poniedziałek, 29 maja 2017

Kochani !



Jak zapewne zauważyliście, po świętach Wielkiej Nocy, ruch na blogu całkowicie ustał. Jest to niestety spowodowane brakiem czasu. W związku z nadciągającym wielkimi krokami wydarzeniem w moim życiu, a mianowicie ślubem, jestem całkowicie pozbawiona czasu na pieczenie, fotografowanie i redagowanie przepisów :( Do przygotowań ślubnych dochodzi także uczelnia oraz remont. Gdy już pozbędę się codziennych wyjazdów do sklepów i hurtowni, obiecuję, że ugoszczę Was wieloma wspaniałymi przepisami na letnie wypieki i desery :) Z góry dziękuję za wyrozumiałość i do usłyszenia po 20-stym czerwca!

wtorek, 11 kwietnia 2017

Wielkanocne bajaderki zajączki



Pamiętacie zeszłoroczne kurki wielkanocne? Ja pamiętam, że zrobiły niezłą furorę :) Bardzo lubię takie słodkości, które jednocześnie mogą być ozdobą i są do tego smaczne. Świetnie sprawdzają się jako drobny, słodki upominek dla dzieciaków, a założę się, że i dorośli się ucieszą. W tym roku przygotowałam zajączki – z ciasta muffinowego, oblane gęstym lukrem, ze sterczącymi uszami z pianek marsmallow. Zajączki są nieco pracochłonne, a ich postura nieco niezgrabna, ale za to są przepyszne. Myślę, że warte zachodu :) Inspiracja i przepis z tej strony. Zmieniłam tylko kształt zajączków, bo tamte bardziej przypominały mi myszy :)


Składniki (na ok. 20 zajączków):

Ciasto na muffiny:
2 szklanki mąki pszennej
1 szklanka mleka
½ szklanki cukru
½ szklanki oleju
1 duże jajko
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki cukru wanilinowego
Szczypta soli

Lukier: 
90g białka
445g cukru pudru
Kilka kropel soku z cytryny

Dodatkowo:
1 opakowanie pianek marshmallow
Ozdoby – serduszka cukrowe jako noski, perełki cukrowe jako ogonki
Cukier ozdobny (zwykły cukier wymieszany z odrobiną różowego barwnika w proszku)
Odrobina czarnej masy plastycznej lub ziarenka maku do wykonania oczu


Wykonanie:

Piekarnik rozgrzać do 185oC (termoobieg).
Muffiny: w jednej misce połączyć składniki suche, w drugiej mokre. Następnie mokre przelać do suchych i wymieszać tylko do połączenia składników. Ciasto nakładać do foremek na muffiny do ¾ wysokości foremki (foremki metalowe należy uprzednio wyłożyć papilotkami lub wysmarować tłuszczem i oprószyć mąką, w przypadku silikonowych foremek nie ma takiej potrzeby). Piec ok. 20-25 minut. Wyjąć i całkowicie ostudzić. Ostudzone pokruszyć bardzo drobno do miski, dodać 3 kieliszki wody i wymieszać. Formować stożki wielkości dużego orzecha włoskiego. Układać na talerzu, a następnie wstawić do zamrażarki na ok. pół godziny.
W tym czasie przygotować uszy: z pianek odciąć ostre kanty białej części i lepiącą stroną zanurzać w różowym cukrze. Nieznacznie odciąć końce, by powstały łatwe do przyklejenia trójkąciki. Odstawić.


Lukier: składniki umieścić w misie miksera i ucierać na wolnych obrotach ok. 10 minut, aż masa zwiększy objętość.
Zajączki umieścić na kratce i obficie polewać z góry lukrem, aż cały je pokryje. Spływający lukier można zebrać i ponownie wykorzystać do polewania pozostałych zajączków. Zajączki pozostawić, aż lukier zacznie tężeć. W tym czasie można przylepić uszy, oczy i ogonki. Odłożyć ze dwie łyżki lukru na później do zamkniętego pojemnika.
By zajączki były bardziej stabilne i nie lepiły się od spodu, z wafla lub innego podkładu można wyciąć krążki, lekko posmarować lukrem i przylepić zastygnięte wcześniej bajaderki. Smacznego!

