poniedziałek, 20 lipca 2015

Kluski z maliną z ciasta grysikowo-serowego



To lato bezapelacyjnie jest latem knedli, klusek i pierogów! Ale się rozkręciłam! Odkryłam, że pospolite kluchy nie muszą być wcale nudne i monotonne. Co chwilę szperam w Internecie w poszukiwaniu nowych inspiracji. Tym razem zainspirowały mnie kluski z niemieckiej strony Internetowej. A powiem Wam, że przynajmniej tutaj – w Bawarii – kluski i knedle to świętość. Dlatego też Bawarczycy mają mnóstwo wspaniałych przepisów zarówno na słodkie, jak i słone wyroby mączne. Dzisiejsze kluski wykonane są z ciasta na bazie kaszy manny i sera twarogowego. A nadziane są jedną, skromną, ale jakże pyszną maliną:). Najlepiej smakują przestudzone, letnie, polane masłem. Wtedy to najintensywniej da się wyczuć smak twarogu i grysiku. Kluseczki są delikatne i co tu dużo mówić – pyszne:) Koniecznie musicie spróbować!



Składniki (na ok. 14 klusek):

500g sera twarogowego (z kubka)
140g kaszy manny (grysiku)
140g mąki pszennej
140g miękkiego masła
140g cukru (można dać mniej)
2 żółtka
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Szczypta soli

Dodatkowo: 14 dużych malin (można nadziewać również innymi dowolnymi owocami)


Wykonanie:

Wszystkie składniki umieścić w misie i zmiksować na jednolitą masę. Wstawić do lodówki na 1-2 godziny (w zależności jakim dysponujecie czasem). Nic się również nie stanie, jak ciasto poleży w lodówce trochę dłużej. Po wyjęciu z lodówki podzielić na 14 równych części. Jak sobie ułatwić życie? Odmierzyć za pomocą wagi kulki o masie 70g, ostatnia kulka może mieć nieco mniej:).  Zagotować wodę w wysokim garnku – kluski muszą swobodnie pływać. Formować je w dłoniach oprószonych mąką, do środka wkładając jedną sporą malinę. Kluski wkładać do wrzącej wody i gotować na średnim ogniu przez ok. 15 minut, aż wypłyną i „spuchną”. Wyłożyć na talerz i dać im chwilę odpocząć. Moim zdaniem smakują najlepiej gdy są  letnie, a nawet prawie zimne, bo wtedy najintensywniej czuć smak sera i grysiku. Ale to moja podpowiedź. Zjecie jak lubicie:). Polecam polać stopionym masłem i zjeść w towarzystwie świeżych malin. Smacznego!




2 komentarze:

  1. Musiały być niezwykle delikatne! Uwielbiam takie kluseczki :)

    OdpowiedzUsuń