Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Truskawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Truskawki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 czerwca 2019

Proste ciasto na oleju z truskawkami i wonną różą



Trochę czasu mnie tu nie było, ale mam nadzieję, że teraz już będzie coraz lepiej, częściej i smaczniej :) Mamy czerwiec – oprócz maja chyba najpiękniejszy okres w roku. To czas kiedy moja rabata, którą usiłuję uformować od kilku lat (a szpecem ogrodnictwa nie jestem :)), nabiera cudownych barw – m.in. liliowce, rododendron, irysy, maki, no i królowe rabaty – piwonie. Tak, piwonie to zdecydowanie nasza chluba, głównie ze względu na ich wielkie kępy rosnące tam od lat, więc kiedy zaczynają kwitnąć, to dosłownie oczu nie można nimi nacieszyć :) Cały czas dokupuję nowe byliny z nadzieją, że kiedyś uda mi się stworzyć bylinową rabatę, która będzie sobie żyła własnym życiem. W ogrodzie mamy jeszcze bardzo stary krzew róży czerwcowej – silnie wonnej – i to właśnie płatki jej kwiatów znalazły się w moim cieście. To tylko płatki, a zupełnie zmieniają charakter ciasta. Kiedyś robiłam już ciasto z różą i nektarynkami i było równie pyszne :) Tym razem postawiłam na proste ciasto na oleju z truskawkami (przepis z Małej Cukierenki). Ciasto jest przepyszne, pachnące jak biszkopt i puszyste jak babka :) Pięknie pachnie truskawkami i różą. Wykonanie banalne, a blacha ciasta solidna :) Polecam!


Składniki (na ciasto w formie 25x35cm):

Ciasto:
340g mąki pszennej
200g cukru
200ml oleju rzepakowego
5 jajek
1 łyżka cukru wanilinowego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli

Dodatkowo:
450-500g świeżych truskawek
2 garście świeżych płatków wonnej (czerwcowej) róży

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.


Wykonanie:

Przygotować formę – wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 175oC (termoobieg).
Truskawki umyć, wykroić szypułki, pokroić na ćwiartki lub większe kostki. Płatki róży przełożyć do dużej miski i wypłukać w zimnej wodzie, a następnie odsączyć na ręczniku papierowym.
Ciasto: w misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia i sól. W osobnym naczyniu ubić całe jajka z cukrem i cukrem wanilinowym do białości. Następnie nie przerywając ubijania, powoli, cienkim strumieniem wlewać olej. Na samym końcu zmniejszyć obroty miksera (lub w planetarnym wymienić końcówkę) i wsypywać w kilku partiach mąkę. Na końcu jeszcze przemieszać szpatułką i wylać do formy. Rozłożyć płatki róży i lekko powciskać do ciasta. Na to wysypać truskawki i też je lekko docisnąć. Wstawić do piekarnika i piec ok. 45-50 minut do tzw. suchego patyczka. Ostudzić i oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!




czwartek, 5 lipca 2018

Ucierane ciasto na śmietanie z owocami lata



Moi kochani! Przepraszam za dwumiesięczną nieobecność na blogu, która związana była z kończeniem magisterium z dietetyki. Dzisiaj oficjalnie mogę się pochwalić – mgr przed nazwiskiem i zawód dietetyk kliniczno-pediatryczny :) Po dwuletnich zmaganiach z uczelnią, w końcu upragniona chwila oddechu. Mam teraz zamiar nadrobić zaległości blogowe.
Dzisiaj chciałam Wam przedstawić przepis na moje magisterskie ciasto, które piekłam dla komisji egzaminacyjnej oraz do domu. To jedno z tych ciast, które powinno się pojawić w sezonie letnim na stole. Mięciutkie, pachnące, rozpływające się w ustach i wypełnione letnimi owocami – papierówkami, truskawkami i malinami. Do tego kruszonka z dodatkiem płatków owsianych – bajka. Jest to ciasto w typie jogurtowego, z tym, że zamiast jogurtu użyłam śmietany co nadaje ciastu większą wilgotność, no i nie ukrywajmy – lepszy smak :) Polecam !


