Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powidła śliwkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powidła śliwkowe. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 grudnia 2019

Piernik mocno śliwkowy z kremem mascarpone



Piernikowych wariacji nigdy dość! Wolicie piernik tradycyjny czy lubicie eksperymentować? Ja uwielbiam bawić się składnikami i tworzyć coraz to nowsze wersje tego klasycznego wypieku. W tym roku stawiam na pyszny, mocno śliwkowy piernik z kremem z mascarpone i domowych powideł. Intensywny smak oraz niesamowitą wilgotność ciasta nadają zmiksowane suszone śliwki. To chyba najbardziej mokry piernik jaki do tej pory upiekłam. Idealnie do niego pasuje krem na bazie powideł i mascarpone. Pyszny i pachnący. Mocno świąteczny! Polecam, zakochacie się!


Składniki (na piernik w podłużnej „keksówce” 27x8cm – mierzone u podstawy foremki):

Ciasto:
220g mąki pszennej
230ml mleka
230ml wrzątku
200g suszonych śliwek
100g miodu
100ml oleju
50g tartych orzechów laskowych (ewentualnie włoskich)
2 jajka (M)
1 opakowanie przyprawy korzennej do piernika
1 łyżka octu jabłkowego lub soku z cytryny
1 łyżeczka sody oczyszczonej
¼ łyżeczki soli

Krem:
250g sera mascarpone
3 łyżki gęstych powideł śliwkowych
1 łyżka cukru pudru


Wykonanie:

Ciasto: śliwki przełożyć do naczynia i zalać wrzącą wodą. Do szklanki mleka wlać łyżkę octu. Obie rzeczy odstawić na 20 minut. Do naczynia przesiać mąkę, sodę, przyprawę do piernika i sól. Wsypać orzechy laskowe. Jajka, olej i miód zmiksować (najlepiej żeby miód był płynny, ale jeśli nie jest, to należy go lekko podgrzać by nabrał płynności).
Po 20 minutach rozgrzać piekarnik do 175oC (termoobieg). Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia.
Ciasto: śliwki zblendować razem z wodą na pulpę. Zarówno mleko z octem, jak i pulpę dodać do pozostałych mokrych składników i wymieszać. Do suchych składników wlać mokre i wymieszać łyżką tylko do połączenia. Nie miksować. Masę przelać do foremki i wstawić do piekarnika. Piec ok. 50-60 minut do tzw. „suchego patyczka”. Uwaga – patyczek może być ciut śliski od śliwek, najważniejsze, żeby na patyczku nie zostawało ciasto. Piernik powinien dość wyrosnąć, a po upieczeniu lekko opaść. Także nie przejmować się tym :) Ciasto całkowicie wystudzić. Następnie przekroić na 3 blaty.
Krem: w naczyniu umieścić ser mascarpone, powidła i cukier. Ubijać przez chwilę, aż masa lekko nabierze puszystości. Nie ubijać zbyt długo, by ser się nie zważył. Gotowym kremem przełożyć piernik zostawiając ok. 3 łyżki do dekoracji wierzchu. By udekorować wierzch wystarczy pozostały krem umieścić w szprycy/rękawie cukierniczym z gwiazdkową końcówką i wycisnąć rozetki. Można posypać siekanymi śliwkami. Ze względu na krem z mascarpone, piernik przechowywać w lodówce do kilku dni. Smacznego!



poniedziałek, 18 grudnia 2017

Miękkie pierniczki w czekoladzie nadziewane różą i powidłami



No kochani, ostatni tydzień :) Myślę, że porządki dobiegają końca, a szafki kuchenne powoli zapełniają się produktami :) To czas intensywnych przygotowań, w większości domów pachnie już przyprawą korzenną, kruchymi ciasteczkami, uszka i pierogi pewnie czekają na swoją kolej, a zakwas na barszcz leżakuje sobie w wygodnym miejscu. Ja uszka mam już odhaczone, część ciasteczek czeka w puszkach, ale pierniczki zostawiłam sobie na ostatni tydzień. W tym roku oprócz naszych ulubionych pierniczków norymberskich, pojawią się nowe – mięciutkie, nadziewane różą lub powidłami  i oblane mleczną czekoladą. Właśnie skończyłam je pakować do pojemników, ale nie obyło się bez degustacji zbiorczej. Jednogłośnie stwierdzono, że pierniczki zakwalifikowały się do naszego świątecznego menu :) Przepis znalazłam tutaj, jednak wyszło mi ich nieco więcej :)
 Jeżeli lubicie tradycyjne, nadziewane pierniczki, myślę, że ten przepis Was nie rozczaruje. Rozpływają się w ustach i tak pięknie pachą… polecam ! :)


