niedziela, 9 lipca 2017

Monastyrska izba, Drewno pod śniegiem – półkruche ciasto z wiśniami, z bitą śmietaną i czekoladą


Przepis skradł moje serce. Czasami mam tak, że szukam inspiracji kilka dni i nic, a czasami od razu coś mi wpadnie w oko. I tak było właśnie z tym ciastem. Przepis znalazłam na tej stronie już w zimie, ale ze względu na moją miłość do świeżych wiśni, czekałam aż do lata, kiedy na rynku można dostać piękne, soczyste owoce. Wiem, że w przepisie figurują wiśnie z kompotu, ale nic nie jest w stanie zastąpić świeżych. Najbardziej jednak zafascynowała mnie nazwa – Monastyrska izba. W Rosji ciasto bardzo popularne, gdzie występuje również pod innymi nazwami, jak klasztorna chata czy drewno pod śniegiem. O ile ciasto może przypominać kawałki drewna ułożone i przysypane śniegiem, to klasztornej chaty nie dopatrzę się tam za nic w świecie :) Z racji tego, że nie znam ani jednej litery pisanej cyrylicą, ciężko było mi się doszukać historii tego wypieku.
Ciasto smakuje rewelacyjnie, kwaśne wiśnie i słodycz półkruchego ciasta, a do tego puszysta bita śmietana – coś wspaniałego! Od razu przyznam się do małych modyfikacji – w oryginalnym przepisie używa się śmietany 18%, odsączonej na sicie, ja natomiast użyłam śmietany 36%, którą ubiłam. Z racji tego, że kupiłam duże, dorodne wiśnie, upiekłam tylko 6 wałków nadzianych wiśniami, a powinno być 10. Są tacy co pieką i 15 wałków, wtedy Monastyrska izba jest dość pokaźnych rozmiarów :) Moja wersja wyszła również spora, jak ciasto z dużej keksówki :) Naprawdę polecam, bo ciasto i smakuje i pięknie się prezentuje :)


Składniki (na ciasto rozmiarów keksówki ok. 39x11cm):

Półkruche ciasto:
400g mąki
180g masła
180g śmietany 12 lub 18%
1 jajko (L)
60g cukru pudru
1 łyżeczka cukru wanilinowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Szczypta soli

Nadzienie:
Około 1 kilograma świeżych wiśni – mogą być też wiśnie ze słoika – wtedy 700g

Dodatkowo:
500ml śmietany 36%
3 łyżki cukru
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Odrobina gorzkiej czekolady do oprószenia ciasta


Wykonanie:

Półkruche ciasto: masło posiekać razem z mąką, jajkiem i śmietaną, dodać pozostałe składniki i lekko podsypując mąką wyrobić ciasto. Ciasto będzie bardzo miękkie, ale takie ma być. Oprószone mąką zawinąć w folię i wstawić do lodówki. Schłodzi się podczas drylowania wiśni :)
Wiśnie pozbawić pestek – ja to robiłam ręcznie żeby nie uszkodzić zbytnio kształtu owoców. Po wydrylowaniu wiśni rozgrzać piekarnik do 190oC (termoobieg), a dużą formę – najlepiej tą z kompletu piekarnika – wyłożyć papierem do pieczenia. Wyjąć ciasto z lodówki i podzielić na 6 równych części. Każdą część rozwałkować na pas długości ok. 38cm – tak, żeby zmieścił się na dużej blasze:) Jeśli chodzi o jego szerokość, to pas powinien mieć ok. 6cm, tak, żeby położyć na nim rządek wiśni i u góry zlepić ciasto. A więc należy rozwałkować ciasto, ułożyć na nim ciasno rządek wiśni i zlepić nad owocami. Końce tez powinny być szczelnie zlepione. Wałki przełożyć na blachę „szwem” do dołu. Nie przejmujcie się jak ciasto będzie gdzieniegdzie cieńsze, nic się nie stanie jak wypłynie trochę soku :) Tak uformowane wałki wstawić do piekarnika i piec ok. pół godziny, aż nabiorą złoto-brązowego koloru. Wałki należy całkowicie ostudzić.
Przełożenie ciasta: śmietanę ubić z cukrem i cukrem wanilinowym. Na płaskim talerzu lub desce, albo po prostu na blasze układać kolejno: 3 wałki wiśniowe, przesmarować obficie bita śmietaną, 2 wałki wiśniowe, śmietana, wałek wiśniowy. Całość obłożyć pozostałą bitą śmietaną, wygładzić i na koniec zetrzeć gorzką czekoladę. Schłodzić w lodówce przynajmniej kilka godzin. Kroić delikatnie. Pamiętajcie, żeby odpowiednio zabezpieczyć Wasze ciasto i włożyć do pojemnika lub przykryć delikatnie folią, gdyż bita śmietana bardzo lubi chłonąć wszystkie zapachy z lodówki :) Ja nie mam tego problemu, bo mam drugą lodówkę tylko na słodkości :) Smacznego!

 


3 komentarze:

  1. świetnie wygląda!!! od dawna mam chęć na to ciasto tylko nie chce mi się zrobic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)Wbrew pozorom ciasto robi się bardzo szybko więc może jednak :) pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Ależ spektakularne!
    Zazdraszczam umiejętności i cierpliwości...
    ;)

    OdpowiedzUsuń