poniedziałek, 26 stycznia 2015

Deser czekoladowo-pomarańczowy



To, że czekolada i pomarańcza kochają się do szaleństwa – to już wiemy. To, że czekolada i galaretka do siebie pasują – znamy to chociażby z niejednego wieczoru spędzonego z delicjami lub mieszanką krakowską. Jak więc wyczarować coś niezwykłego i oryginalnego z czekolady i pomarańczy? Aha, no właśnie! Mus czekoladowy niejednokrotnie przygotowywałam w restauracjach, natomiast pomysł na domową galaretkę pomarańczową podsunął mi jeden z moich ulubionych programów Nigela Slatera, w którym przygotowywał taką właśnie galaretkę. Postanowiłam więc wyczarować elegancki deser, posiadający trzy ważne cechy: wspaniały smak, ciekawą teksturę oraz piękny wygląd.. Połączenie musu i galaretki jest absolutnie genialne! Domowa galaretka pomarańczowa, której kwaskowatość przełamuje gorzki smak czekolady, do tego puszysta bita śmietana, posypana startą czekoladą i kandyzowaną skórką pomarańczową. Nie omieszkam również wspomnieć o dwóch różnych teksturach, które dają podniebieniu dodatkowe, niesamowite doznania, a więc puszystość musu czekoladowego i sprężystość galaretki. Śmiało mogę zaproponować ten deser zarówno jako deser walentynkowy, jak i słodki niedzielny podwieczorek.


Składniki (na 4 porcje, w kieliszkach pojemności 300ml każdy):

Domowa galaretka pomarańczowa:
480ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy (z ok. 4 średnich sztuk)
4 łyżeczki świeżego soku z cytryny
80g cukru
32g żelatyny

Mus czekoladowy:
130g gorzkiej czekolady (najlepsza będzie kuwertura)
1 jajko (M)
1 żółtko (M)
4 łyżeczki cukru
4 łyżeczki espresso
4 pełne łyżeczki białego rumu (lub innej wódki o ładnym zapachu)
Szczypta soli
½ łyżeczki skórki otartej z pomarańczy
250ml słodkiej śmietany 30 lub 36% tł.

Dodatkowo: bita śmietana, starta czekolada, kandyzowana skórka pomarańczowa

Uwaga: Jeśli deser ma być podany na późne popołudnie lub wieczór, najlepiej wziąć się za przygotowywanie już od rana, ze względu na czas, jaki musimy dać najpierw tężejącej galaretce, a następnie tężejącemu musowi. Dekorację można wykonać zaraz przed podaniem.

Jeśli chodzi o bitą śmietanę do dekoracji, polecam kupić gotową. Na wierzchu deseru potrzebujemy zaledwie mały kleks, a wątpię, że komuś będzie się chciało ubijać 50ml śmietany, a później tę znikomą ilość przekładać do szprycy, by nadać pożądany kształt. Domowa bita śmietana sprawdzi się, gdy deserów będzie na przykład dziesięć. Ale decyzję pozostawiam Wam:). Po to ktoś wymyślił taką śmietanę, by czasami z niej korzystać. Uważam więc, że mały kleksik nie będzie tutaj wielką zbrodnią:).


Wykonanie:

Zaczynamy od galaretki pomarańczowej: wycisnąć sok z pomarańczy, przelać do garnka. Dodać cukier, zagotować. Żelatynę zalać odrobiną zimnej wody, by napęczniała, a następnie wrzucić do gorącego soku i mieszać, aż całkowicie się rozpuści. Gorący sok przelać przez sitko do nowego naczynia, by pozbyć się wszelkich cząstek pomarańczy. Odstawić, by sok się ochłodził. Chłodny przelać do 4 kieliszków (kieliszki pojemności 300ml, lub inne naczynie o takiej pojemności). Kieliszki ułożyć w taki sposób, by galaretka zastygła przechylona. Dobrze się tutaj sprawdza pudełko na buty, układając dwa kieliszki w jedną stronę i dwa kieliszki w drugą. Ale jeśli macie swój patent na pochyłą galaretkę, tym lepiej:). Galaretki odstawić do całkowitego zastygnięcia (w chłodne miejsce lub do lodówki)!. Trwa to kilka godzin.
Mus czekoladowy można zacząć przygotowywać dopiero wtedy, gdy mamy pewność, że galaretki są już zestalone i po postawieniu kieliszka w normalnej pozycji, nie osuną się, czy tez nie spłyną.
A więc: czekoladę posiekać nożem na wiórki (lub zmielić w blenderze). Przygotować garnek z gotującą się wodą (na małym ogniu). Do miski wbić jajko i żółtko. Dodać cukier, szczyptę soli, skórkę z pomarańczy, espresso i rum. Miskę postawić na garnku z gotującą się wodą i ubijać jajka trzepaczką, aż staną się ciepłe i z wierzchu będą puszyste, a z dołu będą jeszcze płynne ( nie można zbyt długo ubijać). Do masy dodać posiekaną czekoladę i dobrze rozmieszać, by utworzyła się jednolita czekoladowa masa bez grudek. Odstawić do przestudzenia. Gdy masa czekoladowa będzie już letnia, można zacząć ubijać śmietanę.
Śmietanę należy ubić prawie na sztywno, tzn. ma być już puchata, ale nie ubita do końca. Śmietanę dodać do masy czekoladowej i delikatnie wymieszać szpatułką. Mus czekoladowy przelać do pucharków z galaretkami. Przed podaniem ozdobić bitą śmietaną, wiórkami czekolady i posiekaną, kandyzowaną skórką pomarańczową. Smacznego!
                      
                                                                              
Karnawałowe Słodkości! Pomarańcze - wszyscy tańczą i ja tańczę Walentynkowe menu

15 komentarzy:

  1. U'lala! Chyba lepszy niż w jakiejś restauracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) No właśnie deser ten jest jedną z kreacji jakie wymyślam do nowego menu w restauracji:) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Ojej jaki wykwintny deser !

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. nic dodac nic ujac :) zajb.. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obłędny deser!!!!!! Przepiekny i pewnie przepyszny :) Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Deser pięknie wygląda! Kiedyś też przygotowałam galaretkę pomarańczową - jednak nie przypadła mi do gustu. Dziękuje za dodanie przepisu do akcji o pomarańczach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda obłędnie! I pewnie tak smakuje!

    OdpowiedzUsuń
  8. A to espresso to w proszku ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawa musi być płynna, można użyć świeżo zaparzonej z ekspresu (espresso) albo można też użyć kawy rozpuszczalnej (oczywiście rozpuszczonej we wrzątku). Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Dziekuje bardzo ;)

      Usuń