Składniki (na ok. 80 pierniczków):

Ciasto:
500g mąki
200g miodu
125g masła
100 ml gęstej, kwaśnej śmietany
100g cukru
3 łyżeczki przyprawy do piernika
4 żółtka
1 białko
1,5 łyżki kakao
1,5 łyżeczki sody
Szczypta soli

Polewa:
2 tabliczki mlecznej czekolady
2 łyżki gorzkiego kakao
4 łyżki mleka

Dodatkowo: 1 słoiczek (ok. 200g) gęstej konfitury różanej lub powideł śliwkowych (lub marmolady)


Wykonanie:

Ciasto: mąkę przesiać razem z kakao, dodać sól. Masło rozpuścić w rondlu razem z miodem. Dodać przyprawę korzenną i dokładnie wymieszać. W większym naczyniu rozpuścić sodę w śmietanie. Białko ubić na sztywno, dodać cukier i dalej ubijać, po chwili dodając żółtka jedno po drugim dalej ubijając. Puszystą masę jajeczną wlewać powoli do mąki co jakiś czas dolewając również rozpuszczone masło z miodem. Na samym końcu wlać śmietanę z sodą. Całość zagnieść w jednolite ciasto (można ręcznie, albo za pomocą specjalnej końcówki miksera – haka). Zarobione ciasto odstawić na 24 godziny w chłodne miejsce – byle nie do lodówki.
Na drugi dzień: piekarnik rozgrzać do 180oC (termoobieg). Duże blachy wyłożyć papierem do pieczenia.
Odleżane ciasto dzielić na kawałki. Każdy kawałek  rozwałkować, zaznaczyć na środku linię, ale nie przecinać ciasta (by rozwałkowany płat wyglądał mniej więcej jak rozłożona książka). Na jednej części  nakładać po pół łyżeczki marmolady w dość sporych odstępach. Drugą część posmarować pędzelkiem zwilżonym w wodzie i przykryć część z marmoladą wykonując ruch jakbyście chcieli zamknąć książkę.  Docisnąć ciasto wokół przykrytej marmolady i wykrawać foremkami pierniczki. Pozostałe ciasto ponownie zagnieść. I tak do wykończenia ciasta. Pierniczki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec  7 minut. Po upieczeniu gdy lekko przestygną przełożyć je na kratkę i pozostawić do ostudzenia.
Polewa czekoladowa: czekoladę umieścić w misce razem z mlekiem i kakao. Rozpuścić w mikrofali lub kąpieli wodnej. Dokładnie wymieszać, dolewając po pół łyżeczki gorącej wody, aż polewa stanie się błyszcząca o rzadszej konsystencji (podobnej do ciasta naleśnikowego). Gdy czekolada po rozpuszczeniu stanie się bardzo gęsta i tak jakby zwarzona - nie przejmujcie się, taką czekoladę też rozcieńczycie, ale tylko gorącą wodą :). Każdy pierniczek zanurzać grzbietem w czekoladzie, otrzepać nadmiar czekolady i układać na kratce. Pozostawić do zastygnięcia polewy. Ja zawsze czekam aż wierzch zastygnie i przekładam na papier do pieczenia, by nie podeschły od spodu. Pierniki można ułożyć w zamykanych pojemnikach, najlepiej szerokich i odstawić w chłodne miejsce – spokojnie mogą czekać sobie do świąt :) Smacznego!


