Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karmel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karmel. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 marca 2019

Sernik z masłem orzechowym i karmelizowanymi bananami


Ten przepis skradł moje serce od pierwszej chwili, gdy tylko go ujrzałam ! Tak to jest w życiu człowieka, że smaki się zmieniają. Kiedyś nie do pomyślenia było dla mnie zjedzenie banana w innej postaci niż surowy, a już na ciepło to w ogóle. A teraz wszystko co bananowe mi pachnie :) Jak zobaczyłam te banany w karmelu to wiedziałam, że to będzie moje weekendowe ciasto ! Do tego moje ulubione masło orzechowe… No i niekwestionowaną zaletą tego ciasta jest szybkość w przygotowaniu i brak konieczności pieczenia w piekarniku. Można nawet śmiało powiedzieć, że to taki sernik na zimno. Jest pyszny. Kruchy, ciasteczkowy spód, lekko słony, orzechowy środek i nieziemskie banany zanurzone w lekko cynamonowym karmelu. Pycha! Polecam!


Składniki (na sernik w okrągłej formie 26cm):

Spód:
180g ciastek zbożowych typu Digestive (u mnie Łakotki holenderskie z czekoladą)
100g masła

Ser:
800g kremowego serka kanapkowego typu Philadelphia (dość gęstego)
250g gładkiego masła orzechowego (może być też z kawałkami orzechów jeśli lubicie)
100g cukru pudru
¼ łyżeczki cynamonu

Wierzch:
130g brązowego cukru
80g słodkiej śmietany 30 lub 36%
60g masła
1 łyżeczka cynamonu
3 dojrzałe banany


Wykonanie:

Przygotować formę – wyłożyć papierem do pieczenia.
Spód: ciastka pokruszyć na drobno (najlepiej zamknąć w woreczku i rozwałkować). Masło rozpuścić i wymieszać z pokruszonymi ciastkami. Wsypać do foremki. Za pomocą prostej szklanki ugnieść ciastka na dnie foremki i jeśli dacie radę to też trochę boki (spód jest dość sypki). Włożyć na 15 minut do lodówki.
W tym czasie przygotować ser: masło orzechowe przed zmiksowaniem powinno być w temperaturze pokojowej - o kremowej konsystencji, żeby można było go łatwo wymieszać. Serek wymieszać (lub zmiksować mikserem w zależności od twardości masła) z masłem orzechowym, cukrem pudrem i cynamonem. Wyłożyć na spód i rozsmarować. Schłodzić w lodówce przez ok. godzinę.
Po tym czasie przygotować banany w karmelu: banany pokroić na bardziej skośne plasterki grubości ok. 3mm. Na patelni umieścić pozostałe składniki i na średnim ogniu doprowadzić do rozpuszczenia składników. Gdy mieszanka zacznie „bulgotać”, na karmel układać plasterki banana i smażyć dosłownie minutę, po czym obrócić na drugą stronę i smażyć kolejną minutę. Jeszcze gorące, z pomocą łyżki przekładać bezpośrednio na schłodzony sernik. Utworzyć rozetkę. Całość polać pozostałym na patelni karmelem. Wstawić do lodówki i schładzać przez kilka godzin. Można udekorować świeżymi bananami, rozpuszczoną czekoladą lub bitą śmietaną :) Smacznego!


czwartek, 21 stycznia 2016

Brownie bez grama mąki, z solonym karmelem i prażonymi orzeszkami ziemnymi



Przepis na to ciasto towarzyszy mi od momentu mojej pierwszej pracy w Niemczech. Wtedy to wielokrotnie z kucharzami przygotowywaliśmy menu weselne, w których często na deser było właśnie ciasto czekoladowe na ciepło, z gałką orzeźwiającego sorbetu malinowego lub sorbetu z mango. W późniejszym czasie wielokrotnie jeszcze piekłam to Brownie, ale jakoś nigdy nie pomyślałam by pokazać go na blogu. Nadszedł jednak ten czas, by ukazać światłu dziennemu ten wspaniały przepis. Podstawowy zawiera tylko cztery składniki, więc jest to Brownie w najczystszej postaci. Ciasto jest banalne w przygotowaniu, a jego smak można modyfikować na tysiące sposobów. Ja prawie zawsze dodaje skórkę otartą z pomarańczy i rum. Dzisiaj pozwoliłam sobie dodać solony karmel i uprażone orzeszki ziemne. Ciasto jest chrupiące z zewnątrz i zwarte lecz miękkie w środku. Mocno czekoladowe i bardzo brudzi zęby:). Smakuje świetnie zarówno na zimno, jak i podgrzane. Aromat pomarańczy jeszcze bardziej podkręca smak, natomiast orzeszki fajnie chrupią:). U mnie w domu na ciasta z czekoladą patrzy się z przymrużeniem oka połączonym z lekkim grymasem ust, natomiast to ciasto zasmakowało wszystkim, nawet mojej "antyczekoladowej" mamie. Tak więc gwarantuję, że amatorzy czekolady będą zachwyceni! 


