sobota, 21 września 2019

Mięciutki jabłecznik z dużą ilością jabłek



W tym roku mamy owocową klęskę. I nie mówię tu o klęsce urodzaju, a raczej o bardzo ubogich zbiorach. I tak jak zawsze gałęzie się uginają od owoców, tak w tym roku owoce można policzyć na palcach. Co prawda udało mi się zebrać do placka te 2 kilogramy jabłek, ale coś czuję, że za jakiś czas dopadnie mnie pytanie „ a gdzie nasze jabłka z jabłonki?” :) No cóż, dawno zjedliście odpowiem :D 
Do jabłecznika użyłam twardej, soczystej i słodkiej odmiany jabłek z naszego ogrodu (zabijcie mnie ale nie mam pojęcia jaka to odmiana) i w zasadzie nadadzą się każde twarde i soczyste jabłka. Zarówno te ze sklepu czy targu. Do ciasta potrzeba aż dwa kilogramy i aż trudno uwierzyć, że razem z ciastem zmieszczą się w okrągłej foremce o średnicy 22cm. Czary :) Oprócz tego, że ciasto jest niezwykle pojemne, to oczywiście też bardzo smaczne. Zadowoli każdego, kto lubi dużą ilość owoców  w cieście. Nie dawałam do jabłek cynamonu, tylko posypałam nim wierzch ciasta. Ale jeśli macie ochotę, możecie go dodać do jabłek lub do ciasta. Osobiście zachwycił mnie ten jabłecznik (trudno żeby nie), bo jabłeczniki, szarlotki i inne podobne stoją u mnie w rankingu dość wysoko :) Przepis znalazłam tutaj i od razu zapisałam :) Polecam !


Składniki (na ciasto w okrągłej formie o średnicy 22cm):

Ciasto:
200g masła
190g skrobi ziemniaczanej
150g mąki pszennej
6 jajek
2 łyżeczki cukru wanilinowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Szczypta soli

Nadzienie:
2 kg twardych, soczystych jabłek
30g masła
2-3 łyżki cukru
Opcjonalnie cynamon ( ½ - 1 łyżeczki)


Wykonanie:

Jabłka: obrać, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić w dość grubą kostkę (nie, nie musi być idealna bo nie robimy tego na pokaz :) chodzi o większe cząstki jabłek). Gotować na średnim ogniu ok. 5-10 minut (w zależności od twardości jabłek), co jakiś czas mieszając. Jabłka nie mogą się rozpaść. Odstawić.
Przygotować formę – wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować masłem i oprószyć bułką tartą. Piekarnik rozgrzać do 180oC (grzanie góra-dół).
Ciasto: mąkę, skrobię i proszek do pieczenia przesiać do miski. W osobnym naczyniu utrzeć masło z cukrem, cukrem wanilinowym, solą i żółtkami na puch. Białka ubić na sztywno. Do utartego ciasta dodawać naprzemiennie ubite białka (od nich zaczynając) i mąkę i delikatnie mieszać szpatułką. Powstanie dość gęste ciasto. Połowę ciasta wyłożyć do formy – wyrównać. Łyżką cedzakową nakładać jabłka na ciasto i wyrównać (teraz można też posypać warstwę jabłek cynamonem). Wyłożyć pozostałe ciasto i rozsmarować równomiernie na wierzchu. Foremka będzie wypełniona "po brzegi"! I tak ma być :) Posypać cynamonem i delikatnie przemieszać łyżką, żeby cynamon się „zlał” z ciastem. Wstawić do piekarnika i piec ok. 45 minut, aż ciasto się przypiecze. Można sprawdzić patyczkiem czy już jest gotowe. Uchylić drzwiczki piekarnika i całkowicie ostudzić. Jeśli jest potrzeba, za pomocą noża lub specjalnej szpatułki oddzielić boki od foremki. Oprószyć cukrem pudrem :) Smacznego!