Składniki (na ciasto w formie 25x35cm):

Ciasto:
500g mąki pszennej
400g śmietany 18%
200g cukru
160ml oleju
3 jajka (L)
3 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki cukru wanilinowego
¼ łyżeczki soli

Owoce:
4-5 jabłek Papierówek (lub innych sezonowych jabłek jeśli nie macie akurat Papierówek)
2 garście truskawek
2 garście malin

Kruszonka:
150g mąki pszennej
100g masła
50g cukru
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Szczypta soli i cynamonu


Wykonanie:

Kruszonka: wszystkie składniki zagnieść, odstawić.
Owoce: Jabłka obrać i pokroić w półplasterki. Truskawki przekroić na połówki (lub na ćwiartki gdy są duże).
Piekarnik rozgrzać do 180oC (termoobieg), blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
Ciasto: mąkę przesiać razem z proszkiem do pieczenia, dodać sól, cukier i cukier wanilinowy. W osobnym naczyniu zmiksować na jednolitą masę śmietanę, jajka i olej. Składniki mokre wlać do składników suchych i wymieszać tylko do połączenia składników. Ciasto przelać do formy i wyrównać. Wyłożyć wymieszane owoce, posypać kruszonką. Wstawić do piekarnika i piec ok. 40 minut. (kruszonka i brzegi muszą być przypieczone). Wyjąć i ostudzić. Oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!



sobota, 1 lipca 2017

Na upały w sam raz - lekki deser jogurtowo-truskawkowy


Na dzisiaj mam dla Was coś na szybko – mianowicie lekki deser na bazie jogurtu i truskawek. W upalne dni – które ostatnio jednych rozpieszczały, a drugich męczyły – niezbyt chce nam się cokolwiek jeść, nie mówiąc już o ciężkich ciastach. Ciasta z „ciężkimi” masami to atrybut sezonu zimowego :) Przez lato mamy raczej ochotę na coś z owocami. Czy to w cieście, czy deserze – w końcu mamy tak pyszne polskie owoce jak truskawka, malina, porzeczka czy papierówki, że szkoda ich nie wykorzystać:) Wracając do mojego dzisiejszego deseru, to muszę przyznać, że prostszym przepisem jest chyba tylko chleb z masłem i dżemem. Ale deser lepszy :) Szybko, pysznie i do tego zdrowo. A na konkrety przyjdzie czas w następnym wpisie:)


Składniki (na 6 małych słoiczków o pojemności ok. 150ml):

400g jogurtu naturalnego
300g truskawek
Pełna garść nieobranych, całych migdałów
1 łyżka miodu
Owoce do dekoracji

Wykonanie:

Jogurt wymieszać z miodem. Migdały posiekać na drobno. Truskawki zblendować na mus.
Do słoiczków nakładać kolejno: jogurt, mus truskawkowy, migdały.
Ozdobić cząstką truskawki, maliną lub innymi pysznymi owocami :) Smacznego!



wtorek, 27 czerwca 2017

Ptysie z mascarpone, miętą i truskawkami



Nareszcie ! Koniec z „niemaniem gdzie rąk włożyć”. Dzisiaj w końcu umyłam i wysprzątałam sobie samochód – a było co sprzątać od lutego :) Dzisiaj również miałam czas i chęci by upiec coś pysznego. Przez ostatnie zawirowania prawie przegapiłam truskawkowy sezon, więc teraz mam zamiar nadrobić różnymi słodkościami. Zaczynam od czegoś prostego i szybkiego, więc raz dwa trzy i mamy ptysie z mascarpone, posiekaną świeżą miętą i plasterkiem truskawki. Powiem Wam, że mięta zrobiła dobrą robotę. Nadała świeżości i podkręciła smak ptysi. Cóż mam więcej mówić, ptysie chyba każdy lubi, także nie ma co rekomendować :) Nic tylko piec i jeść !