Składniki (na ciasto w formie 25x35cm):

Brownie:
250g gorzkiej czekolady (kuwertury lub dowolnej czekolady o wysokiej zawartości kakao)
250g masła
250g cukru
4 jajka
1 łyżka białego rumu
Skórka otarta z 1 średniej pomarańczy

Karmel:
100g cukru
100g słodkiej śmietany 30%
40g masła
¼ małej łyżeczki soli

+100g posiekanych orzechów ziemnych


Wykonanie:

Karmel: do garnka o grubym i szerokim dnie wsypać cukier i sól. Na średnim ogniu rozpuszczać cukier, aż będzie płynny i nabierze ładnego, brązowego ale nie bardzo ciemnego koloru. Gdy cukier będzie już płynny (mogą pozostać jeszcze bardzo drobne grudki cukru, które powinny się później rozpuścić), dodać masło i energicznie wymieszać trzepaczką, aż oba składniki się połączą. Następnie dodać śmietanę i bardzo energicznie mieszać – to bardzo ważny moment, gdyż gorący cukier i masło łączą się z chłodną śmietaną i różnica temperatur powoduje bulgotanie i parowanie Nie przestraszcie się tego zjawiska:). Po prostu wystarczy intensywnie mieszać trzepaczką. Gdyby w karmelu pozostały jednak małe grudki cukru, spokojnie można go przelać przez metalowe sitko (plastikowego radziłabym nie używać, bo może się stopić:)). Gotowy karmel odstawić do przestudzenia.
Orzechy podprażyć na suchej patelni  lub pozostawić nieuprażone.
Piekarnik rozgrzać do 160oC (termoobieg). Formę wyłożyć papierem do pieczenia.
Brownie: czekoladę, masło i cukier umieścić w misce i rozpuścić w kąpieli wodnej, czyli nad garnkiem  z gotującą się wodą. Składniki można również rozpuścić w mikrofali. Gdy wszystkie składniki się rozpuszczą, dodać całe jajka, skórkę z pomarańczy oraz rum i wszystko razem zmiksować. Masę wylać do formy – wyrównać powierzchnię. Wstawić do piekarnika i piec 30 minut. Wyjąć i ostudzić.
Gdy chłodny karmel zgęstnieje, polać nim ciasto. Na wierzchu posypać orzechami. Odstawić całość do schłodzenia. Smacznego!


piątek, 2 października 2015

Sernik potrójnie jesienny – wanilia, karmel, dynia


Trzeba się na dobre pożegnać z latem i przywitać jesień. W kuchni witamy ogniste kolory jak czerwony, pomarańczowy, ale również i brązowy czy złoty. Zaczyna się również sezon na produkty rozgrzewające i poprawiające nastrój w jesienne wieczory, czyli cynamon, imbir, czekolada czy karmel.
Tą porą roku chętniej sięgamy po słodkości w towarzystwie kawy, herbaty, kakao lub mleka. Przygotowałam dla Was świetny sernik, który idealnie nadaje się na taką właśnie okazję. Trzy warstwy – waniliowa, karmelowa i dyniowa nie tylko wspaniale się prezentują, ale i niesamowicie smakują. Do tego lekki posmak prażonego sezamu dodanego do kruchego spodu oraz jako wykończenie ciasta. Sernik jest bez dodatku masła w masie serowej, pieczony w kąpieli wodnej, dzięki czemu jest tak delikatny i wilgotny. Pycha! Przyznam się, że czasami już się gubię w moim rankingu „naj”, jeśli chodzi o serniki. Mam nadzieję, że ten sernik trafi również do waszego rankingu „naj”:).

