wtorek, 13 września 2016

Malinowy torcik oreo



Oj chyba słoneczko mi służy! Jestem taka szczęśliwa, gdy budzę się rano, a za oknem promienie słoneczne. Żyć nie umierać:). Mam zamiar delektować się słońcem do ostatnich ciepłych dni:). Jak już pisałam, śliwki się skończyły, teraz czas malin nieubłagalnie dobiega końca. Śpieszę się więc, by jeszcze wykorzystać resztki do soków na zimę, do mojej codziennej jaglanki lub owsianki, do koktajli lub do ciast. Dzisiaj mam dla Was przepis na bardzo szybki i banalny w wykonaniu torcik. Zachwyca smakiem i prostotą. I mimo, że na następny dzień jest najlepszy, bo ciasteczka zdążą zmięknąć, to pokusa zjedzenia go od razu jest silniejsza:). Bardzo polecam!


Składniki (na ciasto w okrągłej formie 24cm):

Masa malinowa:
400g słodkiej śmietany 30%
250g kwaśnej śmietany 18%
250g malin
½ szklanki cukru
1 łyżeczka cukru wanilinowego
1 i ½ łyżeczki żelatyny w proszku

Do przełożenia:
3 opakowania ciastek oreo ( 3 x 176g)

Dodatkowo do ozdoby: kilkanaście malin, ciasteczka (jeśli zostaną ;))


Wykonanie:

Masa malinowa: żelatynę rozpuścić w ¼ szklanki wrzącej wody. Odstawić do przestudzenia. Maliny rozgnieść widelcem (nie blendować!). Połączyć z kwaśną śmietaną. Dodać przestudzoną żelatynę (może być letnia) i dokładnie wymieszać. Słodką śmietanę ubić na sztywno z cukrem i cukrem wanilinowym. Delikatnie połączyć z wcześniejszą masą.
Okrągłą formę wyłożyć papierem do pieczenia. Dno wyłożyć ciasteczkami i wlać połowę masy - wyrównać. Ułożyć drugą warstwę ciasteczek i wlać drugą połowę masy – wyrównać. Na wierzch pokruszyć pozostałe (jeżeli takowe są;)) ciasteczka oreo. Torcik wstawić do lodówki na całą noc, by ciasteczka wewnątrz zmiękły. Przed podaniem udekorować świeżymi malinami. Smacznego!

Przyznam, że my nie czekaliśmy do dnia następnego, tylko zjedliśmy gdy tylko dało się go pokroić:).  

6 komentarzy: