Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kasza manna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kasza manna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 stycznia 2019

Fit ciasto z kaszy manny owocami leśnymi



Czasami w ciągu tygodnia chce się czegoś słodkiego. Nie wiem jak Wy, ale ja staram się maksymalnie ograniczyć słodkości w tak zwane dni robocze. Wiadomo, czasami wpadnie jakaś krówka albo mały naleśniczek, w końcu jesteśmy tylko ludźmi, a na dodatek z naturalną skłonnością do wszystkiego co słodkie :) Tak więc lubię czasami zrobić sobie małe fit ciasto w małej fit foremce i cieszyć się nieco mniej kaloryczną słodką przekąską. Tym razem, podpatrzyłam tutaj fajny przepis na Fit ciasto z kaszy manny z malinami i akurat nadarzyła się świetna okazja by go wypróbować. Miałam przyjemność prowadzić warsztaty dla seniorów odnośnie zdrowego odżywiania i tak sobie pomyślałam, że przedstawię fajną alternatywę tradycyjnej drożdżówki. Tym bardziej, że powinni oni stosować dietę łatwostrawną, często z powodu cukrzycy powinni ograniczać cukier lub po prostu jeść mniej kalorycznie :) Takie ciasto sprawdzi się również fajnie u wszystkich osób, które po prostu chcą zrzucić parę kilogramów. Jeden kawałek to ok. 180kcal. Jest to minimum połowa tego, co znajduje się w tradycyjnym kawałku ciasta. Zachęcam, by przynajmniej raz spróbować :) Mi osobiście to ciasto bardzo smakuje, jest mięciutkie, wilgotne, niezbyt słodkie, a kwaskowate owoce się tutaj świetnie komponują. Ale nie wszystkim może przypaść do gustu :)


Składniki (na ciasto w formie 25x35cm):

Ciasto:
500ml kefiru lub maślanki (2 szklanki)
340g kaszy manny (2 szklanki)
6 łyżek miodu
2 jajka
2 łyżki gorzkiego kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Szczypta soli

Dodatkowo: ok. 4 garście owoców leśnych (mogą być maliny, jeżyny, borówki, porzeczki)


Wykonanie:

W naczyniu wymieszać kaszę manną z kefirem/maślanką, cukrem wanilinowym, solą, miodem i kakao. Wstawić do lodówki na ok. 2-3 godziny. Po tym czasie dodać jajka i proszek do pieczenia i dokładnie wymieszać.
Piekarnik rozgrzać do 170oC (termoobieg). Formę wyłożyć papierem do pieczenia.
Masę wlać do foremki i wygładzić powierzchnię. Wysypać równomiernie owoce (nie wciskać do ciasta). Wstawić do piekarnika i piec ok. 30 minut. Wystudzić. Oprószyć cukrem pudrem lub polać gorzką czekoladą. Smacznego!



niedziela, 22 listopada 2015

Makowiec japoński



Od kiedy pamiętam, z makowca zawsze wyjadałam mak – najlepiej oczywiście wtedy, gdy mama nie patrzyła, bo zawsze kończyło się to „dostaniem po łapach”. Uwielbiam tradycyjnego makowca i nie wyobrażam sobie Bożego Narodzenia bez tego ciasta, ale nie zaszkodzi również upiec makowca japońskiego, który dostarcza tylko i wyłącznie pysznej masy makowej, której nie trzeba wyjadać „cichaczem”:). Jest to jedno z takich ciast, które można jeść bez końca. Niezwykle wilgotna i puszysta masa makowa, bakalie i odrobina czekolady na wierzchu – rewelacja. Skorzystałam z przepisu z tej strony internetowej. Zmniejszyłam jednak ilość cukru i wyszło super:). Polecam!


