkami papieru do pieczenia (w przypadku foremek silikonowych nie będzie takiej potrzeby). Piekarnik rozgrzać do 185oC (termoobieg).
Kruche ciasto: z podanych składników zagnieść ciasto (można je zagniatać w misce, na stolnicy/blacie lub za pomocą miksera z odpowiednią końcówką). Do miski wsypać mąkę. Dodać żółtko i wymieszać by połączyło się z mąką. Następnie dodać masło pokrojone na małe kawałeczki i rozdrobnić palcami. Następnie dodać resztę składników i zagnieść ciasto. Z ciasta utworzyć 12 jednakowych kulek. Każdą kulkę spłaszczać palcami i wykładać aż po ranty foremki/wgłębienia na muffiny. Ciasto ponakłuwać widelcem. Wstawić do piekarnika i podpiekać ok. 10 minut, aż brzegi lekko się zarumienią. Po wyjęciu z piekarnika nasze ciastka będą „spuchnięte”, więc trzeba z nich zrobić ładne miseczki :) W tym celu należy znaleźć małą szklaneczkę, słoiczek lub inne naczynie odpowiadające wymiarom wgłębień foremki i lekko dociskając ciasto, wygładzić nasze miseczki.
W czasie gdy spód będzie się podpiekał można zabrać się za przygotowanie ciasta ucieranego. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i solą. Masło utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym na biało. Dodawać po jednym jajku dokładnie miksując. Na samym końcu dodać mąkę i krótko zmiksować lub dokładnie wymieszać szpatułką. Ciasto wyciskać za pomocą rękawa cukierniczego do podpieczonych spodów (można też nakładać łyżeczką, ale jest to mniej wygodne). Do ciasta wciskać po jednej cząstce brzoskwini. Za pomocą łyżeczki można nakryć je ciastem, które się podniesie po bokach. Ciastka wstawić do piekarnika i piec ok. 20-25 minut w temperaturze 175oC (termoobieg), aż nabiorą złoto-brązowej barwy. Wyciągnąć i przestudzić. Delikatnie wyjmować z foremek (ja sobie pomagam nożykiem o cienkim ostrzu lub malutką szpatułką do dekorowania tortów). Całkowicie ostudzić.
Krem: śmietanę ubić z 2 łyżkami cukru prawie na sztywno. Pod koniec ubijania dodać ser mascarpone i krótko zmiksować (tylko do połączenia składników, aż masa stanie się gęsta). Krem przełożyć do szprycy z ozdobną końcówką i wycisnąć dużą rozetę na każdej babeczce. Udekorować cząstką brzoskwini i jeśli macie – miętą. Ja znalazłam u siebie tylko bazylię :) Wielbiciele czekolady mogą dodatkowo polać babeczki rozpuszczoną czekoladą :) U mnie tylko troszkę wiórek :) Całość oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!


czwartek, 17 stycznia 2019

Fit ciasto z kaszy manny owocami leśnymi



Czasami w ciągu tygodnia chce się czegoś słodkiego. Nie wiem jak Wy, ale ja staram się maksymalnie ograniczyć słodkości w tak zwane dni robocze. Wiadomo, czasami wpadnie jakaś krówka albo mały naleśniczek, w końcu jesteśmy tylko ludźmi, a na dodatek z naturalną skłonnością do wszystkiego co słodkie :) Tak więc lubię czasami zrobić sobie małe fit ciasto w małej fit foremce i cieszyć się nieco mniej kaloryczną słodką przekąską. Tym razem, podpatrzyłam tutaj fajny przepis na Fit ciasto z kaszy manny z malinami i akurat nadarzyła się świetna okazja by go wypróbować. Miałam przyjemność prowadzić warsztaty dla seniorów odnośnie zdrowego odżywiania i tak sobie pomyślałam, że przedstawię fajną alternatywę tradycyjnej drożdżówki. Tym bardziej, że powinni oni stosować dietę łatwostrawną, często z powodu cukrzycy powinni ograniczać cukier lub po prostu jeść mniej kalorycznie :) Takie ciasto sprawdzi się również fajnie u wszystkich osób, które po prostu chcą zrzucić parę kilogramów. Jeden kawałek to ok. 180kcal. Jest to minimum połowa tego, co znajduje się w tradycyjnym kawałku ciasta. Zachęcam, by przynajmniej raz spróbować :) Mi osobiście to ciasto bardzo smakuje, jest mięciutkie, wilgotne, niezbyt słodkie, a kwaskowate owoce się tutaj świetnie komponują. Ale nie wszystkim może przypaść do gustu :)