niedziela, 15 września 2019

Migdałowe ciasto z gruszkami



Po jakże pięknym i gorącym (czasami aż za gorącym) lecie, czas na słoneczną i trochę bardziej chłodną jesień. Oby był tak udana jak w zeszłym roku :) Wrzesień to również czas na zmianę składników w naszym codziennym żywieniu. Teraz pora m.in. na jabłka, śliwki, gruszki czy dynię.  Dlatego mam dla Was przepis na przepyszne ciasto migdałowe z gruszkami. Znalazłam go tutaj. Już dawno nic mnie tak nie zachwyciło. Niewybredne, małoskładnikowe i proste do zrobienia. Cudowny, migdałowy zapach ciasta i soczyste, wonne gruszki tworzą niesamowite połączenie. W sam raz do ciepłej, jesiennej herbatki :) Koniecznie musicie wypróbować!


Składniki (na ciasto w okrągłej formie 22cm):

Ciasto:
100g mąki pszennej
100g mielonych migdałów (użyłam naturalnie tartych ze skórką, ale mogą też być gotowe zmielone)
100g masła
70g cukru
2 jajka (L)
1 kieliszek likieru Amaretto
½ łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli

Dodatkowo: 2 duże i dojrzałe gruszki


Wykonanie:

Przygotować formę – wyłożyć papierem do pieczenia. Boki posmarować masłem i oprószyć migdałami lub bułką tartą. Piekarnik rozgrzać do 180oC (grzanie góra-dół).
Gruszki obrać, wydrążyć gniazda nasienne oraz zdrewniałe części  i pokroić na ćwiartki.
Ciasto: mąkę przesiać razem z proszkiem do pieczenia. Dodać sól i migdały i wszystko wymieszać. Miękkie masło utrzeć z cukrem na puch. Następnie dodawać po jednym jajku i miksować. Do mokrych składników wsypać suche oraz wlać likier. Wszystko wymieszać szpatułką do uzyskania gładkiej konsystencji. Masę przelać do foremki, wyrównać. Ułożyć ćwiartki gruszek grzbietem do góry i lekko wcisnąć w ciasto. Wstawić do piekarnika i piec ok. 40 minut, aż ciasto się przyrumieni. Można sprawdzić patyczkiem czy jest dobrze upieczone. Po wyjęciu ostudzić i oprószyć cukrem pudrem. Można też posypać siekanymi migdałami. Smacznego!



poniedziałek, 9 września 2019

Ciastka owsiane z sezamem i słonecznikiem



Napiekłam sobie ostatnio pysznych ciasteczek owsianych :) I wsadziłam do szklanej, zamykanej bomboniery, by co jakiś czas się raczyć jednym ciasteczkiem. I wiecie co? Nie było się czym raczyć. Ciastka się rozeszły w takim tempie, że pojemnik nie był już potrzebny :) Ciasteczka są przepyszne – chrupiące i pachnące, a więc też kuszące. I mimo, że u nas rzadko da się coś uchować, zapewniam, że można je przechowywać w pojemniku przez długi czas i dalej będą jak świeże. Można je też bez problemu mrozić. Ciastka robi się szybko i można wprowadzić dowolne modyfikacje – dodać inne bakalie, orzechy – dosłownie wszystko, byle by nie przesadzić z ilością, żeby się nie rozpadały. Bardzo polecam !


Składniki (na ok. 35 średnich ciastek):
2 szklanki płatków owsianych górskich
150g masła (o temperaturze pokojowej)
80g cukru
3 jajka
3 łyżki mąki pszennej
1 i ½ łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli

Dodatkowo: garść nasion słonecznika oraz garść sezamu


Wykonanie:

Przygotować dużą blachę do pieczenia – wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 175oC (termoobieg).
Mąkę przesiać razem z proszkiem do pieczenia. Wsypać płatki owsiane i pozostałe nasiona. Miękkie masło utrzeć z cukrem do białości. Nie przerywając miksowania dodawać po jednym jajku. Dodać suche składniki i dokładnie wymieszać łyżką. Ciasto ma być zwarte i gęste.
Ciasteczka można formować ręcznie (robić kuleczki z ciasta, a następnie je spłaszczać na blasze) lub za pomocą obręczy, żeby ciastka wychodziły idealnie okrągłe. Moje miały 5-6 cm średnicy. Ciastka nie muszą być układane w dużej odległości, bo niezbyt rosną na boki. Blachę wstawić do piekarnika. Ciastka piec ok. 15-20 minut, w zależności od tego, jak pieką Wasze piekarniki. Ciastka mają być brązowo-złote. Po upieczeniu można je przechowywać przez długi czas w suchym miejscu w szczelnie zamykanym pojemniku, można też je mrozić. Jeśli ktoś lubi, można je polać czekoladą :) Smacznego!



wtorek, 3 września 2019

Kostka sernikowa z jeżynami



Nie wiem jak u Was, ale u mnie jeżyny  dopiero się zaczynają. Z nimi to bywa naprawdę różnie. Jednego lata są dojrzałe już na początku sierpnia, a w kolejnym roku prawie we wrześniu, tak jak teraz. Mam ich tyle, że nie wiem co z nimi robić :) W tym roku zdecyduję się chyba na sok na zimę i na domowe wino deserowe :) Oczywiście jeżyny lądują też w owsiance, no i w ciastach! Dlatego dzisiaj mam dla Was przepis na pyszną kostkę sernikową z jeżynami. Delikatna masa serowa przeplatająca się z domową frużeliną owocową smakuje wybornie, a całości dopełnia kakaowy, kruchy spód. Ciasto jest proste do zrobienia, a kto nie lubi jeżyn, może zamienić je na dowolne inne sezonowe owoce np. maliny, truskawki czy borówki. Polecam :)


Składniki (na ciasto w formie 25x35cm):

Kruche ciasto:
130g mąki pszennej
100g masła
50g cukru pudru
2 łyżki gorzkiego kakao
1 żółtko jaja
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Szczypta soli

Masa serowa:
1kg sera twarogowego z kubka
200g masła
200g cukru
4 żółtka
1 jajko
1 i ½ kopiatej łyżki skrobi ziemniaczanej
1 łyżka cukru wanilinowego
1 kieliszek likieru Amaretto
Szczypta soli

Jeżynowa frużelina:
400g jeżyn (świeżych lub mrożonych)
4 łyżki cukru
1 kieliszek likieru Amaretto
1 łyżka skrobi ziemniaczanej


Wykonanie:

Jeżynowa frużelina: owoce przesypać do garnka, dodać cukier i łyżkę wody. Podgrzewać,  aż owoce puszczą sok, a następnie gotować na średnim ogniu przez ok. 5 minut, na końcu dodając likier Amaretto.  Skrobię rozmieszać w kilku łyżkach zimnej wody, a następnie stopniowo wlewać do gorących jeżyn, by się zagęściły. Ważne, żeby skrobię wlewać w kilku turach, żeby nie powstał zbyt gęsty glut. Nasza frużelina powinna mieć konsystencję gęstszego kisielu.
Przygotować formę do pieczenia  – wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 180oC (termoobieg).
Kruche ciasto: z podanych składników zagnieść ciasto (można je zagniatać w misce, na stolnicy/blacie lub za pomocą miksera z odpowiednią końcówką). Do miski wsypać mąkę i kakao. Dodać żółtko i wymieszać by połączyły się z mąką. Następnie dodać masło pokrojone na małe kawałeczki i rozdrobnić palcami. Następnie dodać resztę składników i zagnieść ciasto. Formę wyłożoną papierem do pieczenia wylepić ciastem. Ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika. Podpiekać przez ok. 12-15 minut.
W czasie pieczenia spodu przygotować masę serową: masło utrzeć z cukrem i żółtkami na puch. Dodać jajko i ponownie zmiksować. Dodać resztę składników i dokładnie wymieszać. Masę wylać na podpieczony spód i wyrównać. Frużelinę jeżynową nakładać kleksami na masę serową i za pomocą końcówki łyżki zrobić „zygzaki”, żeby powstały zawijasy serowo-jeżynowe. Obniżyć temperaturę piekarnika do 170oC . Wstawić ciasto i piec ok. 40 minut, aż masa serowa będzie ładnie przypieczona (ale lepiej  obserwować pracę swojego piekarnika ;)). Wyjąć i całkowicie ostudzić. Oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!




