Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 marca 2020

Babka pistacjowa



Lubię suche babki z trzech prostych powodów. Po pierwsze są łatwe i szybkie w przygotowaniu. Po drugie można je długo przechowywać i zjeść nawet lekko czerstwe. Po trzecie, po prostu mi bardzo smakują! Ostatnio była babka z mango, dzisiaj pyszna pistacjowa. Lekko orzechowa, z odrobiną soli. Prosta i łatwa w przygotowaniu, z pewnością zasmakuje każdemu :) Polecam!


Składniki (na średniej wielkości babkę w formie 24cm z kominem):

200g mąki pszennej
150g niesolonych pistacji w łupinkach (bez łupin ok. 75g)
Garść drobno posiekanych pistacji (opcjonalnie, jeśli macie więcej)
140g drobnego cukru
115ml mleka
85g masła
80g kwaśnej śmietany
3 białka jaj
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (lub cukru wanilinowego)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
¼ łyżeczka sody oczyszczonej
½ łyżeczki soli

Opcjonalnie dla koloru odrobina młodego jęczmienia w proszku lub matchy, w ostateczności kropelka zielonego barwnika. Ale jak dla mnie ciasto nie musi być zielonkawe. I tak wiem, że są tam pistacje :)


Wykonanie:

Przygotować formę – wysmarować masłem i oprószyć bułką tartą. Piekarnik rozgrzać do 175oC (termoobieg)
Ciasto: pistacje wyłuskać z łupin. Zmielić (ja blendowałam z dwoma łyżkami mąki w blenderze kielichowym).
Połączyć z resztą suchych składników.
Miękkie masło utrzeć z cukrem do białości. Dodać białka jaj, śmietanę i wanilię – zmiksować. Do mokrych składników dodawać naprzemiennie suche składniki oraz mleko. Jeśli macie więcej pistacji to możecie je posiekać i wrzucić do ciasta – po upieczeniu będzie fajnie chrupało :) Gotowe ciasto przełożyć do foremki i wstawić do piekarnika. Piec ok. 30-35 minut do tzw. suchego patyczka, aż babka się ładnie przyrumieni (obserwujcie, bo każdy piekarnik piecze trochę inaczej). Wyjąć i ostudzić. Można polać rozpuszczoną białą czekoladą lub lukrem i posypać posiekanymi pistacjami. Smacznego!


sobota, 14 marca 2020

Wegańska babka mango



Pyszna, bardzo wilgotna i aromatyczna babka – brzmi pysznie prawda? Okazuje się, że z powodzeniem można dać taki opis wegańskiej babce. Całą (naprawdę dobrą!) robotę zrobiła pulpa mango, która sprawiła, że ciasto jest niesamowicie wilgotne, a do tego pięknie pachnie. I tutaj znów – oprócz pulpy mango brak tu wyszukanych składników. Mąka, cukier i tak dalej. A wykonanie to czysta bajka. Suche + mokre i gotowe! Słodkość ciasta przełamuje kwaskowaty lukier, również z nutką mango. Całość tworzy idealną babkę. Myślę, że z powodzeniem może ona zająć miejsce na wielkanocnym stole, nie pogardzi również sobotnim lub niedzielnym popołudniem:) Co jest super - babka przechowywana w lodówce trzyma świeżość przez kilka dni :) Przepis znalazłam tutaj. Bardzo polecam!


Składniki (na babkę w formie z kominem o średnicy 24cm):

Ciasto:
600g pulpy mango (z puszki)
440g mąki pszennej
160ml oleju
130g brązowego cukru trzcinowego (nie Muscovado)
3 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii (lub cukru wanilinowego)
½ łyżeczki soli

Lukier mango:
3 kopiate łyżki cukru pudru
3 łyżki soku wyciśniętego z cytryny
1 łyżka pulpy mango
Skórka otarta z ½ cytryny


Wykonanie:

