poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Cynamonowy turban ze śliwkami z ciasta filo




Paczka ciasta filo zalegała w mojej zamrażarce dobre kilka miesięcy. Ciasto czekało i czekało na swoją kolej w kuchni, no i się w końcu doczekało! Oprócz jeżyn i malin, które kompletnie zdominowały moje owocowe zasoby, w naszym ogrodzie dojrzało mnóstwo śliwek węgierek. Niestety, wiele z nich jest robaczywych, co mnie zbytnio nie cieszy. Nie zniechęca mnie to jednak, dlatego zrywam i używam – do wszystkiego. Do turbanu też, jakkolwiek to brzmi :). Połączenie chrupiącego ciasta, śliwek i cynamonu jest niesamowite. Aż prosi się gałka lodów! Polecam!


Składniki (na 1 turban średnicy formy 28cm):

1 opakowanie ciasta filo (300g)
85g masła
75g cukru
1 łyżeczka cynamonu
Ok. 500g śliwek węgierek (tradycyjnych, małych)


Wykonanie:

Śliwki umyć i pozbawić pestek – najlepiej nie rozrywać śliwek na pół, lepiej wpasują się w turban:).
Rozpuścić masło. Dodać cukier i cynamon – wymieszać i odstawić.
Okrągłą formę wyłożyć papierem do pieczenia. Dno wysmarować masłem cynamonowym. Piekarnik rozgrzać do 185oC.
Ciasto filo rozpakować, oddzielić arkusze ciasta. Na wilgotnej ściereczce kuchennej rozłożyć pierwszy arkusz  i dokładnie posmarować go masłem cynamonowym. Przyłożyć drugim arkuszem ciasta i ponownie posmarować. Postępować tak samo z resztą arkuszy. Ostatni również posmarować masłem. Tak przygotowane ciasto przeciąć wzdłuż dłuższego boku na 3 części. Na każdej układać wzdłuż rząd śliwek i zwinąć w niedomykające się rulony. Rulony przełożyć ostrożnie do formy formując turban (może to sprawić lekki kłopot, bo z niedomkniętego rulonu mogą wypaść śliwki, ale bez obaw – wystarczy je powciskać spowrotem, a ciasto zawinąć pod spód). Turban nie musi być idealnie pozawijany – i tak będzie pyszny:). Uformowany przesmarować resztką masła cynamonowego i wstawić do piekarnika. Piec ok. 20 minut, aż ciasto nabierze pięknego złoto-brązowego koloru. Ostudzić i oprószyć cukrem pudrem LUB lekko przestudzić i podawać z gałką lodów:). Smacznego!

piątek, 12 sierpnia 2016

Pełnoziarniste ciasto drożdżowe z jeżynami i śliwkami


Kocham sierpień za owoce, które nam daje. Za śliwki, za jeżyny, za maliny, za jabłka, gruszki, winogrona i wiele innych. Całe lato jest obfite w różne owoce, dlatego chyba nie zdecyduje się na ulubiony owocowy miesiąc ;). Poprzednie lato było dodatkowo bardzo gorące, a w tym roku jest jakby to powiedzieć, trochę „chłodno”… No cóż, mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie gorąco:).
Dzisiaj prezentuję nieco „zdrowszą” – o ile ciasto w ogóle można nazwać zdrowszym – wersję ciasta z owocami. Jest to ciasto drożdżowe z dodatkiem mąki razowej i kruszonką z dodatkiem płatków owsianych. W środku upakowane jest pół kilo śliwek i trzysta gram jeżyn – zdecydowanie mój typ :).
Całość smakuje rewelacyjnie, aczkolwiek fani słodyczy mogą być rozczarowani spodem, ze względu na jego pełnoziarnistość. Mnie oraz wszystkim, którzy go próbowali absolutnie nic nie przeszkadzało i byli wręcz zachwyceni. Polecam!