 

piątek, 14 października 2016

Kakaowe ciasto vege na toniku, bez mleka, masła i jajek



Bardzo zaintrygował mnie ten przepis. Gdy znalazłam przepis na blogu Nastoletnie Wypiekanie, wiedziałam, że upiekę to ciasto. Jedynymi zmianami było przełożenie ciasta domowymi powidłami, co sprawiło, że smakuje prawie jak piernik oraz zamienienie wody na tonik. I choć do Bożego Narodzenia jeszcze kupa czasu, myślę, że to ciasto może z powodzeniem znaleźć się na świątecznym stole nie jednego weganina. W smaku ciasto jest smaczne, nieco bardziej suche niż tradycyjne ciasto czekoladowe, ale daje radę. Powidła zrobiły dobrą robotę. Ciasto można zamiast cukru pudru polać roztopioną czekoladą albo lukrem. Koniecznie wypróbujcie choć raz, co można wyczarować bez jajek, masła i mleka:).



Składniki (na ciasto w podłużnej „keksówce” 27x8cm – mierzone u podstawy foremki ):

Ciasto:
2 i ¾ szklanki mąki pszennej
1 szklanka cukru
1 i ½ szklanki toniku klasycznego
½ szklanki oleju rzepakowego
2 łyżki powideł
4 łyżki ciemnego kakao
1 łyżka octu
2 łyżeczki sody oczyszczonej
½ łyżeczki cynamonu
Szczypta soli

Dodatkowo: mały słoiczek powideł lub ulubionej konfitury



Wykonanie:



Piekarnik rozgrzać do 180oC (termoobieg). Formę wyłożyć papierem do pieczenia.
Ciasto: mąkę przesiać razem z sodą i proszkiem do pieczenia. Dodać pozostałe suche składniki i wymieszać. W osobnym naczyniu zmieszać składniki mokre. Następnie składniki mokre wlać do suchych i zmiksować do połączenia składników. Jednolite ciasto przelać do formy i wstawić do piekarnika. Piec ok. 45 minut do tzw. „suchego patyczka”. Wyjąć i ostudzić. Przekroić na 3 części i przełożyć powidłami/konfiturą. Przykryć folią i odstawić na kilka godzin w chłodne miejsce. Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!

 





czwartek, 12 listopada 2015

Kruche ciasteczka z powidłami śliwkowymi



Jeśli macie w zanadrzu słoiczek domowych powideł śliwkowych, koniecznie musicie upiec te ciasteczka. Gwarantuję, że długo nie poleżą na stole:). Połączenie kruchego ciasta i słodko-kwaśnych powideł nie może źle smakować. Do tego przepis należy do łatwych i szybkich, więc kolejna zaleta. Przepis znalazłam na blogu Moje ukochane 4 kąty. Polecam!


Składniki (na ok. 50 ciasteczek):

1 i ½ szklanki mąki pszennej
½ szklanki cukru pudru
½ kostki masła
2 żółtka (białka będą potrzebne do sklejania ciasteczek)
1 łyżeczka cukru wanilinowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Dodatkowo: parę łyżeczek domowych powideł (lub gęstej marmolady)


Wykonanie:

Mąkę i cukier puder przesiać do naczynia razem z proszkiem do pieczenia. Dodać sól, cukier wanilinowy i żółtka – wszystko wymieszać. Dodać masło pokrojone w kosteczki, a następnie zarobić ciasto. Ciasto owinąć folią i wstawić na pół godziny do lodówki.
Po tym czasie wyjąć ciasto, a stolnicę lub blat kuchenny oprószyć mąką. Rozwałkować ciasto na grubość ok. 3mm. Wyciąć duży kwadrat, a następnie podzielić na mniejsze kwadraty mniej więcej 4x4cm. Na każdy nałożyć odrobinę powideł, a następnie nałożyć na nie rogi ciasta – jeden na drugi. Przed nałożeniem drugiego rogu, poprzedni przesmarować lekko białkiem, by się oba ze sobą dobrze zlepiły.
Piekarnik rozgrzać do 185oC (termo obieg). Ciasteczka piec ok. 8 minut, aż nabiorą złoto-brązowej barwy. Wystudzić i oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!


Jesienne słodkości!

sobota, 13 grudnia 2014

Piernik z powidłami i polewą kakaowo-arakową



–  „Dwie kawy i dwie wuzetki i co jeszcze?”
  „Dlaczego dwie kawy i dwie wuzetki?”
  „Kawa i wuzetka są obowiązkowe dla każdego, bijemy się o złotą patelnię”.