Przygotować formę z kominem – wysmarować olejem lub innym tłuszczem roślinnym. Wysypać bułką tartą (można również wiórkami kokosowymi, orzechami itp., pełna dowolność :)). Piekarnik rozgrzać do 180oC (termoobieg).
Ciasto: wszystkie mokre składniki wymieszać w jednej misce. Do drugiej miski przesiać mąkę, proszek do pieczenia, sodę oraz dodać cukier i sól – wymieszać. Do suchych składników wlać mokre i wymieszać za pomocą łyżki lub szpatułki do połączenia w jednolitą masę (nie mieszać za długo). Masa będzie od razu „puchnąć”, a to za sprawą proszku i sody, także bez obaw, że coś się zepsuło :) Ciasto przelać do formy, wygładzić i wstawić do piekarnika. Piec ok. 35 minut do suchego patyczka. Od trzydziestej minuty można już sprawdzać (ciasto może się upiec szybciej lub wolniej w zależności od Waszego piekarnika). Może się zdarzyć, że ciasto posiedzi 45 minut – także obserwujcie i sprawdzajcie :) Ja piekłam ok. 35 minut i wyszło super wilgotne, a patyczek był suchutki :) Upieczone wyjąć i całkowicie ostudzić.
Lukier: wszystkie składniki wymieszać – gdyby lukier był za rzadki – dodać cukru, gdy za gęsty – więcej pulpy mango lub soku z cytryny. Polać ciasto. Można na wierzch dodać różne dodatki, np. wiórki kokosowe, suszone mango itp. :) Smacznego!


piątek, 19 kwietnia 2019

Mazurek chałwowy z wiśniami i bezą



Wielkanoc nie może obyć się bez mazurka. Tak więc dzisiaj szybciutko zostawiam Was z przepisem na mazurek z chałwą, konfiturą wiśniową i bezą :) I lecę dalej prać, sprzątać i oczywiście gotować. Pieczenie mazurka można sobie rozłożyć na dwa dni (wieczorem przygotować gotowe, powycinane kruche ciasto, a na drugi dzień dokończyć wierzch i upiec). Tym sposobem może łatwiej będzie się ze wszystkim wyrobić :) Kilka słów o smaku – kruche jak to kruche, zawsze jest pyszne, do tego chałwa, kwaskowate wiśnie i beza z płatkami migdałów – pycha! Polecam :)


Składniki (na mazurek o średnicach jajka 22x30cm):

Kruche ciasto:
175g mąki pszennej
100g zimnego masła
25g cukru pudru
1 żółtko
1 łyżka kwaśniej śmietany 18%
Szczypta soli

Nadzienie:
100g chałwy waniliowej
Kilkanaście wisienek z konfitury wiśniowej

Beza:
2 białka jaj
½ szklanki cukru pudru
1/3 łyżeczki skrobi ziemniaczanej

Dodatkowo: garść płatków migdałów do posypania


Wykonanie:

Kruche ciasto: z podanych składników zagnieść ciasto (można je zagniatać w misce, na stolnicy/blacie lub za pomocą miksera z odpowiednią końcówką). Do miski wsypać mąkę. Dodać żółtko, śmietanę i wymieszać by połączyły się z mąką. Następnie dodać masło pokrojone na małe kawałeczki i rozdrobnić palcami. Następnie dodać resztę składników i zagnieść ciasto. Wstawić do lodówki na 30-60 minut. Po tym czasie rozwałkować ciasto w bardziej owalnym kształcie. Wyciąć „jajo” o średnicach 22 i 30cm. Ścinki wykorzystać do wykrojenia dekoracji. Można użyć foremki (u mnie kwiatuszek) lub zrobić małe kuleczki. Wycięte kształty przylepić na brzegu jaja uprzednio smarując brzegi białkiem. Ponakłuwać widelcem. Wstawić do lodówki na kolejną godzinę. Tak przygotowane ciasto spokojnie może też przeleżeć noc w lodówce, a na następny dzień być upieczone. Schłodzone ciasto przełożyć na dużą blachę, wstawić do rozgrzanego do 180oC (termoobieg) piekarnika i podpiekać do 7-10 minut, aż lekko „spuchnie” ale nie zarumieni się.
Beza: w czasie podpiekania ubić białka na sztywno, pod koniec ubijania dodając stopniowo cukier. Na końcu ubijania dodać skrobię.
Na podpieczony spód rozkruszyć chałwę i wyłożyć równomiernie wisienki z konfitury (gdy macie swoją, gęstą konfiturę, mogą to być po prostu kleksy konfitury). Na wierzch wyłożyć bezę i rozsmarować. Zrobić fale za pomocą łyżeczki. Posypać płatkami migdałów. Temperaturę piekarnika obniżyć do 175oC (termoobieg). Wstawić mazurka i piec ok. 15 minut do lekkiego zezłocenia bezy i płatków migdałów. Kruche ciasto może być bardziej podpieczone. Wyjąć i ostudzić. Mazurka można dodatkowo ozdobić :) Smacznego!