 
 

czwartek, 6 kwietnia 2017

Bułeczki z truskawkami



Wielkanocne śniadanie to najlepsze śniadanie w roku. Najlepsze, bo spożywane w gronie całej rodziny. Najlepsze – bo obfitujące w przeróżne smakołyki. U nas śniadanie zawsze kończy się ciastem i kawą zbożową, a więc już o godzinie 10 można powiedzieć, że jesteśmy zapchani „aż po korek”. Potem oczywiście jest poprawka ciastem po obiedzie, nie wspominając o skubaniu przy każdej nadarzającej się okazji :) Wracając do tematu śniadania, chciałam zaproponować Wam pyszne drożdżowe bułeczki nadziane truskawkami, które spokojnie można już dostać w sklepach. Wiadomo – to nie nasze polskie truskawki, ale da się przeżyć :) Poza tym, nic nie stoi na przeszkodzie, by upiec te bułeczki w sezonie truskawkowym. Bułeczki rozpływają się w ustach, ciasto jest puszyste, mięciutkie, z lekką nutką cytryny. Są przepyszne, gdy zjemy je jeszcze ciepłe, ale na drugi dzień są równie znakomite! Bułeczki spokojnie można upiec wieczorem, ostudzić, przykryć szczelnie by nie wyschły, a na drugi dzień polukrować i zjeść ze smakiem! Na przykład podczas wielkanocnego śniadania :)


Składniki (na 8 dużych bułeczek):

Ciasto:
400g mąki pszennej
200ml mleka
1 łyżka cukru
1 łyżka gęstego jogurtu naturalnego lub śmietany
40g świeżych drożdży
40g masła
1 jajko (L)
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Skorka otarta z ½ cytryny
Szczypta soli

Nadzienie:

400g świeżych truskawek (lub 8 sztuk, dużych mrożonych)

Lukier: 4 kopiate łyżki cukru pudru, 4 łyżeczki mleka, 4 łyżeczki soku z cytryny - wszystko wymieszać



Wykonanie:

Ciasto drożdżowe: mąkę przesiać do miski, dodać cukier, cukier wanilinowy i sól. Wszystko wymieszać. Ze składników uformować kopczyk, a następnie zrobić w nim wgłębienie. Mleko lekko podgrzać, by było letnie. Do mleka pokruszyć świeże drożdże i dokładnie rozmieszać, aż się rozpuszczą. Wlać do wgłębienia i zasypać otaczającą mąką. Miskę przykryć ściereczką kuchenną. Pozostawić na 10-15 minut.
Po 10-15 minutach dodać jajko, jogurt i skórkę otartą z cytryny – wszystko wymieszać łyżką, a następnie dodać rozpuszczone masło i zacząć wyrabiać ręką (ok. 5 minut), aż będzie sprężyste i jednolite. Ja wyrabiam końcówką miksera – hakiem. Odstawić na 1 godzinę do wyrośnięcia.
Po tym czasie piekarnik rozgrzać do 185oC (termoobieg), a blachę 25x35cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 8 równych części. Każdą część spłaszczyć, nałożyć pół garści truskawek (lub jedną, dużą, mrożoną truskawkę) i zlepić dokładnie ( jak sakiewkę ). Zlepione bułeczki układać na blasze zlepieniem do dołu. Pozostawić na ok. pół godziny by jeszcze podrosły na blasze. Po tym czasie każda bułeczkę przesmarować lekko samym mlekiem. Wstawić do piekarnika i piec ok. 20 minut, aż lekko zbrązowieją. Wyjąć i ostudzić lub zjadać jeszcze ciepłe. Można zrobić do nich lukier, a można po prostu oprószyć cukrem pudrem. Ja w Wielkanoc preferuję lukier :) Smacznego!

 

niedziela, 2 kwietnia 2017

Sernik z ricotty z bakaliami



Nie wyobrażam sobie jakichkolwiek świąt bez sernika. I chyba nigdy takich świąt nie przeżyłam :) Sernik był zawsze pieczony przez moją ciocię, kremowy, mokry i pękający w szwach od bakalii. Z czasem jednak to ja zaczęłam zajmować się kwestią słodkości i tak sobie pichcę coraz to nowe serniki. Ale zasada jest jedna – świąteczny sernik musi mieć w sobie obowiązkowo ogrom bakalii.
Crostata di ricotta – można powiedzieć,  że to pyszna, włoska wersja naszego sernika z bakaliami. W rzeczywistości jest to rodzaj klasycznego, włoskiego placka z nadzieniem – w tym przypadku ricotty. Bardzo zaciekawił mnie przepis w książce „Step by step baking” Caroliny Bretherton i od razu wiedziałam, że będzie to dobra propozycja na Wielkanoc. Nie myliłam się. Wszyscy byli oczarowani smakiem tego sernika. Zawarty w cieście ser ricotta nadaje niesamowicie delikatny smak oraz aksamitną teksturę. Skórka pomarańczowa z kolei dodaje świeżości, a bakalie słodyczy. Dodatkowo, w masie serowej znajdują się podprażone płatki migdałów, które przyjemnie chrupią :) Cóż więcej mówić, trzeba wypróbować :)