Składniki (na ciasto w formie 25x35cm):

Ciasto:
400g maku niemielonego 
500ml mleka
200g kaszy manny
200g miękkiego masła
200g cukru pudru
800g jabłek
8 jajek (L)
100g rodzynek
50-100g orzechów włoskich (w zależności ile lubicie)
1 płaska łyżka cukru wanilinowego
1 płaska łyżka proszku do pieczenia
Kilka kropli olejku migdałowego (dałam ok. 5)
Szczypta soli

Polewa czekoladowa:
50g czekolady mlecznej
50g czekolady gorzkiej
2 łyżki mleka
2 krople olejku arakowego
¼ kieliszka spirytusu (można pominąć)


Wykonanie:

Ciasto: mleko zagotować. Zalać mak, przemieszać i odstawić na 30 minut. Po tym czasie odcisnąć mak z nadmiaru mleka (ja to robię za pomocą zwykłej kuchennej ściereczki) i trzykrotnie zmielić. Odstawić.
Orzechy włoskie posiekać na grubsze kawałki, dodać rodzynki, kaszę manną, cukier wanilinowy i proszek do pieczenia – wszystko wymieszać.
Formę wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 180oC (termoobieg).
Miękkie masło utrzeć z cukrem pudrem na białą i puszystą masę. Dodawać kolejno po jednym żółtku, każdorazowo dokładnie miksując. Dodać olejek migdałowy oraz mak i zmiksować.
Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Dodać do masy makowej i ponownie zmiksować. Następnie dodać mieszankę kaszy manny i bakalii – wszystko razem zmiksować. Na samym końcu ubić na sztywno białka jaj i dodawać partiami do pozostałej masy, delikatnie mieszając szpatułką. Masę wylać do formy i wyrównać powierzchnię. Wstawić do piekarnika i piec ok. 50 minut do tzw. „suchego patyczka”. Wyjąć ciasto z piekarnika.
Polewa czekoladowa: wszystkie składniki umieścić w misce, a miskę umieścić na garnku z gotującą się wodą. Rozpuścić składniki „w kąpieli wodnej”. Płynną i gorącą masą polać od razu ciasto (również jeszcze ciepłe). Rozsmarować za pomocą łyżki lub pędzelka na całej powierzchni. Można zrobić widelcem wzorek fali. Ciasto podawać ostudzone. Smacznego!


Jesienne słodkości!

poniedziałek, 20 lipca 2015

Kluski z maliną z ciasta grysikowo-serowego



To lato bezapelacyjnie jest latem knedli, klusek i pierogów! Ale się rozkręciłam! Odkryłam, że pospolite kluchy nie muszą być wcale nudne i monotonne. Co chwilę szperam w Internecie w poszukiwaniu nowych inspiracji. Tym razem zainspirowały mnie kluski z niemieckiej strony Internetowej. A powiem Wam, że przynajmniej tutaj – w Bawarii – kluski i knedle to świętość. Dlatego też Bawarczycy mają mnóstwo wspaniałych przepisów zarówno na słodkie, jak i słone wyroby mączne. Dzisiejsze kluski wykonane są z ciasta na bazie kaszy manny i sera twarogowego. A nadziane są jedną, skromną, ale jakże pyszną maliną:). Najlepiej smakują przestudzone, letnie, polane masłem. Wtedy to najintensywniej da się wyczuć smak twarogu i grysiku. Kluseczki są delikatne i co tu dużo mówić – pyszne:) Koniecznie musicie spróbować!



Składniki (na ok. 14 klusek):

500g sera twarogowego (z kubka)
140g kaszy manny (grysiku)
140g mąki pszennej
140g miękkiego masła
140g cukru (można dać mniej)
2 żółtka
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Szczypta soli

Dodatkowo: 14 dużych malin (można nadziewać również innymi dowolnymi owocami)


Wykonanie:

Wszystkie składniki umieścić w misie i zmiksować na jednolitą masę. Wstawić do lodówki na 1-2 godziny (w zależności jakim dysponujecie czasem). Nic się również nie stanie, jak ciasto poleży w lodówce trochę dłużej. Po wyjęciu z lodówki podzielić na 14 równych części. Jak sobie ułatwić życie? Odmierzyć za pomocą wagi kulki o masie 70g, ostatnia kulka może mieć nieco mniej:).  Zagotować wodę w wysokim garnku – kluski muszą swobodnie pływać. Formować je w dłoniach oprószonych mąką, do środka wkładając jedną sporą malinę. Kluski wkładać do wrzącej wody i gotować na średnim ogniu przez ok. 15 minut, aż wypłyną i „spuchną”. Wyłożyć na talerz i dać im chwilę odpocząć. Moim zdaniem smakują najlepiej gdy są  letnie, a nawet prawie zimne, bo wtedy najintensywniej czuć smak sera i grysiku. Ale to moja podpowiedź. Zjecie jak lubicie:). Polecam polać stopionym masłem i zjeść w towarzystwie świeżych malin. Smacznego!




piątek, 16 stycznia 2015

Szarlotka sypana


Nie masz jajek? Zrób szarlotkę sypaną. Nie masz miksera? Zrób szarlotkę sypaną. Nie masz czasu? Zrób szarlotkę sypaną! Nie mam pojęcia, kto wymyślił to ciasto, ale z pewnością ułatwił życie wielu osobom kochającym wypieki z jabłkami. Szybkie, proste w wykonaniu i co najistotniejsze – przepyszne. To jedna z najlepszych wersji szarlotek jakie do tej pory robiłam. Po upieczeniu ciasto jest spójne, ma równe warstwy i dobrze się kroi. Jednym słowem – spełnia wszystkie warunki, by postawić go na stole przed gośćmi. Szczerze polecam!

Przepis pochodzi z Internetu, gdzie x-krotnie się powtarza i czasami posiada niewielkie modyfikacje.


Składniki (na ciasto w tortownicy 20-22cm):

1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka kaszy manny
½ szklanki brązowego cukru (i tak jak dla mnie było zbyt słodko;))
1 i ½ łyżeczki proszku do pieczenia (kopiate)
125g bardzo twardego (mocno schłodzonego) masła

Dodatkowo:

1 i ½ kilograma słodko-kwaśnych jabłek
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka soku z cytryny


Wykonanie:

Piekarnik rozgrzać do 180oC (termoobieg). Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia. Zarówno dno, jak i boki tortownicy obficie wysmarować masłem.
Ciasto: mąkę, kaszę manną, proszek do pieczenia oraz cukier umieścić w jednym naczyniu i dokładnie wymieszać, by powstał jednolity proszek. Odstawić.
Jabłka obrać, zetrzeć na tarce o średnich oczkach. Dodać sok z cytryny oraz cynamon – dokładnie wymieszać. Jabłka podzielić na dwie części.
Suche składniki podzielić na 3 równe części – ja zwykle przygotowuje 3 identyczne szklanki i w każdej umieszczam taka samą ilość składników.
Ciasto układać w tortownicy następującymi warstwami:

1/3 suchych składników – wysypać do formy i równomiernie rozłożyć
½ przygotowanych jabłek – wyłożyć na suchą warstwę – wygładzić
1/3 suchych składników – wysypać na jabłka i równomiernie rozłożyć
½ przygotowanych jabłek – wyłożyć na suchą warstwę – wygładzić
1/3 suchych składników – wysypać na jabłka i równomiernie rozłożyć

Na samą górę zetrzeć zimne i twarde masło (na tarce o średnich oczkach) – rozłożyć go równomiernie na całej powierzchni.

Ciasto wstawić do piekarnika i piec 30 minut, po czym przestawić piekarnik na pieczenie góra-dół i piec kolejne 30 minut. Gdyby ciasto pod koniec pieczenia było już zbyt bardzo przypieczone – można go przykryć kawałkiem folii aluminiowej. Po upieczeniu ciasto powinno całkowicie wystygnąć, by wszystkie warstwy się ze sobą zestaliły. Zimne ciasto oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!