wtorek, 16 kwietnia 2019

Babka kajmakowa



Babka – czy to ucierana, czy drożdżowa, stanowi nieodłączną część Wielkanocy. Pachnąca, wyrośnięta i pięknie ozdobiona musi się  znaleźć wśród świątecznych potraw. Zapewne co roku zastanawiacie się jaką babkę upiec :) Myślę też, że jest tu sporo osób, które mają swoją tradycyjną babę, którą pieką od lat i nic w tej kwestii nie chcą zmieniać :) Ja bardzo lubię eksperymentować z babkami i w tym roku zdecydowałam się wypróbować przepis na babkę z dodatkiem kajmaku. Przepis znalazłam u Mysi  i ciut zmodyfikowałam :) Ogólnie bardzo lubię wszelkie baby i ta również bardzo mi zasmakowała. Prosta, ucierana, mięciutka i nieziemsko pachnąca! Do tego jeszcze ta polewa i chrupiące płatki migdałów – mniam :) Bardzo polecam!


Składniki (na dużą babkę w formie średnicy 25cm u podstawy):

Ciasto:
5 jajek (M)
250g kajmaku (masy krówkowej)
180g mąki pszennej
100g skrobi ziemniaczanej
100g masła
4 łyżki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią lub ekstraktu z wanilii
Sok wyciśnięty z 1 cytryny
Szczypta soli

Polewa:
60g kajmaku
3 łyżki śmietany 30% lub ewentualnie mleka
50g płatków migdałów


Wykonanie:

Piekarnik rozgrzać do 180oC (termoobieg). Formę z kominkiem wysmarować masłem i wysypać bułką tartą.
Ciasto: mąkę pszenną, mąkę ziemniaczaną i proszek do pieczenia przesiać przez sito. Masło umieścić w garnuszku razem z kajmakiem i cukrem z wanilią – rozpuścić powoli na małym ogniu (ale nie gotować!). Masę przemieszać rózgą, żeby masło i kajmak się połączyły. Odstawić. Wycisnąć sok z cytryny. Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, pod koniec ubijania dodając po łyżce cukru. Następnie, nie przerywając ubijania dodawać po jednym żółtku. Zmniejszyć obroty miksera i wlewać cienkim strumieniem sok z cytryny. Wymienić końcówkę na ucierającą (przy małym, zwykłym mikserze mogą zostać te do ubijania) i wlewać powoli kajmak z masłem, aż powstanie jednolita masa. Wyłączyć mikser. Mąkę wsypywać porcjami i mieszać delikatnie szpatułką do połączenia składników. Masę wylać do foremki, wierzch wyrównać. Wstawić do piekarnika i piec 40-50 minut (trzeba obserwować i sprawdzać patyczek, czy jest już suchy, bo każdy piekarnik piecze inaczej). Wyjąć i lekko przestudzić. Na ciepłą babkę wylać polewę.
Polewa: kajmak rozpuścić ze śmietaną (lub mlekiem). Płatki migdałów uprażyć na suchej patelni (można to zrobić podczas pieczenia babki). Babkę polać polewą i posypać płatkami migdałów. Można dodać jeszcze elementy ozdobne, np. kolorowe jajeczka :) Smacznego!


środa, 10 kwietnia 2019

Tort porzeczkowo-adwokatowy z bezą



Święta Wielkanocne to szczególny czas - pełen radości, bliskości. Jest to moment, w którym wszyscy razem w gronie rodzinnym cieszymy się swoją obecnością. W wielu rodzinach (u nas również) pielęgnowana jest tradycja wspólnego śniadania wielkanocnego. I nie jest to zwykłe śniadanie. To prawdziwa uczta, pełna świątecznych smakołyków :) Nie wiem jak to wygląda w innych rodzinach, ale u nas już od rana na stole stoi patera z ciastami. Wszyscy lubimy „deser po śniadaniu”. Oczywiście zawsze jest makowiec, sernik i ciasto drożdżowe. No i moje „nowości”. Tak już jest, że jedni trzymają się tradycyjnych wypieków, a inni lubią dodać malutki akcent nowoczesności :) W tym roku mam dla Was przepis na wspaniały, a jednocześnie lekki torcik porzeczkowo-adwokatowy z bezą. Nie za słodki, na biszkoptach więc nie zapycha, z pyszną, adwokatową warstwą i chrupiącą bezą! Wbrew pozorom, nie jest trudny do wykonania, więc może warto się skusić? A na pewno odwdzięczy się smakiem! Polecam !