Składniki (na ciasto w okrągłej formie 28cm):

Ciasto drożdżowe:
200g mąki pszennej
100g mąki pełnoziarnistej (u mnie żytnia)
130ml mleka
50g cukru
25g drożdży świeżych
25g masła
1 żółtko
Szczypta soli

Nadzienie owocowe:
500g śliwek węgierek
300g jeżyn

Kruszonka:
80g mąki pszennej
40g płatków owsianych (lub żytnich) zwykłych
40g cukru
60g masła
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Szczypta soli


Wykonanie:

Ciasto drożdżowe: mąki przesiać do miski, dodać cukier i sól. Wszystko wymieszać. Ze składników uformować kopczyk, a następnie zrobić w nim wgłębienie. Mleko lekko podgrzać z masłem, by było letnie, a masło rozpuściło się. Do mleka pokruszyć świeże drożdże i dokładnie rozmieszać, aż się rozpuszczą. Wlać do wgłębienia i zasypać otaczającą mąką. Miskę przykryć ściereczką kuchenną. Pozostawić na 10-15 minut.
Po 10-15 minutach dodać żółtko i wszystko wymieszać łyżką, a następnie zacząć wyrabiać ręką. Można oczywiście ułatwić sobie życie mikserem z końcówką do wyrabiania drożdżowego ciasta. Wyrabiać nie za długo, tylko do momentu, aż ciasto będzie pozbawione grudek, a jego konsystencja będzie jednolita. Odstawić na pół godzinki do podrośnięcia.
Kruszonka: wszystkie składniki zagnieść w kruszonkę.
Owoce: śliwki pozbawić pestek. Zarówno śliwki jak i jeżyny opłukać i osuszyć.
Formę wyłożyć papierem do pieczenia, piekarnik rozgrzać do 185oC (termoobieg).
Gdy ciasto będzie już podrośnięte, rozłożyć w formie. Wyłożyć śliwki i jeżyny. Przykryć kruszonką. Wstawić do piekarnika i piec ok. 30-40 minut. Wyjąć i ostudzić. Oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!


niedziela, 10 lipca 2016

Wiśniowa tarta z budyniem i migdałami



Nie przypuszczałam, że nasza wiśnia rosnąca na łące przy rzece będzie miała w tym roku aż tyle owoców! Poszłam zobaczyć czy znajdzie się może jakaś wisienka lub dwie do śniadania, a tu proszę! Taka niespodzianka:). Nie dość, że wiśni jest mnóstwo, to są one wyjątkowo duże i słodkie. Nie pozostało mi nic innego, jak pozbierać wszystkie wiśnie w zasięgu mojego wzrostu i wzrostu mojej drabiny. Nazbierałam półtorej łubianki, po czym zabrałam się za smażenie konfitury. Wyszły marne cztery słoiczki, ale dobre i to:). Wiśni jeszcze sporo, także powoli będę smażyć kolejne partie. Z nazbieranych wiśni odebrałam część i upiekłam tartę wiśniową, będącą dzisiejszą atrakcją.
Nie mogłam się doczekać, aż ją rozkroję. I miałam rację. Nie chcę być nieskromna, ale to chyba najlepsza tarta na świecie (oczywiście w zestawieniu teraźniejszym, do czasu, aż upiekę kolejną słodkość:)). Tarta wyszła pyszna, z kruchym spodem, delikatną masą budyniową i słodko-kwaśną pierzynką wiśniową. Całość zwieńczyły prażone płatki migdałowe, które dopięły całość na przysłowiowy ostatni guzik. Część tarty już nie ma, a reszta czeka na wieczornych gości. Polecam!


Składniki (na tartę w okrągłej formie średnicy 22cm):

Kruche ciasto:
150g mąki pszennej
100g masła
50g cukru pudru
25g mielonych migdałów
1 żółtko (M)
1 płaska łyżeczka cukru wanilinowego
Szczypta soli

Budyń:
330ml mleka
30g cukru
1 łyżeczka cukru wanilinowego
2 żółtka (M)
25g skrobi ziemniaczanej
10g mąki pszennej
100g masła (o temperaturze pokojowej)
Biały rum w ilości nakrętki od butelki :)

Owoce:
700g wiśni
100g cukru
2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej

Dodatkowo: 1 małe opakowanie płatków migdałów (podprażonych na suchej patelni)


Wykonanie:

Piekarnik rozgrzać do 185oC (termoobieg). Formę wyłożyć papierem do pieczenia.
Kruche ciasto: z podanych składników zagnieść ciasto – suche składniki wymieszać, dodać pokrojone w kosteczkę masło oraz żółtko, wszystko rozrabiać palcami do uzyskania czegoś na kształt kruszonki, a następnie zagnieść ciasto. Wylepić dno i brzegi formy. Wstawić do piekarnika i piec na lekko brązowy kolor, by ciasto było dobrze upieczone. Odstawić do wystudzenia.
Budyń: z mleka odlać ½ szklanki i wymieszać z żółtkami i mąkami. Pozostałe mleko zagotować z cukrem i cukrem wanilinowym. Mieszankę wlać do gorącego mleka i gotować, aż zrobi się gęsty budyń. Odstawić, aż całkowicie się wystudzi.
Wiśnie: wydrylować i wrzucić do garnka. Wsypać cukier i gotować ok. 20 minut na małym ogniu. Gdy wiśnie puszczą już dużo soku, odcedzić owoce i przełożyć do innego garnka. Zarówno owoce, jak i sok gotować na małym ogniu ( w osobnych garnkach), do momentu, aż sok zredukuje się o połowę. Następnie zmieszać sok z wiśniami. W 1/3 szklanki wody rozrobić skrobię. I teraz najważniejsze – NIE WLEWAĆ CAŁEJ SKROBI NA RAZ DO WIŚNI. Należy to robić stopniowo, ponieważ to od Was zależy ile będziecie potrzebować zagęszczacza. Jeśli mocno odparowaliście sok, to skrobi będzie potrzeba mniej, a jeśli macie jeszcze sporo soku w wiśniach, to być może zużyjecie całą skrobię. Należy wlewać po trochu, mieszać i patrzeć czy gęstość wiśni jest już dla Was satysfakcjonująca :). Jedni lubią bardziej zżelowane, inni zaś mniej:).
Budyniu część dalsza: gdy budyń jest już całkowicie zimny, umieścić w misie masło i ucierać go z łyżeczką cukru, aż się trochę „napuszy”. Następnie dodawać porcjami budyń i dalej ucierać. Na samym końcu dodać nakrętkę rumu i jeszcze raz zmiksować. Gotowy budyń wylać na kruchy spód i wyrównać. Na budyń wyłożyć zżelowane wiśnie i delikatnie rozprowadzić, by nie pomieszać budyniu i wiśni. Posypać płatkami migdałów. Wstawić na ok. 3 godziny do lodówki. Smacznego!


czwartek, 7 lipca 2016

Jagodowy sernik na zimno z żółtymi malinami



Dawno mnie tutaj nie było:) Chyba potrzebowałam przerwy od pieczenia… A sezon trwa w najlepsze! Truskawki właśnie wychodzą z obiegu, ale pojawiają się inne pyszności jak maliny, jagody, porzeczki czy agrest. Mam nadzieję, ze się zmotywuję, bo lato jest przecież takie krótkie…
Dzisiaj przygotowałam dla Was pyszny, orzeźwiający sernik na zimno. Maliny zebrałam u siebie na łące, gdzie rośnie ogromny malinowy zagajnik. Boże ile ich tam jest! Nie mogłam spokojnie patrzeć jak się marnują, dlatego wykorzystałam część z nich do jagodowego sernika na zimno. Kompletnie nie pasowały mi tu sklepowe galaretki, zarówno pod względem smaku, jak i koloru, więc kupiłam soczki w kartoniku o smaku jabłkowo-malinowym. Zrobiłam z nich fajną, pasującą kolorystycznie do malin galaretkę. Całość smakuje świetnie, nie za słodko, orzeźwiająco. Bardzo polecam:)


Składniki (na sernik w formie 24cm):

Biszkopt:
2 jajka (L)
2 łyżki cukru
1 łyżeczka cukru wanilinowego
2 łyżki mąki pszennej

Masa jagodowa:
400g serków twarogowych naturalnych (u mnie Bieluchy)
400 słodkiej śmietany 36%
5 łyżek cukru
1 łyżeczka cukru wanilinowego
300g jagód leśnych (borówek)
2 i ½ łyżeczki żelatyny w proszku

Dodatkowo:
Ok. 300g żółtych malin (opcjonalnie mogą  być czerwone maliny, albo nawet borówki)
2 soczki w kartoniku o smaku jabłkowo-malinowym (w sumie 400ml)
2 łyżeczki żelatyny w proszku


Wykonanie:

Piekarnik rozgrzać do 180oC (termoobieg). Okrągłą formę wyłożyć papierem do pieczenia.
Biszkopt: mąkę przesiać. Jajka ubijać z cukrem i cukrem wanilinowym ok. 5 minut, aż będą bardzo gęste i puszyste. Do puszystej masy dodawać po trochu mąki i delikatnie mieszać szpatułką, aż składniki dokładnie się połączą. Gotową masę przelać do formy. Wstawić do piekarnika i piec ok. 15-20 minut, aż biszkopt ładnie wyrośnie, nabierze złotego koloru, a wbity drewniany patyczek, po wyjęciu będzie suchy. Upieczony biszkopt od razu wyjąć z formy i pozostawić do całkowitego ostudzenia. Ostudzony ponownie włożyć do foremki wyłożonej nowym papierem do pieczenia.
Masa jagodowa: żelatynę rozpuścić w 1/3 szklanki gorącej wody. Jagody zmiksować na mus z dwoma łyżkami cukru, a następnie połączyć z żelatyną. Śmietanę ubić na sztywno z pozostałym cukrem i cukrem wanilinowym. Mus jagodowy połączyć z serkami twarogowymi. Całość dodawać porcjami do ubitej śmietany. Gotową masę przelać do formy z biszkoptem. Wyrównać i wstawić do lodówki na ok. 2 godziny.
Po tym czasie przygotować galaretkę: jeden soczek doprowadzić w garnuszku do wrzenia i rozpuścić w nim żelatynę. Następnie wlać drugi soczek. Przestudzić.
Na sernik wyłożyć maliny i zalać ostudzoną galaretką. Przed podaniem można jeszcze udekorować owocami:). Smacznego!


Do grona obserwatorów dołączył jeszcze jeden piesek - Lula - mojej bratowej Izabeli :) Razem z moją Polly tworzą najbardziej kombinatorski duet :)


wtorek, 14 czerwca 2016

Ciasto z truskawkami na makowo-kokosowym spodzie


Sezon truskawkowy w pełni, a ja się rozleniwiłam. Zamiast piec same truskawkowe pyszności, to ja zajadam się sałatkami i hummusem:). I jakoś ciężko u mnie w domu o konkretnych odbiorców słodkości – zwłaszcza w okresie letnim nikt nie chce się objadać. Tak przynajmniej wszyscy twierdzą. Ale przychodzi moment zwany weekendem, kiedy to oczekują na coś dobrego spod mojej ręki. Wiadomo – zawsze odwiedzi nas ktoś, kto chętnie i bez wyrzutów sumienia skosztuje letnich ciast. Często też „wymagane” jest, bym upiekła coś, co jest już znane i lubiane, jak na przykład tarta truskawkowa, którą przygotowuję błyskawicznie między gotowaniem ziemniaków, a krojeniem warzyw na sałatkę. Ja tam wolę kombinować i wciąż łączyć różne przepisy:). Dlatego dziś mogę przedstawić Wam przepyszne ciasto z truskawkami na spodzie makowo-kokosowym, z kremem z mascarpone i śmietany. Jestem pewna, że przypadnie Wam do gustu:).  


Składniki (na ciasto w formie 25x35cm):

„Biszkopt”:
6 białek (L)
1 szklanka cukru pudru
150g wiórek kokosowych
100g suchego maku

Krem: 
500ml słodkiej śmietany 30%
250g sera mascarpone
5 łyżek cukru
1 małe opakowanie cukru wanilinowego
2 łyżeczki żelatyny w proszku

Dodatkowo:
800g truskawek
2 duże wafelki Prince Polo


Wykonanie:

Formę wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 180oC.
Biszkopt: mak połączyć z wiórkami kokosowymi. Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania stopniowo wsypywać cukier. Do ubitych białek dodawać po trochu mieszanki maku z wiórkami – dokładnie wymieszać. Przełożyć do formy wyłożonej papierem i wygładzić powierzchnię. Piec ok. 15-20 minut, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć i ostudzić.
Truskawki opłukać, pozbawić szypułek i pokroić na malutką kosteczkę. Odstawić.
Krem: żelatynę rozpuścić w ¼ szklanki gorącej wody – przestudzić. Śmietanę ubić na sztywno z cukrem i cukrem wanilinowym. W osobnym naczyniu zmiksować mascarpone z żelatyną i odrobiną ubitej śmietany. Następnie wszystko ze sobą wymieszać na jednolitą masę.
Na upieczony spód wyłożyć kilka łyżek masy – tylko by lekko pokrywała spód. Wyłożyć równo truskawki, a na nie resztę masy śmietankowej. Wygładzić powierzchnię, a na sam koniec posypać startymi na tarce wafelkami. Wstawić do lodówki na kilka godzin. Smacznego!