Składniki (na ciasto w okrągłej formie 24cm):

Kruche ciasto:
300g mąki pszennej
200g masła
100g cukru pudru
2 żółtka (L)
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Skórka otarta z ½ cytryny
Szczypta soli

Masa serowa:
1,25 kg sera ricotta (do kupienia w większych marketach w opakowaniach 250g)
100g cukru pudru
6 żółtek (L)
60g płatków migdałów
50g rodzynek sułtanek
50g kandyzowanej skórki pomarańczowej
Skórka otarta z ½ pomarańczy i z ½ cytryny
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Szczypta soli

Dodatkowo: 1 białko wymieszane z ¼ szklanki mleka do posmarowania wierzchu


Wykonanie:

Kruche ciasto: zimne masło posiekać razem z mąką. Dodać resztę składników i ponownie posiekać. Zagnieść jednolite ciasto. Podzielić na 2 części. Schłodzić w lodówce przez ok. pół godziny. Połową ciasta wylepić formę oraz brzegi formy do połowy wysokości. Drugą połowę ciasta rozwałkować i wyciąć długie paski (do kratki) lub wielkanocne kształty za pomocą foremek – kwestia wyboru :) Ciasto wstawić do piekarnika rozgrzanego do 185oC (termoobieg) i piec prawie na gotowo, aż ciasto się mocniej zezłoci. W tym czasie przygotować masę serową.
Masa serowa: połowę płatków migdałów podprażyć na suchej patelni. Ostudzić i wymieszać z wszystkimi bakaliami. Ser ricotta zmiksować z cukrem, cukrem wanilinowym, solą, żółtkami i otartą skórką z cytryny i pomarańczy. Na końcu dodać bakalie i wszystko wymieszać. Przelać do formy z upieczonym spodem. Przykryć kratką lub kształtami wyciętymi z kruchego ciasta. Posmarować białkiem rozbełtanym z mlekiem (za pomocą pędzelka). Wstawić do piekarnika o zmniejszonej do 175oC temperaturze. Piec ok. 25-30 minut, aż wierzch się mocniej zezłoci. Wyjąć i wystudzić. Oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!

 
 
 

poniedziałek, 27 marca 2017

Rogaliki z makiem i lukrem



Na świątecznym stole nie może zabraknąć maku. Obojętne czy to w strucli czy ciastkach – mak musi być. Obowiązkowo mocno bakaliowy. Prawdziwą mistrzynią w przygotowywaniu masy makowej jest moja mama. Jej mak nie ma sobie równych. Chyba dlatego go tak lubię.
Dzisiaj mam dla Was przepis na pyszne rogaliki z ciasta na bazie sera twarogowego, wypełnione właśnie tą pyszną masą makową. Rogaliki są przepyszne, idealnie słodkie, chrupiące na rożkach i mięciutkie w środku. Do tego orzeźwiający, cytrynowy lukier… pycha! Polecam :)


Składniki (na 32 rogaliki):

Ciasto:
200g sera twarogowego tłustego (ważne aby kupić miękki)
200g zimnego masła
200g mąki pszennej
1 łyżka miodu
1 łyżka cukru
1 duże żółtko (L)
Szczypta soli

Nadzienie makowe:
200g maku niebieskiego niemielonego
300ml mleka
100g masła
100g rodzynek
100g obranych orzechów włoskich
100g kandyzowanej skórki pomarańczowej
4 żółtka (L)
2-4 łyżki miodu

Często dodaje też daktyle, morele, figi itp.