Składniki (na tort średnicy 20cm):

Biszkopt:
3 jajka (L)
3 łyżki mąki pszennej (z górką)
3 łyżki cukru
½ łyżeczki cukru wanilinowego
¼ łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli

Warstwa porzeczkowa:
300g mrożonych czarnych porzeczek
1 galaretka o smaku owoców leśnych
1 szklanka wody

Masa adwokatowa:
150ml śmietany 30 lub 36%
100g sera mascarpone
100ml adwokatu
1 łyżka cukru
3 łyżeczki żelatyny w proszku

Warstwa czekoladowa:
50g białej czekolady
1 łyżeczka śmietany 30/36% lub mleka

Beza:
2 białka jaj
120g cukru pudru
1/3  łyżeczki skrobi ziemniaczanej
1/3 łyżeczki octu lub soku z cytryny


Wykonanie:

Na dużej blasze, na papierze do pieczenia narysować okrąg średnicy 20cm. Piekarnik rozgrzać do 160oC (termoobieg).
Beza: białka ubić na sztywno, na koniec nie przerywając ubijania dodawać po łyżce cukru pudru. Następnie dodać skrobię i ocet i krótko zmiksować. Masę wyłożyć na papierze do pieczenia z narysowanym okręgiem. Rozsmarować do linii okręgu. Blachę z bezą wstawić do piekarnika i od razu zmniejszyć temperaturę do 120oC. Suszyć przez godzinę. Wyjąć i ostudzić.
Przygotować foremkę na biszkopt – wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować masłem i oprószyć mąką. Piekarnik rozgrzać do 175oC (termoobieg).
Biszkopt: mąkę przesiać razem z proszkiem do pieczenia. Białka umieścić w misie razem z cukrem wanilinowym i solą. Białka ubić prawie na sztywno, pod koniec stopniowo dodawać po łyżce cukru. Nie przerywając ubijania, dodawać po jednym żółtku. Wyłączyć mikser. Partiami wsypywać mąkę i delikatnie mieszać szpatułką do połączenia składników. Masę wylać do foremki, wygładzić powierzchnię. Wstawić do piekarnika i piec ok. 18 minut do zezłocenia. Wyjąć i całkowicie ostudzić. Przekroić na dwa blaty. Pierwszy z nich umieścić w wysokiej tortownicy lub w specjalnym rancie (polecam!) o takiej samej średnicy. Nasączyć mlekiem lub mlekiem rozrobionym z adwokatem jeśli lubicie bardziej alkoholowe torty.
Warstwa porzeczkowa: porzeczki umieścić w wyższym naczyniu. Galaretkę rozpuścić w 1 szklance gorącej wody. Wlać do porzeczek. Krótko zblendować blenderem, żeby trochę „poszarpać” owoce. Masę wymieszać, odczekać chwilę, aż zacznie tężeć (przy zamrożonych owocach powinno się to dziać dość szybko), po czym wlać na pierwszy biszkopt. Wyrównać i przykryć drugim blatem biszkoptu. Nasączyć.
Masa adwokatowa: żelatynę rozpuścić w ¼ szklanki gorącej wody. Przestudzić. W wysokim naczyniu umieścić śmietanę, mascarponę i łyżkę cukru. Ubijać do zgęstnienia kremu. Adwokat połączyć dokładnie z żelatyną, a następnie wlać do masy śmietankowej. Dokładnie ale delikatnie wymieszać rózgą. Wylać na biszkopt i wyrównać. Wstawić do lodówki na noc.
Gdy całość stężeje, rozpuścić czekoladę ze śmietaną/mlekiem i rozsmarować na wierzchu tak, żeby czekolada delikatnie spływała po bokach tortu (jeśli czekolada się „zważy” podczas rozpuszczania, dodawać do niej po odrobinie wrzątku i mieszać, aż czekolada powróci do płynnej konsystencji). Na wylaną czekoladę ułożyć bezę. Całość schłodzić lub od razu kroić. Smacznego!