Składniki (na ciasto w formie 25x35cm):

Ciasto:
500ml kefiru lub maślanki (2 szklanki)
340g kaszy manny (2 szklanki)
6 łyżek miodu
2 jajka
2 łyżki gorzkiego kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Szczypta soli

Dodatkowo: ok. 4 garście owoców leśnych (mogą być maliny, jeżyny, borówki, porzeczki)


Wykonanie:

W naczyniu wymieszać kaszę manną z kefirem/maślanką, cukrem wanilinowym, solą, miodem i kakao. Wstawić do lodówki na ok. 2-3 godziny. Po tym czasie dodać jajka i proszek do pieczenia i dokładnie wymieszać.
Piekarnik rozgrzać do 170oC (termoobieg). Formę wyłożyć papierem do pieczenia.
Masę wlać do foremki i wygładzić powierzchnię. Wysypać równomiernie owoce (nie wciskać do ciasta). Wstawić do piekarnika i piec ok. 30 minut. Wystudzić. Oprószyć cukrem pudrem lub polać gorzką czekoladą. Smacznego!



sobota, 24 listopada 2018

Ciasto „Fale Dunaju”



Ciasto chyba każdemu dobrze znane. I chyba bardzo lubiane :) W Niemczech to ciasto również jest popularne i nosi nazwę Donauwelle czyli fale Dunaju lub Schneewittchenkuchen czyli ciasto Królewny Snieżki. Nikt do końca nie jest przekonany skąd wzięła się nazwa, ponieważ nie ma na to żadnego potwierdzenia. A szkoda.
Fale Dunaju to ciasto, które od dawna było na moim celowniku. Z racji tego, że u mnie w domu nigdy się nie piekło tego ciasta, tym bardziej miałam ochotę go wypróbować. Moja zamrażarka jest w tym roku bardzo dobrze zaopatrzona, więc znalazły się i wiśnie! Oczywiście w sezonie polecam jak najbardziej użyć świeżych wiśni. A jeśli w zimie kogoś przyciśnie, to myślę, że od biedy można użyć wiśni z kompotu :) Można także zrobić wersję z innymi owocami, najlepiej tymi kwaśniejszymi jak borówka amerykańska, truskawka czy malina. Owoce mogą być mrożone.
 Ja skorzystałam z przepisu SMAKÓW OGRODU i nie zawiodłam się :) Wyszło genialne. Pyszne, dwukolorowe ciasto ucierane, kwaśne wiśnie i delikatny krem budyniowy. Pycha! Polecam :)


Składniki (na ciasto w prostokątnej formie ok. 25x35cm):

Ciasto:
250g masła (o temperaturze pokojowej)
250g mąki pszennej
200g cukru
6 jajek
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 czubata łyżka kakao
2 łyżki mleka
2 łyżeczki cukru wanilinowego lub ekstraktu z wanilii
Szczypta soli

Dodatkowo: 350 g mrożonych (lub w sezonie świeżych), wydrylowanych wiśni + 1 odrobina mąki do obtoczenia wiśni

Krem:
600ml mleka
200g masła (o temperaturze pokojowej)
60g drobnego cukru (można dać więcej, ale jak dla mnie jest wystarczająco)
2 budynie waniliowe bez cukru
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią lub ekstraktu z wanilii

Polewa czekoladowa:
100g mlecznej czekolady
50ml mleka
20g masła


Wykonanie:

Przygotować formę – wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 170oC (termoobieg).
Ciasto: mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i solą. Masło utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym do białości, następnie nie przerywając ucierania  dodawać po jednym jajku. Wsypać mąkę i krótko utrzeć – aż masa będzie jednolita i bez grudek. Ciasto podzielić na 2 części. Do jednej z nich dodać kakao i mleko – wymieszać. Drugą część pozostawić jasną.
Do formy przełożyć jasną część i dokładnie rozsmarować (nie przejmujcie się, że warstwa jest cienka – urośnie :)). Na jasne ciasto wyłożyć kleksami ciemne ciasto i delikatnym ruchem łyżki rozsmarować na całej powierzchni.
Wiśni wcześniej nie rozmrażać (świeże dobrze odsączyć na sicie). Wiśnie obtaczać w mące i układać w małych odstępach w cieście lekko je dociskając. Ciasto wstawić do piekarnika i piec ok. 30 minut do tzw. „suchego patyczka”. Ostudzić.
Krem: budynie rozpuścić w szklance mleka. Resztę mleka zagotować z cukrem i wanilią. Do gotującego się mleka wlać rozrobione budynie i gotować do gęstości. Ostudzić. Gdy budyń będzie już zimny, utrzeć masło z cukrem na biało. Nie przerywając ucierania dodawać stopniowo miękkie masło. Krem przełożyć na ostudzone ciasto i dokładnie rozsmarować. Włożyć do lodówki na godzinę.
Polewa czekoladowa: czekoladę umieścić z pozostałymi składnikami w jednym naczyniu i rozpuścić (czy to w kąpieli wodnej, czy mikrofali – jak kto woli). Odłożyć na chwilę, żeby czekolada lekko zgęstniała. Wylać na schłodzone ciasto i szybko rozsmarować. Można zrobić „fale” za pomocą widelca. Gdyby fale nie chciały wyjść, schłodzić ciasto ok 1 godzinę i ponownie spróbować. Całość schłodzić w lodówce przez minimum 2-3 godziny. Smacznego!



środa, 1 sierpnia 2018

Chrupiące romby z mozarellą i karmelizowaną w anyżu morelą


Mam dla Was prawdziwą pyszność! Czy próbowaliście kiedyś mozarelli na słodko? Nie? To koniecznie musicie to zmienić, bo… ten nietypowy deser to prawdziwa bomba! W związku z konkursem organizowanym na Durszlaku, musiałam stworzyć przepis z wykorzystaniem mozarelli. Sami na pewno wiecie, że mozarella najlepiej komponuje się ze słonymi dodatkami takimi jak suszone pomidory, pesto, szpinak czy oliwki – tym bardziej ciężko jest z niej zrobić deser. Ale pamiętajcie, że nie ma rzeczy niemożliwych :) Dlatego dziś dzielę się z Wami przepisem na pyszne ciastka z ciasta francuskiego z mozarellą, do tego karmelizowana we włoskim Limoncello, soku pomarańczowym, anyżu, cynamonie i wanilii morela. Do zestawu idealnie pasuje gałka loda albo mocno schłodzona bita śmietana! W tak upalne dni jak teraz nie można przejść obojętnie obok takiego deseru :)
Samo przygotowanie nie jest bardzo skomplikowane i nie zajmie Wam więcej niż godzinę. Koniecznie wypróbujcie bo naprawdę warto!