  


Karnawałowe Słodkości!

niedziela, 7 grudnia 2014

Kluski makowe z suszonymi śliwkami



Niespotykane, bo z kaszy manny. Do tego obtoczone w maku i nadziane śliwkami moczonymi w rumie. Gdzieniegdzie wkrada się jeszcze skórka pomarańczowa. Połączenie tych składników daje nam wspaniałe kluski. Mięciutkie, z aromatycznym śliwkowym nadzieniem i chrupiącą, makową panierką. Do tego polane masłem makowym – pycha. Kluski można zjeść zarówno jako świąteczne, słodkie śniadanie, jak i deser. Jeśli decydujemy się na deser, do klusek można dołożyć gorący sos waniliowy lub dla kontrastu temperatur  – lody lub bitą śmietanę. Myślę, że z wszystkimi wymienionymi dodatkami Wam zasmakuje! Zapraszam do wypróbowania!


Składniki (na 12 klusek):

Ciasto:
500ml mleka
100g masła
190g kaszy manny
2 łyżki cukru
2 jajka (M)
2 żółtka (M)
Szczypta soli

Nadzienie:
80g suszonych śliwek
2-3 łyżki brązowego rumu (lub innej wódki dobrze komponującej się ze śliwkami)
1 łyżka powideł śliwkowych

Panierka i masło makowe:
100g masła
50g suchego maku
15g obranych orzechów włoskich (2-3 sztuki)
7 łyżek bułki tartej
1 łyżka cukru
½ łyżeczki skórki otartej z pomarańczy


Wykonanie:

Ciasto: mleko zagotować z cukrem, masłem i szczyptą soli. Do gotującego się mleka wsypać kaszę mannę i mieszać łyżką, aż powstanie jednolita i gęsta masa (powinna lekko odchodzić od dna garnka). Masę przełożyć do miski i pozostawić do lekkiego przestudzenia. Następnie wbijać jajka i żółtka, po każdym dokładnie miksując masę. Masę przełożyć do prostokątnej formy lub na okrągły talerz i spłaszczyć. Przykryć folią i odstawić na minimum 5 godzin, a najlepiej na całą noc.
Śliwki pokroić na drobną kosteczkę i zalać rumem. Odstawić na pół godziny, by śliwki wpiły rum.
Panierka i masło makowe: mak podprażyć chwilę na suchej patelni. W rondelku rozpuścić masło. Dodać podprażony mak i dokładnie wymieszać. Połowę maku z masłem odłożyć – to będzie nasze masło makowe. Do drugiej połowy masła z makiem dodać bułkę tartą. Lekko przesmażyć, by całość nabrała chrupkości. Na sam koniec dodać starte na tarce o drobnych oczkach orzechy, cukier oraz skórkę otartą z pomarańczy. Wszystko dokładnie wymieszać i przełożyć do nowej miski.
Kluski: masę z kaszy manny podzielić na równe kawałki (gdy masę mam na talerzu –  kroję nożem jak pizzę – wtedy wychodzą równe trójkąty, ale można również nabierać masę dłońmi, odrywać kawałki masy i formować kulki tego samego rozmiaru).
Gdy śliwki wchłoną rum, dodać do nich łyżkę powideł śliwkowych i dokładnie wymieszać. Nadzienie podzielić na talerzyku na 12 równych „kupek” – ułatwi to równe rozdzielenie nadzienia na 12 klusek.
W garnku zagotować wodę. Gdy się zagotuje, zmniejszyć płomień na średni – kluski nie powinny się mocno gotować, powinny raczej „leżakować”:).
Kluski: z masy formować kulki, każdą nadziewając nadzieniem śliwkowym. Gdyby masa lepiła się do rąk, można dłonie lekko oprószyć skrobią ziemniaczaną. Gotowe kluski włożyć do garnka z wodą i pozostawić na 10-15 minut, by lekko się gotowały. Po tym czasie wyjąć kluski i dokładnie obtoczyć w makowej panierce – można lekko dłońmi dociskać kluski, by panierka lepiej się do nich przyczepiła. Przed podaniem polać masłem makowym i oprószyć cukrem pudrem. Można podawać w towarzystwie sosu waniliowego lub innego, lodów czy bitej śmietany, albo po prostu same – takie chyba mi najbardziej smakują. Smacznego!
 
  

Świąteczne słodkości!

zBLOGowani.pl