środa, 3 kwietnia 2019

MAGIC CAKE – trójwarstwowe, magiczne ciasto mleczne



Wielkanoc tuż tuż :) W tym roku wyjątkowo późno. Jeśli zastanawiacie się, jak upiec coś prostego, a zarazem efektownego – koniecznie musicie sięgnąć po przepis na MAGICZNE CIASTO! Nie wymaga wiele pracy, ani wyszukanych składników. Cała magia dzieje się w jednej foremce. Zastanawiacie się jak? Otóż, po pierwsze ciasto na każdym etapie mieszamy krótko, nie doprowadzając do utarcia, po drugie w cieście jest bardzo dużo mleka, które rozrzedza całą masę, po trzecie w cieście znajdują się mocno ubite białka, które unoszą się na wierzchu płynnej masy. Konkluzją jest bardzo prosta rzecz – grawitacja. Z racji płynnej masy, najcięższe składniki opadają na dno, a najlżejsze dryfują na wierzchu. Tak oto powstaje nasza magia :) Efektem jest piękne, trójwarstwowe ciasto o trzech różnych strukturach – zwartej leguminie na spodzie, kremowym budyniowym środku i pulchnym, puszystym wierzchu. Te same składniki, a każda warstwa dostarcza innych wrażeń smakowych. Jak już wspominałam składniki nie są wyszukane – są to przede wszystkim jajka, mleko i masło – dlatego należy spodziewać się ciasta o mlecznym charakterze. Ja dodałam jeszcze wanilię. Mi smakuje, ale trzeba lubić jajka i mleko. Ciasto smakuje podobnie do sernika japońskiego, ma też coś z omleta. Jeśli obawiacie się zbytniej prostoty, można pokusić się dodatkowo o polewę z białej czekolady lub kajmaku, albo nawet świeże owoce, co dopełni smaku według waszych upodobań :) Myślę, że ciasto spokojnie znajdzie swoje miejsce na wielkanocnym stole! Eleganckie, kremowe, jajeczne – czego chcieć więcej ! W końcu jajko to symbol odrodzenia :)

Przepis pochodzi z tej strony, ja powiększyłam proporcje. Jest tam również krótki filmik :)


Składniki (na ciasto w okrągłej formie 23cm):
5 jajek (M)
550ml mleka
135g mąki pszennej
135g cukru
135g rozpuszczonego masła
1 i ½ łyżki wody
Ziarenka z ½ laski wanilii lub 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
Szczypta soli


Wykonanie:

Przygotować okrągłą formę – wyłożyć papierem do pieczenia. Najlepsza będzie wysoka foremka, która nie jest odpinana. Ale jeśli tak jak ja, nie macie takiej w swojej kolekcji, zwykłą odpinaną formę obłożyć szczelnie z zewnątrz folią aluminiową, żeby nic z niej nie wyciekło podczas pieczenia. To bardzo ważna kwestia, ponieważ ciasto ma rozwarstwioną strukturę i na dnie foremki zbiera się najrzadsza, płynna część, która lubi czasem uciec, w szczególności, gdy foremka nie jest szczelna. Piekarnik rozgrzać do 150oC (termoobieg).
Ciasto: masło rozpuścić, lekko przestudzić. Białka oddzielić od żółtek. Żółtka połączyć z cukrem, wanilią i wodą. Za pomocą rózgi, krótko utrzeć – aż żółtka zmienią kolor na nieco bledszy (cukier nie musi być rozpuszczony). W dwóch turach dodać masło i wymieszać rózgą, aż masło połączy się z żółtkami w jednolitą masę. Mąkę przesiać i wsypać w dwóch turach do masy – tylko wymieszać do połączenia składników. Czas na mleko – wlewać go do masy w kilku turach, mieszając niezbyt energicznie. Na samym końcu ubić białka na sztywno, dodać do masy i wymieszać szpatułką bardzo krótko, żeby białka niezbyt dokładnie połączyły się z resztą (mogą nawet pływać kluchy z białek). Całość przelać do formy i wstawić do piekarnika. Piec ok. 60-70 minut, do tzw. suchego patyczka i aż wierzch zbrązowieje. Sprawdzajcie dokładnie swoje ciasto, bo różne piekarniki różnie pieką i być może u Was będzie potrzebny dodatkowy czas. Ostudzić. Oprószyć cukrem pudrem. Można dołożyć dowolne dodatki. Smacznego!