Składaniki (na ok. 30 ptysi):

Ciasto ptysiowe:
250ml wody
150g mąki pszennej (użyłam mąki typu 500)
125g masła
½ łyżeczki soli (płaska)
3 całe jajka (L)
1 białko jajka (L)

Krem:
250g mascarpone
1 kopiata łyżka jogurtu naturalnego
1 kopiata łyżka cukru pudru
¼ łyżeczki cukru wanilinowego
Ok. 10 listków świeżej mięty

Dodatkowo: kilkanaście truskawek – tak by wystarczyło na 30 plasterków


Wykonanie:

Przygotować dużą blachę (najlepiej tą z kompletu piekarnika) – wyłożyć papierem do pieczenia.
Ciasto ptysiowe: mąkę przesiać do miseczki. Do rondelka wlać wodę, dodać masło i sól. Wszystko zagotować (masło musi się całkowicie rozpuścić, a całość musi wrzeć). W tym momencie wsypać całą mąkę naraz na wrzącą wodę i bardzo energicznie mieszać, aż mąka wchłonie wodę z masłem i powstanie gęste ciasto. Mieszać do momentu, aż na dnie rondla zacznie się robić biały osad. Garnek z ciastem odstawić, aż przestygnie. Gdy włożycie palec do ciasta i będzie ono ciepłe, ale już nie będzie parzyć, to znaczy, że ciasto jest gotowe aby je zmiksować z jajkami. Jajka rozmieszać w miseczce, aż białko połączy się z żółtkiem (nie ubijać!). I teraz można albo użyć miksera, albo łyżki do mieszania jajka z ciastem. Cokolwiek wybierzecie, jajka należy wlewać stopniowo i każdorazowo po wlaniu dobrze zmiksować/wymieszać. Podczas miksowania/mieszania, na początku mieszanina będzie śliska, ale bez obaw, po dokładnym wymieszaniu ciasto gęstnieje :) Gotowe ciasto przełożyć do szprycy/rękawa cukierniczego i wyciskać na papier okrężnymi ruchami, aż powstaną gniazdka. Piec w piekarniku rozgrzanym do 160oC (funkcja termoobiegu) przez 25-27 minut. Po tym czasie ptysie będą ładnie zarumienione, jeśli wolicie bardziej przypieczone, możecie je potrzymać jeszcze parę minut dłużej w piekarniku. Gotowe ptysie wyjąć i ostudzić. Ostudzone przekroić na połówki.
Krem: mascarpone wymieszać z jogurtem, cukrem pudrem, cukrem wanilinowym i drobno posiekaną miętą. Krem przełożyć do rękawa cukierniczego i do każdego ptysia wycisnąć trochę kremu. Truskawki pokroić na grubsze plasterki i również włożyć do każdego ptysia. Na koniec ptysie oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!

 
 
 

czwartek, 6 kwietnia 2017

Bułeczki z truskawkami



Wielkanocne śniadanie to najlepsze śniadanie w roku. Najlepsze, bo spożywane w gronie całej rodziny. Najlepsze – bo obfitujące w przeróżne smakołyki. U nas śniadanie zawsze kończy się ciastem i kawą zbożową, a więc już o godzinie 10 można powiedzieć, że jesteśmy zapchani „aż po korek”. Potem oczywiście jest poprawka ciastem po obiedzie, nie wspominając o skubaniu przy każdej nadarzającej się okazji :) Wracając do tematu śniadania, chciałam zaproponować Wam pyszne drożdżowe bułeczki nadziane truskawkami, które spokojnie można już dostać w sklepach. Wiadomo – to nie nasze polskie truskawki, ale da się przeżyć :) Poza tym, nic nie stoi na przeszkodzie, by upiec te bułeczki w sezonie truskawkowym. Bułeczki rozpływają się w ustach, ciasto jest puszyste, mięciutkie, z lekką nutką cytryny. Są przepyszne, gdy zjemy je jeszcze ciepłe, ale na drugi dzień są równie znakomite! Bułeczki spokojnie można upiec wieczorem, ostudzić, przykryć szczelnie by nie wyschły, a na drugi dzień polukrować i zjeść ze smakiem! Na przykład podczas wielkanocnego śniadania :)


Składniki (na 8 dużych bułeczek):

Ciasto:
400g mąki pszennej
200ml mleka
1 łyżka cukru
1 łyżka gęstego jogurtu naturalnego lub śmietany
40g świeżych drożdży
40g masła
1 jajko (L)
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Skorka otarta z ½ cytryny
Szczypta soli

Nadzienie:

400g świeżych truskawek (lub 8 sztuk, dużych mrożonych)

Lukier: 4 kopiate łyżki cukru pudru, 4 łyżeczki mleka, 4 łyżeczki soku z cytryny - wszystko wymieszać



Wykonanie:

Ciasto drożdżowe: mąkę przesiać do miski, dodać cukier, cukier wanilinowy i sól. Wszystko wymieszać. Ze składników uformować kopczyk, a następnie zrobić w nim wgłębienie. Mleko lekko podgrzać, by było letnie. Do mleka pokruszyć świeże drożdże i dokładnie rozmieszać, aż się rozpuszczą. Wlać do wgłębienia i zasypać otaczającą mąką. Miskę przykryć ściereczką kuchenną. Pozostawić na 10-15 minut.
Po 10-15 minutach dodać jajko, jogurt i skórkę otartą z cytryny – wszystko wymieszać łyżką, a następnie dodać rozpuszczone masło i zacząć wyrabiać ręką (ok. 5 minut), aż będzie sprężyste i jednolite. Ja wyrabiam końcówką miksera – hakiem. Odstawić na 1 godzinę do wyrośnięcia.
Po tym czasie piekarnik rozgrzać do 185oC (termoobieg), a blachę 25x35cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 8 równych części. Każdą część spłaszczyć, nałożyć pół garści truskawek (lub jedną, dużą, mrożoną truskawkę) i zlepić dokładnie ( jak sakiewkę ). Zlepione bułeczki układać na blasze zlepieniem do dołu. Pozostawić na ok. pół godziny by jeszcze podrosły na blasze. Po tym czasie każda bułeczkę przesmarować lekko samym mlekiem. Wstawić do piekarnika i piec ok. 20 minut, aż lekko zbrązowieją. Wyjąć i ostudzić lub zjadać jeszcze ciepłe. Można zrobić do nich lukier, a można po prostu oprószyć cukrem pudrem. Ja w Wielkanoc preferuję lukier :) Smacznego!

 

wtorek, 14 czerwca 2016

Ciasto z truskawkami na makowo-kokosowym spodzie


Sezon truskawkowy w pełni, a ja się rozleniwiłam. Zamiast piec same truskawkowe pyszności, to ja zajadam się sałatkami i hummusem:). I jakoś ciężko u mnie w domu o konkretnych odbiorców słodkości – zwłaszcza w okresie letnim nikt nie chce się objadać. Tak przynajmniej wszyscy twierdzą. Ale przychodzi moment zwany weekendem, kiedy to oczekują na coś dobrego spod mojej ręki. Wiadomo – zawsze odwiedzi nas ktoś, kto chętnie i bez wyrzutów sumienia skosztuje letnich ciast. Często też „wymagane” jest, bym upiekła coś, co jest już znane i lubiane, jak na przykład tarta truskawkowa, którą przygotowuję błyskawicznie między gotowaniem ziemniaków, a krojeniem warzyw na sałatkę. Ja tam wolę kombinować i wciąż łączyć różne przepisy:). Dlatego dziś mogę przedstawić Wam przepyszne ciasto z truskawkami na spodzie makowo-kokosowym, z kremem z mascarpone i śmietany. Jestem pewna, że przypadnie Wam do gustu:).  


Składniki (na ciasto w formie 25x35cm):

„Biszkopt”:
6 białek (L)
1 szklanka cukru pudru
150g wiórek kokosowych
100g suchego maku

Krem: 
500ml słodkiej śmietany 30%
250g sera mascarpone
5 łyżek cukru
1 małe opakowanie cukru wanilinowego
2 łyżeczki żelatyny w proszku

Dodatkowo:
800g truskawek
2 duże wafelki Prince Polo


Wykonanie:

Formę wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 180oC.
Biszkopt: mak połączyć z wiórkami kokosowymi. Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania stopniowo wsypywać cukier. Do ubitych białek dodawać po trochu mieszanki maku z wiórkami – dokładnie wymieszać. Przełożyć do formy wyłożonej papierem i wygładzić powierzchnię. Piec ok. 15-20 minut, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć i ostudzić.
Truskawki opłukać, pozbawić szypułek i pokroić na malutką kosteczkę. Odstawić.
Krem: żelatynę rozpuścić w ¼ szklanki gorącej wody – przestudzić. Śmietanę ubić na sztywno z cukrem i cukrem wanilinowym. W osobnym naczyniu zmiksować mascarpone z żelatyną i odrobiną ubitej śmietany. Następnie wszystko ze sobą wymieszać na jednolitą masę.
Na upieczony spód wyłożyć kilka łyżek masy – tylko by lekko pokrywała spód. Wyłożyć równo truskawki, a na nie resztę masy śmietankowej. Wygładzić powierzchnię, a na sam koniec posypać startymi na tarce wafelkami. Wstawić do lodówki na kilka godzin. Smacznego!

piątek, 27 maja 2016

Charlotte Royale - zakręcona babka roladowa z truskawkami



Sezon truskawkowy chyba się już rozpoczął, ale na te nasze, najpyszniejsze i najsłodsze truskawki musimy poczekać jeszcze do czerwca. Wtedy się zacznie! Ciasta, desery, koktajle… już się nie mogę doczekać! Dzisiaj mam dla Was propozycję na bardzo efektowne i pyszne ciasto w niecodziennej formie. Jego oryginalna nazwa to Charlotte Royale. Bardzo mi się podoba:). Rolada, która tym razem nie skrywa nadzienia, ale go przykrywa tworząc babkę. Nadzienie truskawkowe jest lekkie i delikatne. Całość jest pyszna:) Polecam!


Składniki (na babkę średnicy 24cm):

Rolada: 
4 jajka (L)
4 łyżki mąki pszennej
4 łyżki cukru
½ łyżeczki cukru wanilinowego
¼ łyżeczki proszku do pieczenia

+ mały słoik konfitury truskawkowej

Krem truskawkowy:
250ml mleka
250ml słodkiej śmietany
150g świeżych truskawek zmiksowanych na mus + 6 truskawek pokrojonych w kosteczkę
70g cukru
1 całe jajko
2 żółtka
12g żelatyny w proszku

Dodatkowo: kilka herbatników do przykrycia masy


Wykonanie:

Piekarnik rozgrzać do 170oC (termoobieg). Dużą blachę (najlepiej tą z kompletu piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia.
Rolada: mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Jajka ubijać z cukrem i cukrem wanilinowym przez 5 minut. Następnie porcjami dodawać mąkę i delikatnie mieszać szpatułką. Gotową masę wylać na blachę i wstawić do piekarnika. Piec ok. 10-15 minut, aż biszkopt nabierze złotej barwy. Wyjąć i przełożyć na zwilżoną ściereczkę. Zwinąć razem ze ścierką w roladę. Odstawić do całkowitego wystudzenia. Następnie rozwinąć, posmarować konfiturą, ponownie zwinąć. Odczekać ok 15 minut i pokroić na plastry. Miskę wyłożyć plastrami rolady.
Krem: mleko wlać do garnka. Wsypać cukier. Zamieszać i doprowadzić do wrzenia. Dodać żelatynę i dokładnie wymieszać, aż się rozpuści. W przypadku żelatyny w listkach, najpierw należy je namoczyć w zimnej wodzie, a gdy zmienią konsystencję na galaretowatą (swoją drogą przypomina mi to meduzę:)), wrzucić do gorącego mleka.
W osobnym naczyniu roztrzepać jajka.  Teraz moment najważniejszy – wlewanie gorącego mleka do jajek. Należy to zrobić w miarę powoli, cały czas mieszając jajka trzepaczką (rózgą), by nie powstała jajecznica. Wbrew pozorom nie jest to takie trudne. Mleko z żelatyną i jajkami odstawić w zimne miejsce do ochłodzenia. Co jakiś czas należy przemieszać.
Gdy mleko z żelatyną będzie już chłodne, dodać zmiksowane na mus truskawki, a śmietanę ubić na sztywno. Następnie stopniowo, powoli, chochelka po chochelce dodawać schłodzonego mleka do ubitej śmietany, każdorazowo delikatnie lecz dokładnie mieszając. Chodzi o to, by w masie zostało jak najwięcej powietrza, co sprawi, że krem będzie puszysty. Dodać pokrojone truskawki i dokładnie wymieszać.
Wymieszaną masę włożyć jeszcze na moment do lodówki, by nieco zgęstniała (ok. 10-15 minut, ale lepiej obserwować). Gdyby masa była już bardzo gęsta można wymieszać ją energicznie rózgą. Masę truskawkową przelać do misy z roladą. Przykryć herbatnikami (można poprzycinać, by lepiej pasowały do okrągłej misy). Całość wstawić do lodówki na kilka godzin a najlepiej na całą noc. Babkę podajemy oczywiście do góry nogami:). Przed podaniem można udekorować świeżymi truskawkami. Smacznego!


niedziela, 17 kwietnia 2016

Tarta truskawkowo-rabarbarowa



Nadchodzi mój ulubiony sezon… OWOCOWY! Tak! Teraz się zacznie – rabarbar, truskawki, czereśnie, maliny, borówki i wiele innych :). Sezonowe owoce mogłabym jeść na okrągło i dlatego tak często robię ciasta z ich udziałem. Jest to dość niebezpieczne, bo czasami trudno poprzestać na jednym kawałku! I dokładnie tak samo było z tartą truskawkowo-rabarbarową. Martwiłam się, że skoro w sobotę mieliśmy jechać na przyjęcie urodzinowe, to nie będzie miał kto zjeść mojej tarty. I się pomyliłam :). Tarta została rozkrojona i podzielona po kawałeczku między wszystkimi obecnymi w domu i tym sposobem nawet nic nie zostało na popołudnie. Była naprawdę przepyszna. Wspaniałe, kruche ciasto i soczyste, owocowe wnętrze. Poezja. Koniecznie musicie wypróbować!


Składniki (na tartę o średnicy 26cm):

Kruche ciasto
300g mąki pszennej
200g masła
100g cukru
2 żółtka
2 łyżeczki cukru wanilinowego
Szczypta soli

Nadzienie:
400g świeżych truskawek
400g świeżego rabarbaru
3 łyżki cukru
2 płaskie łyżki mąki pszennej


T R U S K A W K I   I   R A B A R B A R  =  C O Ś   P Y S Z N E G O  T A R T Ą  Z W A N E G O

Wykonanie:

Kruche ciasto: z podanych składników zagnieść ciasto. Można je zagniatać w misce lub na stolnicy/blacie. Do miski wsypać mąkę. Dodać żółtko i wymieszać by połączyło się z mąką. Następnie dodać masło pokrojone na małe kawałeczki i rozdrobnić palcami. Następnie dodać resztę składników i zagnieść ciasto. Uformować kulę i podzielić na 2 części. ¾ będzie potrzebne do wylepienia dna formy i ¼ do zrobienia kratki na wierzchu.
Formę na tartę wylepić ciastem (większą częścią). Ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika. Piec do zezłocenia, ok. 10 minut (najlepiej obserwować). Ciasto wyjąć i powierzchnię oraz boki wygładzić łyżeczką, by były mniej „pofalowane”.
Rabarbar i truskawki pokroić w kostkę. Dodać cukier i mąkę i wszystko wymieszać. Wyłożyć na podpieczony spód. Z ¼ części ciasta wyciąć paski i ułożyć na owocach kratkę. Wstawić do piekarnika i piec ok. 30 minut, aż kratka nabierze złoto-brązowego koloru. Pozostawić do całkowitego ostudzenia. Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!

wtorek, 23 czerwca 2015

Ciasto z letnimi owocami, bitą śmietaną i galaretką



Perfekcyjny dzień powinien wyglądać tak: rano budzi mnie szum fal, następnie wstaję, robię sobie kawę i śniadanie, po czym wędruję na taras w celu konsumpcji. Czas i miejsce akcji – oczywiście słoneczne Bałkany – może być Chorwacja, może być i Czarnogóra lub Macedonia. Po śniadanku udaję się na pobliski targ i kupuję furę owoców i warzyw od tamtejszych babć. Następnie przychodzi czas na opalanie nad brzegiem morza. Potem szybki, lekki obiad, chwila drzemki. Kawa z czymś słodkim na tarasie w towarzystwie bliskich to następny punkt programu. Potem pozostaje wędrówka na stare miasto, może romantyczny spacer. Na zakończenie dnia drinki w wyborowym towarzystwie na tarasie i do spania. Tak… to byłby mój wymarzony, perfekcyjny dzień. Jednak realia są dość brutalne i niestety po kolejnej, porannej pobudce czeka mnie kolejna zmiana na restauracyjnej kuchni.  Ach… a z perfekcyjnego dnia zgadza się tylko śniadanie, kawa i coś słodkiego. Dobre i to:).
Umilając sobie jakoś mój wakacyjny, „bezekscesowy” czas, upiekłam pyszne, letnie ciasto. Bardzo fajne, bo lekkie. Mięciutki biszkopt, delikatna masa z bitej śmietany i letnie owoce zanurzone w orzeźwiającej galaretce. Całość smakuje wspaniale. Zachęcam do wypróbowania:).