czwartek, 2 czerwca 2016

Maślankowe ciasto z różą, nektarynkami i kruszonką


Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię zapach róż czerwcowych. Nie wiem dokładnie jaką odmianę mam w domu, być może jest to róża japońska - Rosa rugosa. Grunt, że pięknie pachnie i cudnie smakuje. Miałam ochotę na jakieś różane ciasto, a że moje róże są już w pełni „dojrzałe” i piękne, zdecydowałam dodać ich płatki ot tak, prosto do ciasta i przykryć je kruszonką. By nieco orzeźwić całość, dodałam nektarynki. Ciasto jest pyszne, pulchniutkie, z wyraźnym aromatem róży. Co do ciasta maślankowego, postępowałam zgodnie z zasadami, a więc „nie męczyć ciasta żmudnym ucieraniem” :). Ciasto mieszamy w zasadzie tylko do połączenia składników i najlepiej używając do tego łyżki, a nawet widelca. Przepis na samo ciasto maślankowe podpatrzyłam u Słodkiej Babeczki, resztę skomponowałam sama:). Polecam wszystkim wielbicielom róż !


Składniki (na ciasto w formie 25x35cm):

Ciasto maślankowe:
350g mąki pszennej
1 szklanka maślanki
½ szklanki cukru
½ szklanki oleju
2 jajka (L)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka cukru wanilinowego
Szczypta soli

Kruszonka:
150g mąki pszennej
100g masła
100g cukru
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Szczypta soli

Dodatkowo:
4 nektarynki
2 spore garści świeżych płatków róży czerwcowej


Wykonanie:

Płatki róż opłukać i osuszyć. Nektarynki obrać i pokroić na kawałki dowolnej wielkości.
Kruszonka: wszystkie składniki rozdrobnić palcami i zagnieść.
Piekarnik rozgrzać do 175oC (termoobieg). Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia.
Ciasto maślankowe: w jednej misce wymieszać składniki suche, w drugiej misce składniki mokre. Mokre składniki wlać do suchych i wymieszać krótko łyżką lub widelcem, tylko do połączenia składników. Ciasto powinno być „kluchowate” – i bez obaw, właśnie dlatego się uda:).
Ciasto wyłożyć do formy i wyrównać. Wysypać płatki róż i nektarynki, a na sam koniec przykryć kruszonką.


Wstawić do piekarnika i piec ok. 45 minut do tzw. suchego patyczka, i aż kruszonka będzie ładnie zrumieniona. Ostudzić. Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!


piątek, 27 maja 2016

Charlotte Royale - zakręcona babka roladowa z truskawkami



Sezon truskawkowy chyba się już rozpoczął, ale na te nasze, najpyszniejsze i najsłodsze truskawki musimy poczekać jeszcze do czerwca. Wtedy się zacznie! Ciasta, desery, koktajle… już się nie mogę doczekać! Dzisiaj mam dla Was propozycję na bardzo efektowne i pyszne ciasto w niecodziennej formie. Jego oryginalna nazwa to Charlotte Royale. Bardzo mi się podoba:). Rolada, która tym razem nie skrywa nadzienia, ale go przykrywa tworząc babkę. Nadzienie truskawkowe jest lekkie i delikatne. Całość jest pyszna:) Polecam!


Składniki (na babkę średnicy 24cm):

Rolada: 
4 jajka (L)
4 łyżki mąki pszennej
4 łyżki cukru
½ łyżeczki cukru wanilinowego
¼ łyżeczki proszku do pieczenia

+ mały słoik konfitury truskawkowej

Krem truskawkowy:
250ml mleka
250ml słodkiej śmietany
150g świeżych truskawek zmiksowanych na mus + 6 truskawek pokrojonych w kosteczkę
70g cukru
1 całe jajko
2 żółtka
12g żelatyny w proszku

Dodatkowo: kilka herbatników do przykrycia masy


Wykonanie:

Piekarnik rozgrzać do 170oC (termoobieg). Dużą blachę (najlepiej tą z kompletu piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia.
Rolada: mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Jajka ubijać z cukrem i cukrem wanilinowym przez 5 minut. Następnie porcjami dodawać mąkę i delikatnie mieszać szpatułką. Gotową masę wylać na blachę i wstawić do piekarnika. Piec ok. 10-15 minut, aż biszkopt nabierze złotej barwy. Wyjąć i przełożyć na zwilżoną ściereczkę. Zwinąć razem ze ścierką w roladę. Odstawić do całkowitego wystudzenia. Następnie rozwinąć, posmarować konfiturą, ponownie zwinąć. Odczekać ok 15 minut i pokroić na plastry. Miskę wyłożyć plastrami rolady.
Krem: mleko wlać do garnka. Wsypać cukier. Zamieszać i doprowadzić do wrzenia. Dodać żelatynę i dokładnie wymieszać, aż się rozpuści. W przypadku żelatyny w listkach, najpierw należy je namoczyć w zimnej wodzie, a gdy zmienią konsystencję na galaretowatą (swoją drogą przypomina mi to meduzę:)), wrzucić do gorącego mleka.
W osobnym naczyniu roztrzepać jajka.  Teraz moment najważniejszy – wlewanie gorącego mleka do jajek. Należy to zrobić w miarę powoli, cały czas mieszając jajka trzepaczką (rózgą), by nie powstała jajecznica. Wbrew pozorom nie jest to takie trudne. Mleko z żelatyną i jajkami odstawić w zimne miejsce do ochłodzenia. Co jakiś czas należy przemieszać.
Gdy mleko z żelatyną będzie już chłodne, dodać zmiksowane na mus truskawki, a śmietanę ubić na sztywno. Następnie stopniowo, powoli, chochelka po chochelce dodawać schłodzonego mleka do ubitej śmietany, każdorazowo delikatnie lecz dokładnie mieszając. Chodzi o to, by w masie zostało jak najwięcej powietrza, co sprawi, że krem będzie puszysty. Dodać pokrojone truskawki i dokładnie wymieszać.
Wymieszaną masę włożyć jeszcze na moment do lodówki, by nieco zgęstniała (ok. 10-15 minut, ale lepiej obserwować). Gdyby masa była już bardzo gęsta można wymieszać ją energicznie rózgą. Masę truskawkową przelać do misy z roladą. Przykryć herbatnikami (można poprzycinać, by lepiej pasowały do okrągłej misy). Całość wstawić do lodówki na kilka godzin a najlepiej na całą noc. Babkę podajemy oczywiście do góry nogami:). Przed podaniem można udekorować świeżymi truskawkami. Smacznego!


piątek, 20 maja 2016

Rabarbar pod migdałową kruszonką



Potrzebowałam zrobić coś na szybko, a nie miałam zbyt wielu składników. W lodówce znalazły się jednak ostatnie dwie łodygi rabarbaru, w sam raz na jakieś małe co nie co. Postanowiłam więc zrobić najprostszą rzecz na świecie, a mianowicie zapiec rabarbar pod kruszonką. Błyskawicznie i smacznie. Gdybym tylko miała w zamrażarce lody, to mogłabym udać, że to bardzo wyszukany deser :). Polecam!


Składniki (na 6 sztuk w kokilkach średnicy 5cm):

Kruszonka:
100g mąki pszennej
50g masła
40g cukru
20g całych migdałów
½ łyżeczki cukru wanilinowego
1 żółtko
1 płaska łyżeczka śmietany
Szczypta soli

Dodatkowo:
250g obranego rabarbaru
2 łyżki cukru trzcinowego (lub zwykłego)


Wykonanie:

Kruszonka: migdały posiekać. Z reszty podanych składników zagnieść ciasto. Dodać migdały i jeszcze raz zagnieść. Nie jest to typowa kruszonka, a raczej kruche ciasto w formie kruszonki:).
Rabarbar: pokroić na drobną kostkę i wymieszać z cukrem.
Do każdej kokilki przełożyć po równo rabarbaru, a następnie przyłożyć obficie ciastem. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180oC (termoobieg) i piec około 15 minut, aż wierzch nabierze złoto-brązowego koloru. Podawać jeszcze ciepłe z gałką lodów lub na zimno. Obie wersje są równie smaczne:). Można oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!