I tak jak w kultowej polskiej komedii „Miś”, kawa i wuzetka to zestaw obowiązkowy, tak piernik i Boże Narodzenie to mój świąteczny zestaw obowiązkowy:).  Nie wyobrażam sobie świąt bez korzennego zapachu. I choć pierniczki również wypełniają dom korzennym aromatem, to jednak nic nie zastąpi porządnego kawałka piernika z powidłami. Mięciutki, wręcz rozpływający się w ustach, przełamany kwaskowatymi powidłami i zdecydowanym smakiem polewy kakaowej. Przepis na ten piernik odkryłam już kilka lat temu na Moich Wypiekach i korzystam z niego rok w rok. Zmodyfikowałam go tylko lekko "pod siebie". Zmniejszyłam ilość cukru, pominęłam galaretkę oraz zrezygnowałam z polewy czekoladowej, którą zamieniłam na polewę kakaową przepisu mojej babci. Jest ona z dodatkiem spirytusu i olejku arakowego, które nadają jej specyficzny, a zarazem wyjątkowy smak. Moim zdaniem taka wersja polewy idealnie komponuje się z korzennym ciastem i powidłami. Piernik zawsze zostaje zjedzony co do ostatniego okruszka. Ciasto piernikowe jest łatwe i szybkie w przygotowaniu. Na polewę kakaową trzeba uważać, gdyż po przygotowaniu szybko gęstnieje. Trzeba wykazać się szybkością i jeszcze gorącą polać ciasto. Myślę jednak, że dla tego piernika warto zaryzykować:). Serdecznie polecam!


Składniki (na piernik w podłużnej foremce 11x30cm – mierzone u góry foremki):

Ciasto:
1 i ¾ szklanki mąki pszennej
¼ szklanki cukru
200g płynnego miodu
125g miękkiego masła
3 jajka – białka i żółtka osobno
3 kopiate łyżki kwaśnej śmietany (18%tł.)
1 i ½ łyżki przyprawy korzennej do piernika
1 i ½ łyżki gorzkiego kakao
1 i ½ łyżeczki sody oczyszczonej
Szczypta soli

Przełożenie:
250g gęstych powideł śliwkowych
1 kopiata łyżka konfitury porzeczkowej

Polewa czekoladowa:
150g cukru pudru
65g masła
30g gorzkiego kakao (ok. 6 płaskich łyżek)
3 łyżki mleka
½ kieliszka spirytusu
Olejek arakowy/opcjonalnie rumowy (zależy od intensywności olejku, czasami wystarcza kilka kropel, a czasami więcej, ostatnio, jak użyłam niemieckiego olejku, to wykorzystałam całą fiolkę…)

Wykonanie:

Piekarnik rozgrzać do 165oC. Podłużną formę (keksówkę) wyłożyć papierem do pieczenia.
Ciasto: mąkę, kakao, sodę oraz przyprawę do piernika przesiać do miski. Dodać szczyptę soli.
Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Dodawać po jednym żółtku, cały czas miksując. Następnie stopniowo wlewać miód i dalej miksować. I tak jak wspomniała Dorota, masa może wyglądać na zważoną – ale tak ma być. Dodać mąkę wymieszaną z kakao, sodą i przyprawą do piernika – lekko przemieszać. Dodać śmietanę i dokładnie wymieszać.
W osobnym naczyniu ubić białka na sztywno. Dodawać do gęstej masy piernikowej w 3 turach – bardzo delikatnie mieszając. Gotową masę przełożyć do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika i piec ok. 50-60 minut do „suchego patyczka”. Wyjąć i ostudzić.
Zimny piernik przekroić w dwóch miejscach – mają powstać 3 placki.
Powidła śliwkowe połączyć z łyżką konfitury porzeczkowej. Masę podzielić na pół i rozłożyć równo między trzy płaty piernika.
Polewa czekoladowa: cukier puder połączyć z kakao. W rondelku rozpuścić masło. Gdy masło zacznie się lekko pienić, wsypać kakao z cukrem i energicznie wymieszać. Do powstałej masy wlać kieliszek spirytusu (masa będzie bulgotać) oraz mleko i wymieszać. Na końcu dodać olejek arakowy. Gorącą masą polać piernik (ja również smaruję boki piernika). Polewa nie może czekać, gdyż szybko gęstnieje. Wierzch piernika można dowolnie udekorować lub pozostawić bez dekoracji. Smacznego!