niedziela, 25 sierpnia 2019

Domowa chałka z kruszonką



Uwielbiałam, jak babcia wracała ze sklepu ze  świeżutką, pachnącą chałką. Wiedziałam, że zaraz pójdzie w ruch dżem lub miód albo po prostu masło jak nie było nic innego :) Mogłam zjeść dobrych kilka pajd, nie przejmując się wtedy niczym – jak to dziecko. Do dziś mam sentyment do tego szczególnego i prostego wypieku. I czasami właśnie lubię sobie zjeść kromeczkę świeżutkiej chałki z dobrej piekarni, z masłem lub z serkiem wiejskim i dżemem. Zawsze marzyła mi się domowa chałka, ale jakoś nie przekonywało mnie jej (z pozoru) skomplikowane zaplatanie. Wystarczyło jednak poszperać i znalazłam filmik instruktażowy i przepis na My Sweet World i już wiedziałam jak to robić :) Może nie wyszła idealnie równa, bo już pod koniec mi się poplątały końce, ale za to jaka pyszna ! Mięciutka, chrupiąca i maślana, z dużą ilością kruszonki – pycha :) Polecam !


Składniki (na 1 chałkę):

Ciasto drożdżowe:
250g mąki pszennej
50g masła
40g cukru
25g świeżych drożdży
2 żółtka
1 łyżeczka cukru wanilinowego
¼ łyżeczki soli

Kruszonka:
40g mąki pszennej
25g masła
25g cukru
½ łyżeczki cukru wanilinowego
Szczypta soli


Wykonanie:

Ciasto: do miski przesiać mąkę, dodać sól, cukier i cukier wanilinowy. Drożdże umieścić w kubeczku, dodać łyżeczkę cukru i łyżkę mleka – mieszać, aż drożdże się rozpuszczą. Masło rozpuścić w rondelku, dodać zimne mleko, a następnie rozczyn z drożdży – wymieszać. Wlać do suchych składników i wyrobić gładkie ciasto. Można to zrobić ręcznie (wtedy dłużej) lub specjalną końcówką miksera do zarabiania ciasta drożdżowego. Wyrobione ciasto odstawić na półtorej godziny, aż zwiększy swoją objętość. Po tym czasie wyłożyć ciasto na blat i podzielić na 6 równych części. Każdą cześć uformować w wałeczek długości ok. 25cm. Tutaj znajdziecie filmik jak zaplatać. Zaplecioną chałkę ułożyć na blasze, na papierze do pieczenia i odstawić jeszcze na godzinę.
W tym czasie można przygotować kruszonkę – wszystkie składniki zagnieść palcami.
Piekarnik rozgrzać do 190oC. Wyrośniętą chałkę posmarować żółtkiem wymieszanym z łyżką mleka i posypać kruszonką. Wstawić do piekarnika i piec ok. 15-18 minut (ale najlepiej obserwować). Wyjąć i przestudzić. Smacznego!



poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Sernik na zimno jagodowo-cytrynowy



Idealny na gorące dni – zimny, orzeźwiający i nie za słodki. Sernik na zimno. Kruchy spód, warstwa z jagodami leśnymi  i warstwa cytrynowa. Tylko spód wymaga pieczenia, a jeśli nie chce się Wam odpalać piekarnika w upał – zróbcie spód z pokruszonych, pełnoziarnistych ciasteczek i roztopionego masła. Na targu można jeszcze dorwać jagody leśne, więc nie wahajcie się ani chwili i koniecznie upieczcie ten serniczek :) Nie będę się już rozpisywać zbytnio w ten upalny dzień, po prostu zostawię Was z przepisem :)