Lukier: 4 kopiate łyżki cukru pudru, 4 łyżeczki mleka, 4 łyżeczki soku z cytryny

Dodatkowo:
Odrobina mleka i białko z jajka do posmarowania rogalików
Odrobina maku do posypania rogalików


Wykonanie:

Masa makowa: najlepiej przygotować ją dzień wcześniej, albo przynajmniej kilka godzin, by wszystkie składniki przeszły sobą nawzajem i oczywiście żeby stężała. Mak zalać wrzącym mlekiem i pozostawić na ok. godzinę, aż wchłonie mleko (nie wchłonie go całkowicie, ale to nic, ważne żeby leżał godzinę). Po tym czasie zblendować blenderem ręcznym. Dodać posiekane orzechy i pozostałe bakalie, a także rozpuszczone masło, żółtka i miód. Wszystko wymieszać ( masa będzie rzadka, ale bez obaw, gdy się schłodzi stężeje). Masę wstawić do lodówki w zamkniętym pojemniku.
Ciasto serowe: ser twarogowy rozrobić widelcem z żółtkiem, miodem i cukrem. Mąkę przesiać na blat/stolnicę i posiekać razem z masłem. Dodać rozrobiony ser twarogowy i dalej siekać, aż składniki się połączą. Wyrobić ciasto rękoma (można podsypywać mąką, gdyż ciasto wydaje się być lepiące, aczkolwiek nie przykleja się do rąk jak zwykłe ciasto kruche). Uformować kulę. Ciasto podzielić na 4 części i włożyć do zamrażarki na ok. 20 minut.
Formowanie rogalików: wyjąć ciasto z zamrażarki. Blat/stolnicę oprószyć mąką. Pierwszą część ciasta rozwałkować tak, aby można było wyciąć koło o średnicy 32cm (ja po prostu przyłożyłam miskę o takiej średnicy i wycięłam równe koło dzięki czemu rogaliki wyszły symetryczne). Koło przeciąć na połowę. Każdą połowę przecinać na połowę, aż wyjdzie 8 równych trójkątów. Na każdy trójkąt nałożyć kopiatą łyżeczkę nadzienia i zwijać począwszy od podstawy trójkąta. Końce rogalików zawinąć do wewnątrz. To samo uczynić z kolejnymi częściami ciasta.
Blachę od piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia. Ułożyć rogaliki na blasze. Białko jajka rozmieszać z mlekiem. Rogaliki posmarować (pędzelkiem) przygotowaną mieszaniną i posypać odrobiną maku. Piec w piekarniku (bez termoobiegu) rozgrzanym do 200oC do zezłocenia. Wyjąć i ostudzić. Polać lukrem i posypać makiem. Smacznego!

 

czwartek, 23 marca 2017

Kulicz – wschodnia baba paschalna (Wielkanocna)



Wielkanoc to zdecydowanie moje ulubione święto w roku. Jest zawsze tak kolorowo i smacznie, że cały rok czekam z niecierpliwością na lukrowane baby, mazurki i jajko z chrzanem :) Tegoroczne wielkanocne pieczenie rozpoczynam Kuliczem pochodzącym od naszych wschodnich sąsiadów. Na świątecznym stole Ukraińców czy Rosjan, nie może zabraknąć tego specjału. Kulicz to tradycyjna baba drożdżowa, nazywana także chlebem wielkanocnym. Jest nieodłącznym elementem świąt, podobnie jak u nas. Pięknie przybrany koszyk, kolorowe pisanki, domowa wędlina, chrzan, no i pyszna baba drożdżowa! Szkoda, że to tylko raz w roku :) Moje Kulicze piekłam w  3 puszkach po produktach konserwowych, ale takich o większej pojemności (400g) i jednej mniejszej. Wyszły cudowne. Smak jest wspaniale maślany, a ciasto rozpływające się w ustach. Babka najlepiej mi smakuje jak jest jeszcze ciepła i chrupiąca, ale na drugi dzień jest również smaczna :) Polecam !


Składniki ( na 4 babki w średniej wielkości puszkach):

Ciasto:
500g mąki pszennej
100g masła
30g świeżych drożdży
2 całe jajka (L)
2 żółtka (L)
¾ szklanki mleka
½ szklanki cukru
1 kopiata łyżka gęstej kwaśnej śmietany
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Szczypta soli

Dodatkowo: 100g rodzynek

Lukier: ½ szklanki cukru pudru rozrobić z łyżką mleka i łyżeczką soku z cytryny – gdyby lukier był za rzadki – dodać cukru pudru, za gęsty – dodać soku z cytryny bądź mleka.


