Kolejne banany uratowane ! Nie żebyśmy ich nie jedli,
po prostu tak jakoś wyszło :) Ale
zgodnie z tym, co sobie przyrzekłam jakiś czas temu – ZERO WYRZUCANIA ŻYWNOŚCI –
dałam przedojrzałym bananom drugie życie. Chciałam trochę ożywić tradycyjny
smak chlebka bananowego i dodałam do niego mak i wiśnie. Wyszło pysznie!
Przepis jest jak na chlebek przystało – prosty, a ciasto robi się błyskawicznie.
Polecam!
Składniki (na
chlebek w formie 11x30cm):
Ciasto:
200g mąki pszennej
4 bardzo dojrzałe lub przedojrzałe banany + 1 do
dekoracji
100g cukru (można dać mniej)
100g cukru (można dać mniej)
100g masła
2 łyżki suchego maku
2 jajka
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub cukru wanilinowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
¼ łyżeczki soli
Dodatkowo: ok.
14-16 wiśni bez pestek (mogą być mrożone)
Wykonanie:
Foremkę wysmarować masłem i oprószyć bułką tartą.
Piekarnik rozgrzać do 175oC (termoobieg).
Masło roztopić na małym ogniu. Banany rozgnieść widelcem
na papkę. Połączyć z masłem i jajkami. Suche składniki wymieszać w osobnym
naczyniu, a następnie wsypać do mokrych. Wymieszać łyżką do połączenia
składników. Przelać do foremki. Wiśnie powciskać do ciasta (w rzędach lub
losowo). Całego banana przeciąć wzdłuż na połowę i ułożyć na cieście nasionkami
do góry. Ciasto wstawić do piekarnika i piec ok. 50-60 minut do tzw. suchego
patyczka. Wyjąć i ostudzić. Oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!