Składniki (na sernik w okrągłej formie 28cm):

Kruchy spód:
150g mąki pszennej
100g masła
50g cukru pudru
1 żółtko
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Szczypta soli

Warstwa jagodowa:
500g sera twarogowego z kubka
250ml słodkiej śmietany 36%
200g leśnych jagód (borówek)
100g cukru
5 łyżeczek żelatyny w proszku
1 łyżeczka cukru wanilinowego

Warstwa cytrynowa:
500g sera twarogowego z kubka
250g słodkiej śmietany 36%
100g (1 tabliczka) białej czekolady
50g cukru
3 łyżeczki żelatyny w proszku
1 łyżeczka cukru wanilinowego
1 duża cytryna (sok i otarta skórka)

Dodatkowo na wierzch:
Garść borówek leśnych lub amerykańskich do dekoracji


Wykonanie:

Kruche ciasto: z podanych składników zagnieść ciasto (można je zagniatać w misce, na stolnicy/blacie lub za pomocą miksera z odpowiednią końcówką). Do miski wsypać mąkę. Dodać żółtko i wymieszać by połączyło się z mąką. Następnie dodać masło pokrojone na małe kawałeczki i rozdrobnić palcami. Następnie dodać resztę składników i zagnieść ciasto. Formę wylepić ciastem (na równo, bez brzegów). Ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika. Piec na gotowo, aż ciasto będzie złoto-brązowe. Ciasto wyjąć z piekarnika i ostudzić.
Ciasto można zrobić w tej samej foremce, w której był pieczony spód (jeśli jest odpowiednio wysoka) lub można użyć regulowanego rantu.
Masa jagodowa: żelatynę rozpuścić w ½ szklanki gorącej wody. Ser twarogowy zmiksować z borówkami i połową cukru. Wlać rozpuszczoną żelatynę i dokładnie wymieszać.  Śmietanę ubić na sztywno z resztą cukru, a następnie delikatnie wymieszać  z masą jagodową. Masę wylać na kruchy spód i wyrównać – można lekko uderzyć tortownicą o blat, żeby masa się wyrównała. Wstawić do lodówki na pół godziny.
Masa cytrynowa: zetrzeć skórkę z cytryny, a następnie zalać ją dwoma łyżkami wrzącej wody, żeby wyciągnąć jej kolor. Sok z otartej cytryny wycisnąć i połączyć ze skórką. Żelatynę rozpuścić w 1/3 szklanki gorącej wody. Twaróg wymieszać z sokiem i skórką z cytryny. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofali i wymieszać z twarogiem. Dodać żelatynę i dokładnie wymieszać. Śmietanę ubić na sztywno z cukrem i cukrem wanilinowym. Połączyć z masą serową. Wylać na masę jagodową i wyrównać. Chłodzić kilka godzin. Udekorować wg uznania – u mnie borówki świeże i mrożone, plasterki cytryny i rozmaryn :) Wierzch przesmarowałam jeszcze odrobiną serka zmiksowanego z jagodami, żeby nadać koloru :) Smacznego!



piątek, 2 sierpnia 2019

Chlebek bananowy z kokosem



Myślałby kto, że kiedyś zainteresuje się chlebkiem bananowym… Nazwa zawsze mnie śmieszyła, a ciasto brzydko mówiąc po prostu mi śmierdziało. Ale jak już pisałam w poście o serniku z karmelizowanym bananem – smaki się zmieniają. Teraz chlebek nie tylko pięknie pachnie, ale jeszcze się nim zajadam kawałek po kawałku :) Także nigdy nie mówcie nigdy :) Co mnie natchnęło, by go upiec?  Po prostu nie cierpię marnowania żywności, dlatego widok czarnych bananów zalegających gdzieś w kącie lodówki mocno nakłonił mnie do uruchomienia piekarnika. Skorzystałam z przepisu Doroty, zmniejszyłam jednak ilość cukru i dodałam wiórki kokosowe oraz rum. Myślałam jeszcze nad gorzką czekoladą ale ostatecznie się powstrzymałam przed tym ruchem. Może to i lepiej, bo mogłoby mi nie zasmakować :) Chlebek w takiej postaci jaką upiekłam jest rewelacyjny. Mięciutki, wilgotny, mocno bananowy. I ten zapach kokosa… Bardzo polecam :)