Przepis wydaje się skomplikowany, ale wcale taki nie jest:). Składniki również nie są wyszukane:)


Składniki (na sernik w okrągłej formie 24cm):

Kruchy spód:
150g mąki
100g masła
50g cukru
1 żółtko (M)
2 łyżki sezamu prażonego
Szczypta soli

Karmel:
100g cukru
80g słodkiej śmietany 30%
40g masła
Szczypta soli

Masa serowa podstawowa:
1kg sera
100g serka kanapkowego typu Philadelphia
150g cukru
2 opak. budyniu waniliowego bez cukru (2x35g)
4 jajka

Dodatkowo:
250g surowej dyni (pozbawionej pestek)
1-2 łyżek prażonego sezamu do dekoracji


Wykonanie:

Najlepiej zacząć od przygotowania karmelu. Do garnka o grubym i szerokim dnie wsypać cukier i szczyptę soli. Na średnim ogniu rozpuszczać cukier, aż będzie płynny i nabierze ładnego, brązowego ale nie bardzo ciemnego koloru. Gdy cukier będzie już płynny (mogą pozostać jeszcze bardzo drobne grudeczki cukru – rozpuszczą się), dodać masło i energicznie wymieszać trzepaczką, aż oba składniki się połączą. Następnie dodać śmietanę i bardzo energicznie mieszać – to bardzo ważny moment, gdyż gorący cukier i masło łączy się z chłodną śmietaną i różnica temperatur powoduje bulgotanie i parowanie. Nie przestraszcie się tego zjawiska:). Po prostu wystarczy intensywnie mieszać trzepaczką. Gdy wszystkie składniki dokładnie się połączą – otrzymamy idealny sos karmelowy. Gdyby jednak zostały grudki nierozpuszczonego cukru, należy jeszcze gorący karmel przelać przez sitko (byle nie plastikowe:)). Gotowy należy odstawić do wystudzenia.
Dynię również można upiec nieco wcześniej. Z dyni należy odkroić część o masie 250g, pozbyć się pestek i pokroić na mniejsze części. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 170-180oC ok. 15 minut, aż dynia po wbiciu widelca będzie już miękka. Wyjąć i ostudzić. Zdjąć skórkę. Odstawić.
Kruche ciasto: masło posiekać do naczynia. Dodać mąkę i sól. Masło z mąką rozdrobnić na malutkie kawałeczki. Dodać pozostałe składniki i zagnieść ciasto.
Piekarnik rozgrzać do 185oC (termoobieg). Przygotować okrągłą formę – wyłożyć papierem do pieczenia. Przygotować również dużą formę – najlepiej tą z kompletu piekarnika i nalać do niej wody.
Kruchym ciastem należy wylepić dno formy oraz boki na wysokość ok. 2,5cm. Wstawić do piekarnika i podpiekać ok. 10 minut, aż ciasto nabierze złoto-brązowego koloru.
W czasie pieczenia spodu przygotować masę serową. W misce zmiksować ser twarogowy, serek kanapkowy, cukier i budyń w proszku. Na samym końcu dodawać po jednym jajku, każdorazowo miksując. Masę podzielić na trzy części (najlepiej do trzech takich samych misek). Do jednej masy dodać połowę ostudzonego karmelu i dokładnie zmiksować mikserem. Do drugiej masy dodać dynię i zmiksować blenderem. Trzecia masa pozostaje waniliowa.


Na podpieczony spód jako pierwszą wylać masę waniliową, gdyż jest ona najbardziej gęsta. Na masę waniliową wykładać łyżeczka po łyżeczce masę karmelową. Na masę karmelową nakładać masę dyniową. Bardzo ważne jest by masy nakładać na siebie małymi porcjami, najlepiej gdy pociągnięcia wykonywane są „podłużnie”. Gotowy do pieczenia sernik owinąć folią aluminiową (tak, by od spodu nie dostała się woda, a wierzch był zakryty) i wstawić do dużej formy wypełnionej wodą. Całość włożyć do piekarnika i piec godzinę w temperaturze 165oC (termoobieg). Trzeba co jakiś czas sprawdzać, czy woda nie wyparowała. Po tym czasie otworzyć piekarnik, ciasto wyjąć z formy z wodą, ściągnąć folię i pozostawić w piekarniku do wystudzenia. Zimny sernik polać resztą zrobionego wcześniej karmelu i posypać prażonym sezamem. Smacznego!


Sposób na dynię 2015 Jesienne słodkości!

czwartek, 2 października 2014

Domowy sos karmelowy



Gdy wypróbujecie przepis na ten sos, już nigdy nie sięgniecie po kupny. Od sosu nie sposób się oderwać! Podjadanie i oblizywanie łyżki podczas przygotowywania – nieuniknione. Sos ten nie wymaga wielu składników. Wymaga za to czasu i chęci. Przy przygotowywaniu należy uważać, by nie spalić cukru, a następnie żeby składniki się nie rozwarstwiły, a połączyły w jednolitą i gładką masę. Nie zrażajcie się, jeśli za pierwszym razem Wam nie wyjdzie – ja również miałam problemy przy pierwszych karmelowych próbach.
Otrzymany sos bez najmniejszego problemu można przechowywać w lodówce w pojemniczku czy też słoiczku. Schłodzony sos dość mocno zgęstnieje, lecz później przy podgrzaniu powróci do swojej pierwotnej konsystencji. Do swojego sosu użyłam większej ilości słodkiej śmietany, gdyż wolałam, by nie był zbyt gęsty. To też zależy do czego chcecie go użyć. Dlatego decyzję o jego gęstości pozostawiam już Wam:).