zBLOGowani.pl
Świąteczne słodkości!

niedziela, 7 grudnia 2014

Kluski makowe z suszonymi śliwkami



Niespotykane, bo z kaszy manny. Do tego obtoczone w maku i nadziane śliwkami moczonymi w rumie. Gdzieniegdzie wkrada się jeszcze skórka pomarańczowa. Połączenie tych składników daje nam wspaniałe kluski. Mięciutkie, z aromatycznym śliwkowym nadzieniem i chrupiącą, makową panierką. Do tego polane masłem makowym – pycha. Kluski można zjeść zarówno jako świąteczne, słodkie śniadanie, jak i deser. Jeśli decydujemy się na deser, do klusek można dołożyć gorący sos waniliowy lub dla kontrastu temperatur  – lody lub bitą śmietanę. Myślę, że z wszystkimi wymienionymi dodatkami Wam zasmakuje! Zapraszam do wypróbowania!


Składniki (na 12 klusek):

Ciasto:
500ml mleka
100g masła
190g kaszy manny
2 łyżki cukru
2 jajka (M)
2 żółtka (M)
Szczypta soli

Nadzienie:
80g suszonych śliwek
2-3 łyżki brązowego rumu (lub innej wódki dobrze komponującej się ze śliwkami)
1 łyżka powideł śliwkowych

Panierka i masło makowe:
100g masła
50g suchego maku
15g obranych orzechów włoskich (2-3 sztuki)
7 łyżek bułki tartej
1 łyżka cukru
½ łyżeczki skórki otartej z pomarańczy


Wykonanie:

Ciasto: mleko zagotować z cukrem, masłem i szczyptą soli. Do gotującego się mleka wsypać kaszę mannę i mieszać łyżką, aż powstanie jednolita i gęsta masa (powinna lekko odchodzić od dna garnka). Masę przełożyć do miski i pozostawić do lekkiego przestudzenia. Następnie wbijać jajka i żółtka, po każdym dokładnie miksując masę. Masę przełożyć do prostokątnej formy lub na okrągły talerz i spłaszczyć. Przykryć folią i odstawić na minimum 5 godzin, a najlepiej na całą noc.
Śliwki pokroić na drobną kosteczkę i zalać rumem. Odstawić na pół godziny, by śliwki wpiły rum.
Panierka i masło makowe: mak podprażyć chwilę na suchej patelni. W rondelku rozpuścić masło. Dodać podprażony mak i dokładnie wymieszać. Połowę maku z masłem odłożyć – to będzie nasze masło makowe. Do drugiej połowy masła z makiem dodać bułkę tartą. Lekko przesmażyć, by całość nabrała chrupkości. Na sam koniec dodać starte na tarce o drobnych oczkach orzechy, cukier oraz skórkę otartą z pomarańczy. Wszystko dokładnie wymieszać i przełożyć do nowej miski.
Kluski: masę z kaszy manny podzielić na równe kawałki (gdy masę mam na talerzu –  kroję nożem jak pizzę – wtedy wychodzą równe trójkąty, ale można również nabierać masę dłońmi, odrywać kawałki masy i formować kulki tego samego rozmiaru).
Gdy śliwki wchłoną rum, dodać do nich łyżkę powideł śliwkowych i dokładnie wymieszać. Nadzienie podzielić na talerzyku na 12 równych „kupek” – ułatwi to równe rozdzielenie nadzienia na 12 klusek.
W garnku zagotować wodę. Gdy się zagotuje, zmniejszyć płomień na średni – kluski nie powinny się mocno gotować, powinny raczej „leżakować”:).
Kluski: z masy formować kulki, każdą nadziewając nadzieniem śliwkowym. Gdyby masa lepiła się do rąk, można dłonie lekko oprószyć skrobią ziemniaczaną. Gotowe kluski włożyć do garnka z wodą i pozostawić na 10-15 minut, by lekko się gotowały. Po tym czasie wyjąć kluski i dokładnie obtoczyć w makowej panierce – można lekko dłońmi dociskać kluski, by panierka lepiej się do nich przyczepiła. Przed podaniem polać masłem makowym i oprószyć cukrem pudrem. Można podawać w towarzystwie sosu waniliowego lub innego, lodów czy bitej śmietany, albo po prostu same – takie chyba mi najbardziej smakują. Smacznego!
 