niedziela, 25 marca 2018

Trzykolorowa babka ucierana



Wielkanoc nie byłaby Wielkanocą bez babki – obojętnie czy drożdżowej, czy ucieranej, czy jakiejkolwiek innej. W ubiegłym roku do koszyczka wkładaliśmy Kulicze. W tym roku będzie piękna, trzykolorowa babka. Mój mąż stwierdził, że to babka moro :) Babka jest puszysta, wilgotna i bardzo aromatyczna.  Nie jest trudna, a do tego bardzo szybko się ją robi. W smaku jest idealnie maślana, waniliowo-kakaowa. Zielony kolor to natomiast młody jęczmień, który nadaje piękny, żywy kolor, ale nie zmienia przy tym smaku ciasta. Myślę, że to ciekawa alternatywa tradycyjnej babki :)


Składniki (na mniejszą babkę w foremce z kominkiem o średnicy 19cm u podstawy, jeśli chcecie upiec dużą babkę w większej formie, wystarczy podwoić ilość składników):

200g mąki pszennej
115g masła
115ml mleka
70g cukru
2 jajka (L)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
¼ łyżeczki soli

+ łyżeczka gorzkiego kakao i łyżeczka mleka
+ łyżeczka młodego jęczmienia w proszku i łyżeczka mleka

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. 


Wykonanie:

Przygotować foremkę z kominkiem – wysmarować masłem i oprószyć bułką tartą. Piekarnik rozgrzać do 175oC (termoobieg) .
Ciasto: mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i solą. Masło utrzeć z cukrem i cukrem z wanilią do białości, dodawać po jednym jajku, każdorazowo dokładnie miksując. Następnie zmniejszyć obroty miksera i dodawać na przemian składniki suche i mleko. Ciasto podzielić na 3 części. Jedną odstawić, do drugiej dodać kakao i mleko i wymieszać, a do trzeciej dodać młody jęczmień i mleko. Na spód foremki wyłożyć najpierw warstwę jasnego ciasta, na to na przemian kleksy kakaowe i zielone. Następnie znów warstwa jasna, a na to kleksy. Wyrównać. Całość wstawić do piekarnika i piec ok. 40 minut do tzw. „suchego patyczka”. Wierzch babki powinien się ładnie przyrumienić. Wyjąć i lekko przestudzić, po czym wyjąć z foremki. Pozostawić do całkowitego ostygnięcia. Polać lukrem lub oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!


poniedziałek, 19 marca 2018

Pascha wielkanocna



Wspaniała, kremowa, mocno bakaliowa – pascha. Jest symbolem Wielkanocy i przypisuje się jej znaczenie religijne . Jest ona przyrządzana tylko raz w roku, w tym szczególnym dla nas okresie. Pascha ma symbolizować odradzanie się przyrody, a obfite dodatki jak bakalie czy orzechy – dobra luksusowe, bogactwo, obfitość. Pierwotny kształt paschy, czyli kształt „piramidy” czy też trapezu, miał symbolizować grób Chrystusa. Z czasem jednak kształt paschy ulegał modyfikacjom i teraz każdy przygotowuje paschę po swojemu, ale dalej zachowuje ona kształt kopuły. Paschę można przygotować na dwa sposoby – na zimno lub na gorąco. Dzisiejszy przepis to pascha przygotowana sposobem na gorąco. Przepis podglądnęłam na Kwestii Smaku – jest rewelacyjny. Pascha smakuje wybornie – jest słodka, kremowa i bardzo delikatna w smaku. Smak przełamują bakalie, a rum i wanilia nadają niesamowitego aromatu. Paschę można przygotować kilka dni wcześniej i przechowywać w lodówce. Najlepsza jest jednak przygotowana tak dwa dni przed Wielkanocą – wtedy wszystkie smaki przechodzą sobą nawzajem. Nie wiem jak Wy, ale ja wprost przepadam za paschą :) I bardzo polecam ten przepis :)