Składniki (na 6 porcji):

Karmelizowane morele:

3 większe morele
30g brązowego cukru
1 gwiazdka anyżu
½ laski cynamonu
1/3 laski wanilii lub cukier z dodatkiem prawdziwej wanilii
½ kieliszka włoskiego likieru Limoncello
½ kieliszka dobrej wódki (może być smakowa morelowa lub cytrynowa)
Sok z ½ dużej lub 1 małej pomarańczy

Ciastka:

1 opakowanie ciasta francuskiego
1 i ½ opakowania mozarelli Galbani

Dodatkowo: dobre lody śmietankowe lub waniliowe, opcjonalnie bita śmietana


Wykonanie:

Karmelizowane morele: morele umyć, przekroić na połówki, wyjąć pestki. Cukier wsypać na patelnię, rozpuścić na mniejszym płomieniu uważając żeby się nie przypalił. Gdy cukier stanie się płynny wlać sok pomarańczowy, Limoncello i wódkę oraz dodać anyż, cynamon i wanilię. Gotować na średnim ogniu, aż „skamieniały” cukier na dnie patelni się rozpuści (można w międzyczasie dolać kieliszek wody gdyby całość zbyt szybko parowała). Gdy cukier się rozpuści, zmniejszyć nieco płomień i położyć połówki moreli grzbietem do góry.


Karmelizować ok. 10 minut, po czym obrócić morele i karmelizować jeszcze ok. 5-10 minut polewając je otaczającym syropem. Idealne morele mają pomarszczone grzbiety, są miękkie ale nie rozpadają się. Odstawić do ostudzenia.
Przygotować blachę – wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 200oC (termoobieg).
Ciastka: ciasto rozłożyć, rozkroić na 6 kwadratów. Przełożyć je na papier do pieczenia. Każdy kwadrat złożyć w trójkąt (nie dociskać!) i naciąć tak jak na obrazku poniżej. 


Rozłożyć i uformować romb. Na środek położyć po dwa plastry mozarelli. Wstawić do piekarnika i piec ok. 15-18 minut, aż ciasto się przyrumieni (gdyby ser zbyt bardzo się wylał za ciastko, można go na gorąco zagarnąć łyżeczką do środka ciastka). Upieczone ciastka pozostawić do przestudzenia. Najlepiej smakują lekko ciepłe. Morele i lody nakładamy dopiero przed podaniem. Ciastka mają akuratne wgłębienia na morelę i gałkę loda :) Całość można jeszcze polać syropem z moreli albo i nawet dodać bitą śmietanę – a co ! Smacznego!


sobota, 21 lipca 2018

Bułeczki z brzoskwinią i marcepanem - francuskie pyszności!



Dobrze, że przestało padać. Od jutra ma być piękna pogoda, mam już więc pewne plany z nią związane :) Muszę pozbierać wszystkie „rajskie jabłuszka” zanim staną się papierową masą. Będą pyszne kompoty na zimę. Oprócz tego, mam w planach zaprawić ogórki „po żydowsku”. No i oczywiście, powtórzę mój najnowszy przepis na bułeczki z brzoskwinią i marcepanem! Upiekłam je wczoraj, ale były tak pyszne, że nic nie zostało. No cóż... :) Nie wspomnę już o tym, że przepis jest bardzo prosty i mega szybki. Wystarczy arkusz dobrego ciasta francuskiego, sześć brzoskwiń i mała paczka marcepana. Uwielbiam takie nieskomplikowane, francuskie pyszności :) Koniecznie wypróbujcie!


Składniki (na 12 sztuk):

1 opakowanie ciasta francuskiego (275g)
6 średnich brzoskwiń
Ok. 100g masy marcepanowej


Wykonanie:

Brzoskwinie umyć i przepołowić. Wyjąć pestki. Do wgłębienia po pestce włożyć kulkę marcepana (można wydrążyć trochę większe wgłębienie nożykiem). Ciasto rozłożyć, pokroić na 12 kwadratów (nie, nie muszą być równe ;)). Na każdy kwadrat wysypać pół łyżeczki cukru, położyć połówkę brzoskwini marcepanem do dołu. Rogi ciasta zlepić na grzbiecie brzoskwini.
Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia i położyć na nim ciastka. Piekarnik rozgrzać do 200oC (termoobieg). Ciastka wstawić do piekarnika i piec, aż ciasto nabierze złoto-brązowego koloru (ok. 20-25 minut, ale trzeba obserwować). Wyjąć i ostudzić. Oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!