Składniki (na ciasto w podłużnej formie 11x30cm):

3–4 duże bardzo dojrzałe lub przedojrzałe banany
200g mąki pszennej
75g roztopionego masła
70g cukru
2 łyżki wiórek kokosowych
2 łyżki rumu 
1 jajko
1 łyżeczka cukru wanilinowego
1 łyżeczka sody oczyszczonej
Szczypta soli

Dodatkowo: 1 banan na wierzch ciasta, wiórki i bułka tarta do oprószenia formy


Wykonanie:

Przygotować foremkę: wysmarować masłem i oprószyć wiórkami kokosowymi i bułką tartą. Piekarnik rozgrzać do 170oC (termoobieg).
Ciasto: mąkę przesiać z sodą. Banana rozgnieść widelcem. Wlać masło i wymieszać. Dodać jajko, cukier, cukier wanilinowy oraz sól i wymieszać. Dodać wiórki kokosowe, mąkę przesianą z sodą i krótko wymieszać tylko do połączenia składników. Przelać do formy i wyrównać. Wierzch posypać wiórkami kokosowymi. Banana przekroić na dwie podłużne połowy i ułożyć na wierzchu – lekko docisnąć do ciasta. Wstawić do piekarnika i piec ok. 50-60 minut do suchego patyczka. Ostudzić i oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!


środa, 17 lipca 2019

Krucho-drożdżowe rogaliki z morelą lub jagodami leśnymi



Lato ! Trzeba korzystać z jego dobrodziejstw póki jest czas :) Oprócz teoretycznie pięknej pogody, cudnych kwiatów i złotych pól pszenicy, żyta i owsa, mamy zatrzęsienie owoców. Kto ma to szczęście, to większością z nich może cieszyć się w zaciszu własnego ogrodu. Jeśli nie – bez obaw – kolorowe stragany na targu uginają się od malin, wiśni, papierówek, moreli, jagód leśnych i wielu wielu innych. W okresie letnim dodaję owoce do wszystkiego – do owsianki, do koktajlu, do naleśników, no i oczywiście do ciasta. No bo czym byłoby lato bez owocowych wypieków? W tym roku oczywiście sporo piekę, ale niebardzo mam czas publikować. Czasami znajdzie się chwila i wtedy mogę podzielić się z Wami jakimś przepisem. Dziś mam dla Was przepis na wspaniałe, pachnące krucho-drożdżowe rogaliki z morelami lub jagodami leśnymi lub każdymi innymi, dowolnymi owocami :) Nie mogłam się zdecydować z czym upiec więc zrobiłam połowę z morelą i połowę z jagodami :) Sama nie wiem, które lepsze! Rogaliki są przepyszne. Maślane, kruche, przełamane kwaskowatymi owocami, do tego banalne w wykonaniu. Kto czuje się skuszony, zachęcam do wypróbowania :)


Składnki (na 24 rogaliki):

Ciasto:
300g mąki pszennej
125g masła
50g cukru
25g świeżych drożdży
2 kopiate łyżki śmietany 12 lub 18%
1 jajko
½ łyżeczki cukru wanilinowego
Szczypta soli

Dodatkowo:
200g jagód leśnych lub 12 małych moreli (jeśli chcecie i z tym i z tym, to 6 moreli i 100g jagód)
1 żółtko jajka rozmieszane z kilkoma łyżkami mleka do posmarowania rogalików przed pieczeniem


Wykonanie:

Przygotować dużą blachę – wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 190oC (termoobieg).
Ciasto: w kubku umieścić śmietanę, cukier oraz drożdże i wymieszać, aż drożdże się rozpuszczą. Odstawić na 10 minut. Do misy wsypać mąkę, dodać posiekane masło oraz resztę składników i zagnieść gładkie ciasto ręką lub końcówką miksera do ucierania. Ciasto będzie ciężkie i tłustawe – ale takie ma być. Ciasto podzielić na 2 części. Uformować kule. Każdą kulę rozwałkować na okrąg średnicy ok. 28-30cm i podzielić na 12 trójkątów.  
Zwijanie rogalików: owoce kłaść na podstawę trójkąta ( ½ moreli lub 1 łyżeczka jagód na każdy rogalik), posypać  ½ łyżeczki cukru. Zwijać w kierunku wierzchołka. W przypadku jagód, przy zwijaniu, boki trójkąta można od razu zlepić żeby owoce się nie wysypały. Rogaliki kłaść na blasze i smarować jajkiem rozmieszanym z mlekiem. Piec 12-15 minut (u mnie 12, ale najlepiej obserwować), aż rogaliki nabiorą złoto-brązowego koloru. Ostudzić i oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!


niedziela, 9 czerwca 2019

Proste ciasto na oleju z truskawkami i wonną różą



Trochę czasu mnie tu nie było, ale mam nadzieję, że teraz już będzie coraz lepiej, częściej i smaczniej :) Mamy czerwiec – oprócz maja chyba najpiękniejszy okres w roku. To czas kiedy moja rabata, którą usiłuję uformować od kilku lat (a szpecem ogrodnictwa nie jestem :)), nabiera cudownych barw – m.in. liliowce, rododendron, irysy, maki, no i królowe rabaty – piwonie. Tak, piwonie to zdecydowanie nasza chluba, głównie ze względu na ich wielkie kępy rosnące tam od lat, więc kiedy zaczynają kwitnąć, to dosłownie oczu nie można nimi nacieszyć :) Cały czas dokupuję nowe byliny z nadzieją, że kiedyś uda mi się stworzyć bylinową rabatę, która będzie sobie żyła własnym życiem. W ogrodzie mamy jeszcze bardzo stary krzew róży czerwcowej – silnie wonnej – i to właśnie płatki jej kwiatów znalazły się w moim cieście. To tylko płatki, a zupełnie zmieniają charakter ciasta. Kiedyś robiłam już ciasto z różą i nektarynkami i było równie pyszne :) Tym razem postawiłam na proste ciasto na oleju z truskawkami (przepis z Małej Cukierenki). Ciasto jest przepyszne, pachnące jak biszkopt i puszyste jak babka :) Pięknie pachnie truskawkami i różą. Wykonanie banalne, a blacha ciasta solidna :) Polecam!


Składniki (na ciasto w formie 25x35cm):

Ciasto:
340g mąki pszennej
200g cukru
200ml oleju rzepakowego
5 jajek
1 łyżka cukru wanilinowego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli

Dodatkowo:
450-500g świeżych truskawek
2 garście świeżych płatków wonnej (czerwcowej) róży

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.


Wykonanie:

Przygotować formę – wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 175oC (termoobieg).
Truskawki umyć, wykroić szypułki, pokroić na ćwiartki lub większe kostki. Płatki róży przełożyć do dużej miski i wypłukać w zimnej wodzie, a następnie odsączyć na ręczniku papierowym.
Ciasto: w misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia i sól. W osobnym naczyniu ubić całe jajka z cukrem i cukrem wanilinowym do białości. Następnie nie przerywając ubijania, powoli, cienkim strumieniem wlewać olej. Na samym końcu zmniejszyć obroty miksera (lub w planetarnym wymienić końcówkę) i wsypywać w kilku partiach mąkę. Na końcu jeszcze przemieszać szpatułką i wylać do formy. Rozłożyć płatki róży i lekko powciskać do ciasta. Na to wysypać truskawki i też je lekko docisnąć. Wstawić do piekarnika i piec ok. 45-50 minut do tzw. suchego patyczka. Ostudzić i oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!