Składniki (na paschę średnicy ok. 22cm, ale w zależności od użytego naczynia, pascha może też być węższa i wyższa):

2 litry mleka pasteryzowanego 3,2%  (w woreczku lub butelce)
500 g gęstej, kwaśnej śmietany 18%
200g masła
60g cukru pudru
6 jajek
200 g bakalii (u mnie po garści – prażone płatki migdałów, rodzynki, żurawina, kandyzowana skórka pomarańczowa, morele)
1 łyżka rumu
 ½ laski wanilii


Wykonanie:

Mleko wlać do większego garnka, dodać ziarenka wyskrobane z laski wanilii oraz wyskrobaną laskę. Całość zagotować. W misce roztrzepać jajka ze śmietaną. Zagotowane mleko podgrzewać na średnim ogniu i stopniowo wlewać mieszankę śmietany z jajkami. Gotować na średnim ogniu ok. 5 minut – zacznie się wytrącać ser. Gdy zobaczycie, że ser wytrącił się już całkowicie, przestać gotować. Przygotować durszlak lub sito i wyłożyć go gazą. Za pomocą łyżki cedzakowej wyławiać ser i przekładać na sito/durszlak z gazą. Przełożyć nad naczynie, do którego będzie się zlewała serwatka, np. nad garnek lub miskę. Ser przyłożyć talerzykiem, docisnąć czymś ciężkim i wstawić do lodówki na całą noc. Na następny dzień wyjąć ser z lodówki. Miękkie masło utrzeć z cukrem pudrem na puszystą masę. Dodawać stopniowo ser. Do gotowej masy dodać rum oraz bakalie i wymieszać. Przełożyć do wyłożonego gazą naczynia o wybranym kształcie. Wstawić do lodówki na minimum dobę. Przed podaniem ozdobić wybranymi dodatkami, np. bakaliami. Smacznego!

 
 

sobota, 17 marca 2018

Bezglutenowa babka gryczana z ananasem i jabłkiem


Święta wielkanocne bez glutenu? Też dadzą radę ! :) Dzisiaj przygotowałam dla Was przepis na babkę na mące gryczanej, z dodatkiem ananasa i jabłka. Babka pięknie wyrasta i ładnie się prezentuje. Jej smak jest dość ciekawy, choć nie ukrywam, że bardziej smakuje mi ta tradycyjna :) Mąka gryczana nadaje specyficzny, orzechowy posmak. Nasionka Chia fajnie strzelają w zębach, a całość przypomina trochę konsystencją babkę piaskową. Jest to babka z kategorii tych bardziej suchych. Na szczęście jabłka i ananas nadają jej nieco wilgotności i orzeźwienia :) Myślę, że osoby, które nie mogą sobie pozwolić na tradycyjne wypieki, a bardzo by chciały upiec coś fajnego będą zadowolone :)


Składniki (na ciasto w formie z kominkiem średnicy 24cm):

Ciasto:
275g mąki gryczanej
125g masła
100g cukru
4 jajka (L)
4 łyżki syropu z ananasa (z puszki) lub soku jabłkowego
1 łyżka nasion Chia
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Skórka otarta z ½ cytryny
Szczypta soli

+ 4 plastry ananasa z puszki
+ 2 średnie jabłka

Lukier: 4 kopiate łyżki cukru pudru, 4 łyżeczki syropu z ananasa, 4 łyżeczki soku z cytryny, odrobina skórki otartej z cytryny - wszystko wymieszać


Wykonanie:

Piekarnik rozgrzać do 175oC (termoobieg). Formę z kominkiem wysmarować masłem i oprószyć mąką gryczaną.
Ciasto:  mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i solą.  Ananasa i jabłko pokroić w drobną kostkę. Masło utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym na puszysto, dodawać po jednym żółtku i dalej miksować. Następnie dodawać stopniowo po trochu białek, aż masa się połączy. Wsypać mąkę, skórkę z cytryny i syrop/sok - zmiksować. Na samym końcu dodać owoce oraz nasiona Chia i wymieszać szpatułką. Piec  ok. 40 minut do tzw. „suchego patyczka”. Ostudzić. Polać lukrem i ozdobić według uznania. Smacznego!