Wykonanie:

Mleko podgrzać, by było lekko ciepłe – w żadnym wypadku nie może być gorące. Dodać drożdże i łyżeczkę cukru – wymieszać. Jaja i żółtka utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym na puszystą i gęstą masę. Połączyć z rozpuszczonymi w mleku drożdżami, wymieszać i odstawić na około pół godziny, aż masa drożdżowa podrośnie.
Mąkę przesiać przez sito. W miseczce połączyć rozpuszczone masło i śmietanę oraz sól. Do wyrośniętych drożdży dodawać na przemian mąkę i masło ze śmietaną. Na koniec wrzucić rodzynki. Wyrabiać ciasto, aż będzie jednolite i sprężyste. Ja wyrabiam mikserem z końcówką-hakiem do wyrabiania. Ciasto odstawić w cieplejsze miejsce, aż podrośnie (ok. 40 minut).
Puszki np. po groszku dokładnie umyć i osuszyć. Wyścielić papierem do pieczenia – wycięłam okręgi na dno i dopasowane pasy na boki. Puszki można również wysmarować masłem i obficie oprószyć bułką tartą.
Gdy ciasto drożdżowe podrośnie – nakładać do puszek ciasto tak, by sięgało ¾ wysokości puszki. Piekarnik rozgrzać do 180oC (na początku termoobieg, po 10 minutach lub gdy babki zbytnio się przypieką –  grzanie od dołu). Wyrośnięte do brzegów puszki babki posmarować mlekiem lub wodą i wstawić do piekarnika. Piec ok. 25-30 minut. Wyjąć i przestudzić. Kulicze z puszek wyciągałam jeszcze letnie, bo było mi łatwiej. Na koniec babki polać lukrem i można posypać dekoracyjnymi posypkami. Smacznego!

 

A tutaj mój mały kurcacek wielkanocny :)  



czwartek, 16 marca 2017

Owsianka na wynos – czyli placek owsiany z żurawiną i rodzynkami


 

Często jest tak, że rano nie mamy czasu na pichcenie, albo zdarzy się nam zaspać, jak ostatnio w moim przypadku :) Wtedy to, możemy być spokojni, że to śniadanie czeka na nas, a nie odwrotnie :)
Miałam ostatnio ochotę na ciasto owsiane, bo nie chciałam pakować w siebie mnóstwa kalorii przed maratonem jaki mnie czeka w najbliższych tygodniach – urodziny, chrzciny, wesele, a po drodze jeszcze wiele „bezokazjów” :) Upiekłam więc placek na bazie płatków owsianych, z dodatkiem żurawiny i rodzynek. Do placka można oczywiście użyć innych bakalii, np. suszonych moreli czy różnych orzechów, a nawet kokosa – na co kto ma ochotę i co aktualnie ma w szafce. Placek smakuje świetnie – zwłaszcza na drugi dzień. Można go z łatwością pokroić na kawałki i spakować do pracy, szkoły czy na uczelnię. Polecam!


Składniki (na placek w okrągłej formie 24cm):

1 i ½ szklanki płatków owsianych zwykłych górskich
1 i ½ szklanki wody
1 duże jabłko
3 kopiate łyżki mąki pszennej
2 jajka (L)
1 łyżka cukru trzcinowego
1 łyżka miodu
½ łyżeczki proszku do pieczenia
¼ łyżeczki cynamonu
Szczypta soli
Garść rodzynek
Garść suszonej żurawiny


Wykonanie:

Formę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 175oC (termoobieg).
Płatki owsiane zalać wodą i odczekać, aż płatki wchłoną wodę (ok. 10-15 minut). Po tym czasie wymieszać ze startym jabłkiem oraz miodem. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, cynamonem i solą. Jaja ubić na puszysto z łyżką cukru. Do jajek dodawać stopniowo mąki i delikatnie mieszać szpatułką. Na końcu dodać płatki owsiane i suszone owoce. Wszystko delikatnie wymieszać i przelać do formy. Wstawić do piekarnika i piec ok. 30-40 minut, do tzw. „suchego patyczka”. Wierzch powinien być ładnie przypieczony ale nie brązowy. Wyjąć z piekarnika i ostudzić. Pokroić na kawałki. Można przechowywać w lodówce w zamkniętym pojemniku przez ok. 2 dni. Smacznego!

 
www.sklepagnex.pl