Składniki (sosu wychodzi średniej wielkości słoiczek – ok. 400 ml):

200g cukru
200ml słodkiej śmietany 30% tł. – lub ciut mniej, gdy chcecie sos bardziej gęsty
80g miękkiego masła
Szczypta soli – karmel lubi przyjąć nieco soli:)


Wykonanie:

Do garnka o grubym i szerokim dnie wsypać cukier i szczyptę soli. Na średnim ogniu rozpuszczać cukier, aż będzie płynny i nabierze ładnego, brązowego ale nie bardzo ciemnego koloru. Gdy cukier będzie już płynny (mogą pozostać jeszcze bardzo drobne grudeczki cukru – rozpuszczą się), dodać masło i energicznie wymieszać trzepaczką, aż oba składniki się połączą. Następnie dodać śmietanę i bardzo energicznie mieszać – to bardzo ważny moment, gdyż gorący cukier i masło łączy się z chłodną śmietaną i różnica temperatur powoduje bulgotanie i parowanie Nie przestraszcie się tego zjawiska:). Po prostu wystarczy intensywnie mieszać trzepaczką. Gdy wszystkie składniki dokładnie się połączą – otrzymamy idealny sos karmelowy. Podawać go można zarówno na gorąco, jak i na zimno. Do lodów, ciast, deserów, dań mącznych. Polecam!

  
 A co zrobić z garnkiem, trzepaczką i łyżką, na których pozostał twardy cukier?

Wystarczy zalać wszystko wodą i ponownie zagotować. Podczas gotowania, resztki twardego cukru rozpuszczą się. Po prostu :).

sobota, 23 lutego 2013

Ciepłe lody w karmelu z orzeszkami ziemnymi



Kompromis zimy i lata. Tym razem to nie orzeźwiające lody w środku lata, a rozgrzewające lody w środku zimy! Ciepłe, piankowe lody z dodatkiem rozgrzewającego karmelu tworzą zgrany duet. Wzbogacone o orzeszki ziemne, to już naprawdę udane trio.
Tradycyjnie oblane czekoladą. Nie będąc fanką czekolady, zamieniłam ją na karmel. Przepis na piankę podpatrzyłam na Moich Wypiekach:)


Składniki (na ok.12 lodów – zależy ile pianki włożycie do pojedynczego loda;)):

Pianka białkowa:
3 duże białka jaj
1 i ¾ szklanki cukru
¼ szklanki wody
Kilka kropel dowolnego olejku (u mnie waniliowy)
Ok. 12 wafelków

Polewa karmelowa:
½ szklanki cukru
42g masła
130ml śmietanki kremówki

*Polewy karmelowej wychodzi dużo, dlatego zrobiłam podwójną porcję lodów (ok. 23 sztuki)

Dodatkowo: orzechy ziemne niesolone ok 100g (można więcej lub mniej, wg uznania)


Wykonanie: 
Przygotować garnek, nalać do niego szklankę wody i zagotować. Białka jaj, cukier i wodę umieścić w misce (najlepiej metalowej) i mikrować mikserem przez ok. 1 minutę. Po tym czasie, miskę umieścić nad parującą (dalej gotującą się) wodą i ubijać dalej przez 12 minut (białka będą z czasem coraz bardziej gęstniały i zwiększały swoją objętość). Na samym końcu dodać olejek. Gotową piankę przełożyć do rękawa cukierniczego/szprycy i wyciskać do wafelków.
Polewa karmelowa: masło rozpuścić w garnuszku, zdjąć łyżeczką spienioną powłokę. Cukier rozpuścić w rondlu. Gdy się rozpuści i nabierze ładnego, brązowego koloru, dodać masło i (ważne!) szybko i energicznie mieszać, aby cukier się nie zbrylił. Następnie wlać śmietankę szybko i energicznie mieszając. Pozostawić  jeszcze chwilę na ogniu, nie przerywając mieszania. Przelać do szklanki.
Orzeszki ziemne posiekać, wrzucić na suchą patelnię i podprażyć.
Lody zamaczać w karmelu i potrzymać chwilę do góry nogami, aby odciekł nadmiar karmelu. Posypać prażonymi orzeszkami. Można konsumować od razu, albo odstawić do lodówki, aby całość stężała i nabrała zimnej temperatury. Smacznego!