Składniki (na ciasto w podłużnej foremce 27x8cm – mierzone u podstawy foremki):

Biszkopt:
4 jajka (M)
4 łyżki mąki pszennej
4 łyżki cukru
¼ łyżeczki cukru wanilinowego
¼ łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli

Bita śmietana:
250g słodkiej śmietany 36%
2 łyżki cukru
½ łyżeczki cukru wanilinowego
5g żelatyny w proszku (lub 2 listki)

Galaretka:
500ml soku z ciemnych owoców (u mnie mieszanka porzeczkowego, wiśniowego i winogronowego)
12g żelatyny (lub 7 listków)

Dodatkowo: 300g różnych letnich owoców (truskawki, borówki, maliny, porzeczki, czereśnie, wiśnie itp.)


Wykonanie:

Podłużną foremkę wysmarować odrobiną tłuszczu i wyłożyć folią spożywczą (przezroczystą). Najlepiej tak, by powstało jak najmniej fałdek i zmarszczeń folii.
Owoce: dowolne owoce umyć i pokroić wg uznania.
Galaretka: z 500 ml soku odlać pół szklanki i zagotować. W gorącym soku rozpuścić żelatynę (listki uprzednio namoczyć w zimnej wodzie). Gdy będzie już dobrze rozpuszczona, połączyć z resztą soku.
Do podłużnej foremki włożyć owoce i zalać połową soku. Wstawić do lodówki na ok. 20 minut, aż owoce ustabilizują się na dnie foremki. Po tym czasie wlać resztę soku. Wstawić do lodówki na ok. pół godziny (lub więcej), aż galaretka się zetnie. Można w czasie oczekiwania upiec biszkopt. Czas upłynie szybciej:).
Piekarnik rozgrzać do 180oC (termoobieg). Dużą blachę (najlepiej tą z kompletu piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia.
Biszkopt: mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, dodać sól. Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier wymieszany z cukrem wanilinowym – należy dodawać go małymi porcjami, zbyt szybkie dodanie cukru spowoduje, że piana będzie rzadka, a nie puszysta. Następnie dodawać po jednym żółtku, każdorazowo miksując żółtko z pianą ok. pół minuty. Wyłączyć mikser. Do puszystej masy dodawać po trochu mąki i delikatnie mieszać szpatułką, aż składniki dokładnie się połączą. Gotową masę przelać do formy. Wstawić do piekarnika i piec ok. 25 minut, aż biszkopt ładnie wyrośnie, nabierze złotego koloru, a wbity w biszkopt drewniany patyczek, po wyjęciu będzie suchy. Upieczony biszkopt od razu wyjąć z formy i pozostawić do całkowitego ostudzenia. Przekroić na dwie podłużne części. Potrzebna będzie tylko jedna, więc drugą można zamrozić lub zużyć do czegoś innego.
Gdy galaretka się już zetnie, a biszkopt ostygnie, można przygotować bitą śmetanę.
Bita śmietana: żelatynę rozpuścić w ¼ szklance gorącej wody. Przestudzić. Słodką śmietanę ubić z cukrem i cukrem wanilinowym na sztywno. Dodać przestudzoną żelatynę i dokładnie wymieszać. Wyłożyć na ściętą galaretkę.
Z biszkoptu wyciąć prostokąt wielkości góry podłużnej foremki – tak by przykrył bitą śmietanę.
Wstawić do lodówki na kilka godzin. Przed podaniem udekorować świeżymi owocami. Smacznego!