  

Świąteczne słodkości!

zBLOGowani.pl

wtorek, 21 maja 2013

Tarta z twarogiem, powidłami i kruszonką



Czekam na letnie owoce. A oczekiwanie umilam sobie innymi pysznościami – niekoniecznie z dodatkiem świeżych owoców. Jednakże takowe pojawiły się w słodkiej tarcie z twarogiem lecz w innej postaci, a zwali je powidłami:). Kruche ciasto, masa twarogowa, domowe powidła, kruszonka – tak wspaniale komponujący się zestaw gościł ostatnio u mnie na stole. Tarta jest bardzo kruchutka, słodycz sera została przełamana kwaskowatymi powidłami, a kruszonka dopełniła całości smakiem i swoim niepowtarzalnym zapachem. Gorąco polecam!

Składniki (na ciasto w okrągłej formie 21cm):

Kruche ciasto:
250g mąki pszennej
150g masła (miękkiego, w temperaturze pokojowej)
2 płaskie łyżki cukru
1 łyżeczka cukru wanilinowego
1 żółtko
1 łyżka mleka
Szczypta soli

Masa twarogowa:
500g sera twarogowego tłustego (niemielonego)
30g cukru
1 łyżeczka cukru wanilinowego
1 jajko
1 żółtko
1 łyżka mąki

Kruszonka:
60g mąki
40g cukru
40g masła

Ponadto: 200g powideł śliwkowych (najlepiej domowej roboty:), ale niektóre sklepowe są równie smaczne.


Wykonanie:

Kruche ciasto: mąkę przesiać do miski. Dodać masło, cukry, sól, żółtko i mleko. Metalową łyżką ugniatać (rozrabiać) składniki, aż połączą się i powstanie coś na kształt kruszonki. Blat/stolnicę oprószyć mąką. Wyłożyć rozrobione ciasto i zagnieść rękoma. Gdy powstanie ładne, jednolite ciasto, uformować spłaszczoną kulę i schłodzić w lodówce przez godzinę. W tym czasie można zabrać się za przygotowywanie nadzienia i kruszonki.
Masa twarogowa: ser twarogowy wrzucić do miski, dodać cukry, jajko i  żółtko. Dokładnie rozrobić widelcem, po czym dodać mąkę i starannie wymieszać.
Kruszonka: masło stopić, dodać mąkę i cukier. Zagnieść kruszonkę w naczyniu (palcami lub łyżeczką).
Gdy ciasto się schłodzi, wyjąć z lodówki i na oprószonym mąką blacie rozwałkować koło o grubości ok. 0,4mm (koło musi być większe od formy). Przełożyć ciasto do formy na tarty (tortownica się nie nadaje). Docisnąć aby ciasto dokładnie przylegało do formy, wystające brzegi uciąć równo z brzegiem formy. Gdy forma ma karbowane brzegi – to wyśmienicie. Gdy ich nie posiada, wystające brzegi można uformować palcami – metoda jest może trudna do wytłumaczenia ale prosta do wykonania – brzegi ciasta wystarczy tak jakby uszczypnąć kawałek po kawałku. Nakłuć ciasto widelcem. Tak przygotowane ciasto włożyć do zamrażarki na 10 minut. Rozgrzać piekarnik do 200oC. Na schłodzone ciasto położyć folię aluminiową z jakimś obciążeniem (mogą być specjalne fasolki albo po prostu małe foremki). Podpiekać ok. 10 minut, po czym zdjąć folię z obciążeniem i piec kolejne 10 minut. Po tym czasie wyjąć podpieczone ciasto i od razu rozsmarować powidła. Na powidła wyłożyć masę twarogową, wygładzić powierzchnię. Posypać kruszonką. Gdy brzegi ciasta wystają i są już wystarczająco podpieczone – owinąć je dokładnie kawałkami folii aluminiowej, aby piekł się sam środek. Tak przygotowane ciasto piec ok. 40 minut w temperaturze 190oC bez funkcji termoobiegu. Wyjąć z piekarnika, całkowicie ostudzić. Oprószyć cukrem pudrem. Gotowe:)


Czas na piknik z home&you - półmetek!